Ocena brak

KONIEC FILOZOFII HELLENISTYCZNEJ

Autor /Mati123 Dodano /30.05.2011

1. eklektyzm. W tym okresie filozoficznego wielowładztwa musiały powstać i po­wstawały dążenia do uzgodnienia zwalczających się doktryn i utworzenia doktryny kompro­misowej. Gdy przez szereg pokoleń zwycięstwo filozoficzne nie przechylało się na stronę

żadnej ze szkół, coraz liczniejsi stawali się ci, co sporne kwestie chcieli rozwiązać eklektycznie.

Sceptycyzm zbyt był od innych szkół odrębny, aby można było go z nimi uzgodnić. Epikureizm tak samo. Natomiast trzy inne szkoły mogły myśleć o porozumieniu. Arystotelizm, zasadniczo unikający krańcowych rozwiązań, był wzorem kompromisowego sta­nowiska w filozofii; szkoła Arystotelesa podlegała stałym wahaniom, które zbliżały ją to do materialistycznych, to do idealistycznych przeciwników. Programowy zaś eklektyzm rozwinęły dwie szkoły: Stoa i Akademia.

Eklektyczna była „średnia szkoła" stoików, zainicjowana przez Panaitiosa i Poseidoniosa, którzy, ograniczywszy stoicki monizm i rygoryzm, zbliżyli doktrynę szkoły do Pla­tońskiej i perypatetyckiej. Prąd ten panował wśród stoików mniej więcej od połowy II w. do połowy I w. p. n. e. W tym samym czasie, ale jeszcze silniej eklektyzm opanował Akademię. Filon z Laryssy (ok. 160-80) był pierwszym, który odstąpił od panującego przed nim w Akademii sceptycyzmu i przejął się ideą uzgodnienia zwalczających się dok­tryn. Dalej jeszcze poszedł w tym kierunku Antiochos z Askalonu (zm. 68 p. n. e.): dla niego platonizm, arystotelizm i stoicyzm były spadkobiercami tej samej nauki Sokratesa i różniły się tylko w sformułowaniu, nie w rzeczy. Za podstawę swych poglądów brał filozofię stoicką, ale w etyce obok dóbr moralnych uwzględniał cielesne, a w metafizyce obok czynników materialnych - duchowe. Jeden z uczniów jego, Potamon, usiłował nawet założyć specjalną szkołę eklektyczną.

Szczególniej podatnym gruntem dla eklektyzmu okazał się Rzym. W tym środowisku filozoficznie nietwórczym filozofowie, nie umiejąc tworzyć idei nowych, zestawiali stare. Rzym wytworzył nieporównanych mistrzów eklektyzmu: sławnego Yarrona i jeszcze sławniejszego Cycerona.

M. Tullius Cicero (106-43) słuchał za młodu epikurejczyka Fajdrosa, akademika Filona i stoika Diodotosa, potem uczył się jeszcze od epikurejczyka Zenona, akademika-eklektyka Antiochosa z Askalonu i od platonizującego stoika Poseidoniosa. A teorie, jakie uznawał, były równie różnorodne, jak jego mistrzowie; zręcznie łączył teorie pocho­dzące z wszystkich szkół filozoficznych. W latach męskich swego ruchliwego życia nie zajmował się filozofią; uprawiał ją jedynie za młodu i w starości. Liczne jego pisma filo­zoficzne pochodzą prawie wyłącznie z trzech ostatnich lat życia. Wszystkie są oparte na źródłach greckich, na które zresztą sam otwarcie wskazywał. Więc: w De finibus bonomrn et malorum korzystał z Antiochosa i współczesnych sobie stoików i epikurejczyków; w Tusculanae disputationes, traktujących o warunkach szczęścia - z Panaitiosa, Poseido­niosa, Antiochosa, Chryzypa; w De natura deorum - z Fajdrosa, Kleitomacha, Karnea-desa i in.; De republica było naśladownictwem Platona, a ponadto w treści korzystało z Panaitiosa i Poseidoniosa; Laelius sive de amicitia czerpał z Teofrasta przez pośrednictwo stoików, itd., itd. Cyceron nie był nigdzie twórczym filozofem, wszędzie był wyrazicielem eklektycznego ducha, panującego na schyłku starożytności. Ponieważ zaś źródła, z których korzystał, przeważnie zginęły, przeto on sam stał się niezastąpionym źródłem.

2. filozofia w rzymie. W późniejszej fazie hellenizmu Ateny, upadłszy politycznie, straciły swe naukowe znaczenie. Wytworzyły się nowe ośrodki, a w nich nowy styl naukowy. Główne ośrodki były dwa: Rzym i Aleksandria. Każdy zaś z tych ośrodków miał styl odrębny: utylitarny i dyletancki stosunek do filozofii cechował Rzym, erudycja zaś była stylem Aleksandrii.

