Ocena brak

Konsumpcja jako kategoria pojęciowa – przegląd definicji

Autor /ludwi123 Dodano /04.08.2011

 Proces produkcji, wymiany oraz nabywania dóbr towarzyszy ludzkości od początku jej istnienia stanowiąc tym samym jedną z najważniejszych sfer społecznej działalności człowieka. Konsumpcja nie jest więc niczym nowym. Nowe jest natomiast jej znaczenie, zasięg i emocje, które wywołuje.  Ze względu na wielość znaczeń oraz sposobów ujmowania problemu, przed rozpoczęciem właściwych rozważań, należy najpierw dokonać przeglądu definicji traktujących o konsumpcji.

Termin konsumpcja wywodzi się z  łacińskiego „consumptio” i oznacza tyle co zniszczyć, obrabować, podbić, używać. W swym podstawowym brzmieniu jest więc to słowo naznaczone przemocą i aż do końca XIX miało niemal wyłącznie pejoratywne zabarwienie. Dopiero później, stopniowo, zaczęto dodawać inne znaczenia i skojarzenia tak, by na przełomie XX i XXI wieku całkowicie negatywny  charakter tego słowa nabrał zgoła odmiennego oblicza.  W języku polskim obok pojęcia „konsumpcja” funkcjonuje hasło „spożycie. „Wobec argumentów natury lingwistycznej, a przy równoczesnym braku argumentów merytorycznych, przyjmujemy,  że terminy „konsumpcja” oraz „spożycie” są synonimami  i można je używać zamiennie”.

Czym jest konsumpcja, co stanowi jej istotę? Wydawać by się mogło, iż tak postawione pytanie nie powinno implikować trudności w skonstruowaniu nań odpowiedzi; konsumpcja jest przecież osobliwością wypełniającą codzienność i spotykającą nas  w różnorodnych przejawach społecznej rzeczywistości. Tymczasem  łatwość określenia jej sedna okazuje się pozorna. Być może przyczyna takiego pojmowania sprawy ma swoje źródło w ogromie działań i czynności, które intuicyjnie naznaczamy mianem konsumpcji. Słowo konsumpcja robi w ostatnich czasach, można by rzec kolokwialnie, zawrotną karierę,  a częstotliwość pojawiania się tegoż hasła wprowadza ów niepożądany chaos informacyjny  i definicyjny.   

Traktując rzecz najprościej konsumpcja utożsamiana jest z jedzeniem. Podążając tym tropem, możemy wysnuć wnioski, iż konsumpcja to artykuły spożywcze, a konsumowanie to ich jedzenie. Takie postawienie sprawy, choć poprawne w swym założeniu, nie może być uznane za wyjaśnienie ostateczne.   Według ekonomistów konsumpcja to zaspokajanie potrzeb ludzkich, czyli jest to szereg działań zmierzających do nasycenia człowieka w celu utrzymania jego życia, zdrowia oraz zapewnienia mu elementarnych warunków do prawidłowego funkcjonowania.   

Dla psychologów podejmujących tematykę konsumpcji, najistotniejsza wydaje się być analiza psychologicznego procesu dokonywania zakupów, dylematów związanych  z wyborem, podjęciem decyzji, badanie powstawania i redukowania dysonansu podecyzyjnego, badanie kształtowania się określonych potrzeb oraz motywów uczestniczenia w konsumpcji a także wpływ i mechanizmy działania reklamy.   Nieco innego znaczenia konsumpcji doszukują się socjologowie, którzy, podając rozmaite formy zastosowania, nie zdołali wypracować jednej, powszechnie obowiązującej koncepcji. Ów brak zgodności co do występowania nadrzędnej definicji konsumpcji wynika  z faktu, iż konsumpcja nie stanowi składnika jednego nurtu  intelektualnego czy teoretycznego, a zagadnienia z nią związane można analizować z różnych perspektyw.  

Zaprezentowany przegląd w sposobie pojmowania konsumpcji stanowi próbę ukazania różnorodności w pojmowaniu pojęcia konsumpcji.  Jednym z pierwszych socjologów podejmujących problematykę konsumpcji był Max Weber. Według jego koncepcji, przyczyn tworzenia się w drugiej połowie XVII wieku kapitalizmu należy szukać w zasadach religijnych protestantyzmu i kalwinizmu, które to zasady sankcjonując pomnażanie, gromadzenie i inwestowanie kapitału spowodowały,  że umiejętność zarządzania kapitałem stała się cechą powszechnie szanowaną i pożądaną. Przed wprowadzeniem systemu kapitalistycznego zarówno kumulowanie dóbr jak i konsumpcja stanowiły naturalną potrzebę człowieka. W miarę upływu czasu oraz wraz z rozwojem cywilizacyjnym, związek ten zaczął zanikać, tworząc z konsumpcji nie  środek wiodący do zaspokojenia wrodzonych potrzeb, ale cel życia jednostki. 

