Ocena brak

Konstanty Ildefons Gałczyński - Ulica szarlatanów

Autor /Wincent Dodano /29.04.2011

Szarlatanów nikt nie kocha.

Zawsze sami.

Dla nich gwiazdy świecą w górze

i na dole.

W tajnych szynkach piją dziwne

alkohole.

I wieczory przerażają

bluźnierstwami.

Wymyślili swe tablice

szmaragdowe.

Krwią dziewicy wypisali

charaktery.

Strachy w liczbach: 18,

3 i 4.

Przeklinamy Jezu – Chrysta

i Jehowę.

Szarlatani piszą księgi

o papieżach.

Zawsze w nocy mówią źle o

Watykanie.

Zawsze w nocy słychać szklane,

szklane łkanie:

płaczą gwiazdy zaplątane

w szkła na wieżach.

Kiedy miesiąc umęczony

wschodzi na nów,

alkohole z przerażenia

drżą słodyczą.

Nie pomogą alkohole:

W nocy krzyczą

łzy fałszywe szmaragdowych

szarlatanów.

Bardzo cicho i boleśnie

jest nad ranem.

Dzwonią dzwony, świt pochyla

się w pokorze.

Odpuść grzechy szarlatanom,

Panie Boże,

wszak Ty jesteś takim samym

szarlatanem.

1928

Podobne prace

Do góry