Długotrwała była niechęć Rzymian do filozofii. Jeszcze w latach 173, 161, 155, na wniosek Rzymianina starej daty, Katona Starszego, rozporządzenia Senatu wydaliły z Rzymu filozofów razem z retorami. Ale w końcu II w. p. n. e. stosunki zmieniły się. Młodzież rzymska zaczęła jeździć do ośrodków nauki greckiej, aby tam słuchać wykładów filozoficz­nych. Niebawem szkoły filozoficzne osiedliły się w Rzymie. Wytworzyła się moda na filo­zofię : ludzie zamożni trzymali w swych domach filozofów i za rozrywkę uważali przysłuchi­wanie się dysputom; jedni czynili to z zamiłowania, inni, jakim to wypominał Tacyt, z próżności. Najpodatniejszy grunt znalazła w Rzymie szkoła stoicka; jej rygoryzm odpo­wiadał starorzymskiej cnocie. W okresie cesarstwa wielu zwolenników zaczął znajdować epikureizm, a także sceptycyzm w swej umiarkowanej akademickiej postaci, którą Cyceron sławił jako „najskromniejszy, najkonsekwentniejszy i najelegantszy sposób filozofowania". Każdy bez mała światły Rzymianin należał do jakiejś szkoły lub przynajmniej był jej sympatykiem. I nie mogło być inaczej: bo być wykształconym znaczyło wówczas być filozofem, a być filozofem znaczyło należeć do jednej ze szkół filozoficznych. Więc Scipio Młodszy i Młodszy Katon byli stoikami, a tak samo Stilo - filolog, Strabon - geograf, Scaevola - twórca jurysprudencji. Horacy zaliczał siebie do szkoły Epikura, której również bliscy byli Wergiliusz i Owidiusz. Kasjusz, morderca Cezara, był epikurej­czykiem. Brutus był akademikiem, a w etyce hołdował stoicyzmowi. Triumwir Crassus był perypatetykiem. Zainteresowanie filozofią wzmogło się jeszcze za cezarów. Sami cezarowie filozofowali: August napisał Zachętę do filozofii, Trajan, Hadrian, Anto-ninus Pius zajmowali się filozofią, Marek Aureliusz był jednym z najwybitniejszych stoików.

Ale cała ta rzymska filozofia była przesiąknięta dyletantyzmem. Wszyscy byli filozofami, a nikt w Rzymie filozofii naprzód nie posunął. Ci nawet, co uprawiali ją najpoważniej, czynili to nie dla samej wiedzy, ale dla jej spodziewanych owoców: szczęścia i cnoty. Rzymscy filozofowie nie wydali nowej szkoły, wypowiadali się tylko za tą lub inną szkołą. Toteż filozofia tego okresu pozostała w swych podstawach grecka.

3. nauka w aleksandrii. Aleksandria, założona w drugiej połowie IV w., stała się już w III w. nie tylko stolicą państwa diadochów, ale i wyspecjalizowanych badań nauko­wych. Badania takie były prowadzone i gdzie indziej, zwłaszcza na Sycylii, gdzie przecho­wała się matematyczna tradycja pitagorejska; tam wielki Archimedes (zm. 212) stworzył podstawy mechaniki, a jednocześnie Arystarch z Samosu, rodak Pitagorasa, doszedł w astronomii do hipotezy heliocentrycznej. Ale niebawem praca naukowa skoncentrowała się w Aleksandrii. Nastąpił niejako podział puścizny Arystotelesa: filozofia została przy Atenach, nauka specjalna przy Aleksandrii. Mniejsze ośrodki szły bądź w ateńskim, bądź w aleksandryjskim kierunku: Pergamon chciał rywalizować z Aleksandrią, Rodos zaś, a potem Rzym pielęgnowały raczej filozofię ateńskiego typu.

Stosunki w Aleksandrii podobne były do współczesnych nam stosunków w Ameryce ze względu na nieograniczone wprost środki, jakimi dysponowała nauka. „Muzeum" aleksandryjskie było olbrzymim instytutem naukowym, utrzymującym na koszt państwa rzesze uczonych, zawierającym wspaniałą bibliotekę, zbiory zoologiczne, ogrody bota­niczne, obserwatoria astronomiczne. Tam (po 300 r.) pracował najsłynniejszy matematyk starożytności Euklides, twórca Elementów geometrii, harmonii, optyki i katoptryki; tam żył również Apoloniusz, autor traktatu o cięciach stożkowych. Tam najsłynniejszy astronom starożytny, Ptolemeusz, wytworzył teorię astronomiczną, która panowała aż po Kopernika, i napisał geografię, używaną w Europie aż po nowe czasy. Tam pracował wybitny geograf Eratostenes.

Przez aleksandryjskich uczonych starożytność oswoiła się z kulistym kształtem Ziemi, zrozumiała mechanizm faz Księżyca, poznała większość pojęć, którymi i dziś operuje kosmografia.

A jednocześnie pielęgnowano w Aleksandrii nauki humanistyczne. Założono podstawy naukowe dla filozofii i historii literatury. Biblioteka w Aleksandrii osiągnęła w początku naszej ery liczbę 700 000 tomów. Uczoność aleksandryjska nabrała specjalnie erudycyjnego, antykwarskiego charakteru. Trzeba było czekać aż do XIX w., aby powtórzył się podobny kult i nagromadzenie erudycji.

Historyczne studia aleksandryjskich uczonych obejmowały również i dzieje filozofii. Natomiast z samą filozofią nauka była w stosunku tak luźnym, jak nigdy dotąd. Filozofia w Aleksandrii zaczęła rozwijać się dopiero w następnym okresie, zaczynając od I w. n. e. Zgodnie z duchem owego czasu, była to religijna metafizyka, a odpowiednio do sytuacji geograficznej Aleksandrii zawierała połączenie myśli Wschodu i Zachodu.

Podobne prace

Do góry