Nieco inne spojrzenie na konsumpcję prezentuje Thorstein Veblen. Jego pogląd zakładał,  że konsumpcja stanowi odzwierciedlenie drabiny społecznej, a motywem skłaniającym do konsumowania różnych dóbr nie jest (jak to zakładają ekonomiści) potrzeba przetrwania, lecz pragnienie stworzenia możliwości powstania rażących różnic między ludźmi. W tym spojrzeniu zawiera się przekonanie,  że konsumpcja jest sposobem zamanifestowania swojej pozycji w hierarchii społecznej oraz pokazania materialnej przewagi nad innymi.  

Pozostając w zbliżonym przedziale czasowym warto dla porównania przytoczyć definicję Adama Smitha. Jego stanowisko, choć doceniające wagę konsumpcji, dość ostrożnie zakłada, iż konsumpcja to po prostu proces wtórny w stosunku do produkcji:   „W systemie merkantylistycznym niemal zawsze poświęca się interesy konsumenta dla interesów producenta. System ten uważa, jak się zdaje, produkcję a nie konsumpcję, za cel wszelkiej działalności przemysłowej i handlowej”.   

Znacznie odważniejsze oraz przyznające szersze spectrum działań koncepcje konsumpcji konstruowane są przez współczesnych badaczy społecznych. O ile bowiem modernistyczne koncepcje zakładają funkcjonowanie społeczeństwa industrialnego opartego na zasadzie, iż to społeczno – ekonomiczne klasy określają porządek społeczny i styl życia,  o tyle założenia postmodernizmu akcentują istnienie społeczeństwa postindustrialnego, przekreślającego wcześniej istniejące wyznaczniki tożsamości społecznej.   

Konsumpcja staje się aktem społecznym, a konsumowanie dóbr powoduje produkcję znaczeń – znaków i symboli o ogromnej społecznej ważności5. Jak twierdzi cytowany wcześniej J. Baudrillard  świat przestaje mieć wymiar materialny; staje się on symboliczny.  W kreowanie symboli zaangażowane są wszystkie grupy społeczne, co w połączeniu  z gwałtownym wzrostem konsumpcji, powoduje całkowite przekształcenie wcześniej rozumianego pojęcia konsumpcji. Od tej pory jawi się ona jako masowa produkcja dóbr dostępnych praktycznie dla każdego, a jej celem ma być zaspokojenie indywidualnych  i hedonistycznych potrzeb. 

Według Jana Szczepańskiego konsumpcja to „ elementarna konieczność  życia”6. Ze względu na olbrzymią złożoność, „wyróżniamy trzy różne stany rzeczy, czy też, trzy różne zjawiska i procesy nazywane konsumpcją:

1.  Bezpośredni akt spożycia, czyli bezpośrednie zaspokojenie pewnej potrzeby poprzez zużycie określonego środka,

2.  Proces złożony z działań i zachowań człowieka zmierzający do pośredniego  i bezpośredniego zaspokajania potrzeb,

3. Faza procesu reprodukcji społecznej, tzn. ta część gospodarki narodowej w skali makro, którą można nazwać także „sferą spożycia”, na którą składają się „warunki życia społecznego”, warunki pracy, poziom  życia ludności, fundusz spożycia  – słowem to wszystko, co w gospodarce narodowej ma pośredni lub bezpośredni związek z zaspokajaniem potrzeb ludności”.  Odmienne podejście prezentuje Daniel Quinn, który definiuje konsumpcję jako „sposób na zapomnienie o nudzie i pustce codziennej egzystencji”8.  Interesujący stosunek do konsumpcji przedstawia również Ritzer, który w swej książce „Magiczny  świat konsumpcji” dokonuje podsumowania i porównania procesów zachodzących w  różnych dziedzinach współczesnej rzeczywistości społecznej do działań obowiązujących w sieci restauracji typu „Fast food”.

Efektywność, kalkulacyjność, szybkość oraz ujednolicenie to najbardziej charakterystyczne cechy zarówno  świata McDonald’s jak  i pozostających w jego kręgu konsumpcji. „Konsumpcja przenika nasze życie, coraz bardziej nas pochłania” – takie można by postawić podsumowanie.  „Wielka obietnica nieograniczonego postępu, obietnica panowania nad przyrodą, materialnego dostatku, największego szczęścia, dla jak największej liczby osób  i nieskrępowanej wolności osobistej podtrzymywała nadzieję i wiarę pokoleń od zarania epoki przemysłowej” - oto wizjonerskie wyobrażenie o konsumpcji w ujęciu Ericha Fromma. „Cały  świat w swoim bogactwie zostaje przekształcony w przedmiot konsumpcji.  W akcie konsumpcji człowiek pozostaje pasywny i  łapczywie pochłania przedmiot konsumpcji (…). Konsumpcja jest wyalienowaną formą utrzymywania kontaktu ze światem, który nie jest już przedmiotem zainteresowania i troski człowieka, lecz staje się celem jego chciwości” – dodaje.

