Ocena brak

Konrad (III cz. Dziadów) i Kordian (Kordian) – charakterystyka porównawcza

Autor /Zenon Dodano /18.04.2011

Konrad i Kordian – dwaj romantyczni bohaterowie, którzy chcieli zmienić bieg historii, dwie wybitne jednostki świadomego swego fenomenu i wyjątkowości, pragnące poświęcić się dla dobra ojczyzny. Czym się różnili, a w czym byli do siebie podobni? Dlaczego, gdy mówimy o Konradzie, automatycznie pojawia się myśl o Kordianie (lub odwrotnie)? Aby odpowiedzieć na te pytanie, należy dokładnie przyjrzeć się owym tragicznym postaciom, wniknąć w ich psychikę i postępowanie.

Pierwsze podobieństwo, które jest natychmiast zauważalne, to miłość do ojczyzny, wola poświęcenia własnego życia w jej obronie. Zarówno Kordian, jak i Konrad chcieli uwolnić Polskę spod zaborczego jarzma (pierwszy – zabijając cara, drugi – ustanawiając nowy porządek w świecie za pomocą władzy otrzymanej od Boga), jednak motywy ich zamiarów były różne. Bohater Mickiewiczowski pragnie rządzić ludźmi, przywrócenie ojczyźnie wolności wiąże się dla niego z podporządkowaniem sobie narodu i władaniem nim wedle własnych kaprysów :

„Co ja zechcę, niech wnet zgadną,

Spełnią, tym się uszczęśliwią,

A jeżeli się sprzeciwią

Niechaj cierpią i przepadną”.

Słowa te świadczą o dyktatorskich zamierzeniach Konrada. Pragnie on realizacji, potwierdzenia samego siebie – pysznego, zaślepionego samouwielbieniem i rozgoryczonego światem człowieka. Wydaje się, że jego intencje poświęcenia się dla Polski nie są szczerze, są kamuflażem, maską, pod którą ukryte zostały prawdziwe pragnienia bohatera – żądzą władzy nad światem i ludźmi.

Nieco inaczej ma się rzecz z Kordianem. Tak jak Konrad cierpi on z powodu niewoli, chce wolności kraju – szczerze, choć naiwnie. Jednak w przeciwieństwie do bohatera III części Dziadów nie buntuje się przeciwko Bogu, nie bluźni Mu i nie pragnie poprawiać Jego dzieła, jakim jest świat. Nie uzurpuje sobie też prawa do kierowania ludźmi. Jest większym realistą, gdyż pragnie szczęścia ojczyzny, a nie, jak Konrad – utopijnego szczęścia ludzkości. Trzeba jednakże przyznać, że nie posiada tak wielkiej mocy jak bohater Mickiewicza, jest słabszy, bardziej wrażliwy (przegrywa z własnym sumieniem, którego uosobieniem są Strach i Imaginacja). Konrad sprawia wrażenie człowieka, który za wszelką cenę dąży do celu i który nie cofnie się nawet przed szaleńczym wyzwaniem Boga na pojedynek.

Kordian natomiast przejawia wewnętrzną słabość (widoczną choćby w starciu z Prezesem, kiedy nie mogąc przekonać współspiskowców, przegrywa z nim), która nie pozwoli mu zabić Mikołaja I. Ponadto bohater Słowackiego jest bardziej naiwny do Konrada, wręcz infantylny w swoim rozumowaniu i działaniu (jego argumenty świadczą o niedojrzałości psychicznej, braku politycznego rozsądku i taktyki). Wydaje mu się, iż zabójstwo cara rozwiąże problem niewoli ojczyzny. Konrad natomiast zdaje się rozumieć, że niepodległość może być odzyskana jedynie poprzez narzucenie dyktatorskiego reżimu całemu światu, kiedy jeden człowiek (właśnie Konrad) ustanawiałby prawa, nadawał bądź odbierał poszczególnym narodom niezawisłość. Tak więc widać, iż bohater III części Dziadów żądał władzy, zaś bohater Słowackiego – wolności.

Inna rzecz, która pozornie łączy Kordiana i Konrada, to poezja. Jak wiadomo, obydwaj są poematami, obydwu cechuje wywyższenie spośród bezimiennego tłumu. Jednak tutaj widoczne są w ich postawie pewne rozbieżności. Kordian jest nieszczęśliwy i wewnętrznie rozdarty. Konrad powie : „Ja mistrz!”, swoją twórczość określi jako pieśń – tworzenie”, „pieśń – nieśmiertelność”, a do Boga krzyknie : „Ty Boże, ty naturo! dajcie posłuchanie. - / Godna to was muzyka i godne śpiewanie”. Kordian nigdy nie nada swojej poezji atrybutów boskości, na zawsze pozostanie wewnętrznie rozdarty i niepewny, a nie, jak bohater Mickiewicza – zarozumiały i pewny siebie. Konrad popadł w krańcowy indywidualizm, Kordian zaś wznosił się na szczyty romantycznej fantazji (widzi różne zjawy, diabły, rozmawia ze Strachem i Imaginacją itd.).

Jednak pomiędzy bohaterami, oprócz wskazanych różnic, zachodziły też analogie. W obydwu dokonała się duchowa przemiana z romantycznego kochanka (Gustaw z IV części Dziadów i Kordian z I i II aktu) w heroicznego wojownika o wolność ojczyzny. Obydwaj gardzą tłumem (pieśń Nieznajomego akcentuje postawę Kordiana, który rezygnuje z połączenia z ludem, uważając, iż walczyć będą tylko wybrane, szlachetne jednostki, Konrad natomiast twierdzi, że zwykły śmiertelnik nie jest godny jego „pieśni”, której nie rozumie).

Celem zarówno Konrada, jak i Kordiana było objawienie, choć faktem jest, że pragnęli oni otrzymać różne wizje (bohater Mickiewicza chciał poznać przyszłe losy Polski, bohater Słowackiego – sens i wartość życia, za które mógłby się poświęcić). Także fakt osamotnienia w walce i okrutnej przegranej stawia tych dwóch bohaterów w jednym szeregu. Konrad i Kordian byli heroicznymi desperatami, fatalistycznie zdeterminowanymi bojownikami o wolność narodu, którzy skazani zostali na niepowodzenie (pierwszego zgubiła zarozumiałość, drugiego – wyobraźnia i wrażliwość). Inne ważne czynniki łączące to : romantyczna indywidualność, niezmiernie bogate życie wewnętrzne i skomplikowana kreacja psychologiczna bohaterów.

Wszystkie podobieństwa sprawiają, iż Kordian zdaje się być odbiciem Konrada. Dopiero po wnikliwej analizie okazuje się, że tak nie jest, że są to dwie „odmienne w swym podobieństwie” postaci, które Wisława Szymborska mogłaby określić : „różnią się od siebie jak dwie krople czystej wody”.

Do góry