Ocena brak

Konstanty Ildefons Gałczyński - Serwus, madonna

Autor /Wincent Dodano /29.04.2011

Niechaj tam inni księgi piszą. Nawet

niechaj im sława dźwięczy jak wieża studzwonna,

ja ksiąg pisać nie umiem, a nie dbam o sławę –

serwus, madonna.

Przecie nie dla mnie spokój ksiąg lśniących wysoko

i wiosna też nie dla mnie, słońce i ruń wonna,

tylko noc, noc deszczowa i wiatr, i alkohol

serwus, madonna.

Byli inni przede mną. Przyjdą inni po mnie,

albowiem życie wiekuiste, a śmierć płonna.

Wszystko jak sen wariata śniony nieprzytomnie –

serwus, madonna.

To ty jesteś, przybrana w złociste kaczeńce,

kwiaty mego dzieciństwa, ty cicha i wonna –

że rosa brud obmyje z rąk, splatam ci wieńce –

serwus, madonna.

Nie gardź wiankiem poety, łotra i łobuza;

znają mnie redaktorzy, zna policja konna,

a tyś jest matka moja, kochanka i muza –

serwus, madonna

1929

Podobne prace

Do góry