Według jego, ponurej skądinąd koncepcji, to konsumpcja odpowiedzialna jest za przekształcenie człowieka w istotę traktującą wszystko w kategorii „mieć”. Wyrażane przez ludzkość pragnienie szukania jak największej ilości nowych bodźców nie rysuje optymistycznego obrazu przyszłości: „dawniej wszystko to, co człowiek posiadał, było otaczane troską i dbałością, wykorzystywane prawie do granic możliwości. (…). Dzisiaj wartością stała się konsumpcja.(…), a mottem dzisiejszych czasów z pewnością może być hasło: „Nowe jest piękne””.  Cały zespół pojęć definiujących konsumpcję prezentowany jest przez Mariana Golkę:

•  „konsumpcja jest procesem nabywania dóbr, które nie są koniecznie potrzebne do przeżycia,

•  konsumpcja dąży do ogarnięcia wszystkich sfer życia i nisz, jakie mogą pojawić się  w społeczeństwie włącznie z patologiami,

•  konsumpcja jest istotnym mechanizmem i warunkiem reprodukcji, trwania i rozwoju gospodarki rynkowej”.  

Nowy oddech w koncepcjach konsumpcji przynosi Hanna Mamzer.    

„Konsumpcja w cywilizacji współczesnej to nie tylko oczywiście spożywanie jedzenia. Oto dzisiaj „jedzenie” zyskuje inny wymiar – mianowicie nie jest tylko spożywaniem pokarmu, ale także zużywaniem dóbr materialnych oraz wszelkiego rodzaju usług dostarczających rozrywki.

Takie właśnie konsumowanie różnorakich produktów ma bardzo szeroki zakres, ale co znamienne – może dotyczyć (i w dużym stopniu dotyczy) ciała”.   Zaprezentowane definicje to jedynie namiastka propozycji ujmowania natury konsumpcji. Skąd bierze się ta rozbieżność i różnorodność podejścia do tematu? Jedne koncepcje skupiają swoją uwagę jedynie na kwestii powiązania człowieka i sfery ekonomii, inne kładą nacisk na pretensje konsumpcji, by swym zasięgiem ogarnąć wszelakie aspekty życia, jeszcze inne podkreślają fakt,  że konsumpcja ma nie tylko materialny, ale coraz częściej i duchowy wymiar. Problem z ujednoliceniem pojęcia konsumpcji wydaje się być nierozwiązalny. Dzieje się tak dlatego, że konsumpcja w rozumieniu ogólnym i całościowym, obejmuje bardzo szerokie spectrum rzeczywistości społecznej, nie można więc jej ująć  w jednowymiarowe ramy. Chcąc uchwycić i zachować złożoność jej natury konieczne jest rozpatrywanie jej działania na wielu wzajemnie się przenikających płaszczyznach. 

Takie podejście do problemu, podyktowane względami praktycznymi  i teoretycznymi stanowi punkt wyjścia do rozważań prowadzonych w niniejszej pracy doktorskiej. Ujęcie tematu w pewien naturalny sposób wyznacza (czy wręcz naznacza) definicyjne uporządkowanie. Obszar zainteresowań daleko wykracza poza sferę analizy zaspokajania pierwotnych (wrodzonych) potrzeb; nie może być więc mowy o potraktowaniu konsumpcji tylko w kategorii zabezpieczania podstawowych warunków, stwarzających szansę przeżycia. Wyznaczając za cel dokonanie rzetelnego przeglądu dokonujących się  w konsumpcyjnym  świecie kobiet zmian, trzeba uznać konieczność rozpatrywania konsumpcji jako pewnej całości, a zatem  na potrzeby pracy doktorskiej przyjmuję za definicję obowiązującą poniższe rozwiązanie.

Jednocześnie trzeba zaznaczyć,  że trzy wyszczególnione aspekty konsumpcji będą uznawane za jednakowo istotne i równorzędnie ważne.   Po pierwsze więc, konsumpcja będzie traktowana jako akt społeczny, czyli bezpośredni akt zaspokojenia pewnej, konkretnej potrzeby człowieka przez zużycie określonego dobra materialnego lub usługi, np. spożycie posiłku, przeczytanie gazety, zażycie leku, obejrzenie filmu w telewizji. Akt zaspokojenia potrzeby jest z natury rzeczy krótkotrwały i po pewnym czasie nastąpi odnowienie potrzeby, a wraz z tym konieczność ponownego jej zaspokojenia.  

Po drugie, konsumpcja jako proces społeczny, czyli – nawiązując do aspektu pierwszego – owe często powtarzane akty konsumpcji ułożone w pewien proces. W tym rozumieniu możemy o konsumpcji mówić jako „o zachowaniach konsumpcyjnych jednostek  i zbiorowości, polegających na uświadomieniu i ocenie własnych potrzeb, uznawaniu ich wagi i decyzjach ich zaspokojenia; zachowaniach zmierzających do wyboru i uzyskiwania środków ich zaspokojenia, obchodzenia się ze zdobytymi środkami oraz ich spożywania itp. (…). W takim ujęciu konsumpcja dotyczy nie tylko zachowań konsumenta jako jednostki, ale także może być rozpatrywana jako proces obejmujący całe zbiorowości zaspokajające swoje potrzeby”15.  Wreszcie po trzecie, konsumpcja jako faza reprodukcji społecznej, czyli „faza będąca uwieńczeniem całego procesu reprodukcji, w skład której wchodzą warunki  życia społecznego, czyli takie kwestie jak dochody, zaopatrzenie rynku, polityka społeczna (…) słowem to wszystko, co ma bezpośredni związek z zaspokojeniem potrzeb społeczeństwa”.

 To jednak nie wszystko. Współczesna konsumpcja, choć z założenia naznaczona materialistycznym wydźwiękiem, ma jednak jeszcze jeden aspekt – aspekt metaforyczny, odnoszący się do, nie dającej się opisać w kategoriach ekonomicznych, sfery duchowej.  Takie traktowanie konsumpcji pozwala na ukrycie pod jej pojęciem tych działań i zachowań człowieka, które prowadzą do zaspokojenia potrzeb (czyli dokładnie tak, jak we wcześniej przytaczanych definicjach), tyle tylko,  że te potrzeby mają charakter kulturalny, a zatem słuchanie muzyki, czytanie książek czy prasy również należy interpretować jako przejaw konsumpcji.  

Przyglądając się przedstawionej definicji konsumpcji, można odnieść wrażenie,  że granice wytyczonego obszaru jej działania są niezwykle rozległe. Mając  świadomość zagrożeń wynikających z tak szeroko rozumianej sfery konsumpcji i wychodząc naprzeciw zarzutom niosącym niepokój, czy takie ujęcie konsumpcji nie wywoła lawiny trudności  w skategoryzowaniu i klasyfikacji badanych procesów, należy odpowiedzieć: tak, na pewno  o wiele prościej byłoby się zająć jedynie rozstrzyganiem, w jaki sposób zmieniają się obyczaje oscylujące wokół zaspokajania podstawowych potrzeb ludzkich, nie to jest jednak istotą niniejszego opracowania. W tym miejscu należy również zaznaczyć, iż jej celem nie jest również przedstawienie zachowań konsumpcyjnych kobiet w takim rozumieniu, w jakim zwykle proces ten ujmują psychologowie:   

„Zachowania konsumpcyjne to działania bezpośrednio związane z wybieraniem, uzyskiwaniem, używaniem i pozbywaniem się wyrobów, usług oraz idei zaspakajających potrzeby i pragnienia, włącznie  z procesami decyzyjnymi poprzedzającymi te działania i następującymi po nich”17.    Procesy decyzyjne, przebieg  dokonywania zakupów, dylematy związane  z dokonaniem wyboru czy też analiza wpływu reklam na zachowanie konsumenta to zagadnienia, których opis można znaleźć w różnorodnych opracowaniach psychologiczno  – socjologiczno – ekonomiczno – menadżerskich, a ich wnioski, choć ważne, nie stanowią kluczowego wątku poruszanych tutaj tematów. Wytyczony kierunek naukowych poszukiwań wyraźnie implikuje konieczność takiego właśnie zespołowego pojmowania właściwości konsumpcji.

Nie może być bowiem mowy o poważnym zajęciu się tematem traktującym  o uchwyceniu nie tylko ukształtowania się, ale – przede wszystkim – ewolucji wzorców postępowania konsumpcyjnego kobiet, jeśli na samym początku zamkniemy sobie możliwość dociekania, co (według samych kobiet) do ich działalności konsumpcyjnej należy. A przecież konsumpcja powoli zaczyna być postrzegana jako synonim codzienności, powszechności  i wszystkiego, co na te określenia się składa.   Przyjęta na potrzeby niniejszej pracy definicja konsumpcji ma na celu umożliwienie poznania natury konsumpcyjnego świata kobiet oraz przyjrzenie się, w jaki sposób ten świat  (i obowiązujące w nim wzory) się zmieniają.

Do góry