Ocena brak

Konflikt amerykańsko – irański

Autor /Remigiusz767 Dodano /06.01.2012

W 1980 USA zerwały stosunki dyplomatyczne z Iranem, konflikt wywołało uwięzienie (jako zakładników) 66 obywateli amerykańskich po ataku na ambasadę USA (XI 1979). Zostali oni wypuszczeni I 1981, dzięki mediacji rządu Algierii.

Szczegóły:

4 listopada 1979 r. doszło do wydarzenia nie mającego precedensu we wcześniejszej historii dyplomacji. Tego dnia 3000 wojowniczo nastawionych irackich studentów wdarło się na teren ambasady USA w Teheranie. Kilkudziesięciu pracowników ambasady stało się zakładnikami w rękach islamskich fanatyków.

Okupujący ambasadę amerykańską studenci postawili Carterowi dwa warunki, pod którymi mogliby odstąpić od dalszej okupacji placówki: oficjalne przeproszenie Irańczyków za wspieranie rządów szacha i - co ważniejsze - wydalenie przebywającego na leczeniu w USA śmiertelnie już wówczas chorego monarchy do Iranu. Tego, jaki los czekałby szacha w razie ekstradycji, nie trudno było się domyślić.

Carter znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Realizacja stawianych przez Irańczyków żądań nie wchodziła w rachubę, zaś wszelkie inne próby rozwiązania kryzysu były bardzo ryzykowne.

Niektórzy z doradców Cartera wzywali go do użycia siły w celu uwolnienia zakładników. Prezydent USA początkowo był niechętny takiemu rozwiązaniu, w końcu jednak uległ i w kwietniu 1980 r. zarządził akcję zbrojną.

Próba uwolnienia pracowników ambasady podjęta została 24 IV 1980 r. Zakończyła się ona jednak całkowitą klęską. Trzy z ośmiu helikopterów zniszczone zostały w czasie burzy piaskowej, zaś ośmiu komandosów zostało zabitych w czasie próby ewakuacji. Carter - któremu amerykańska opinia publiczna przypisała odpowiedzialność za poniżającą porażkę, przegrał w listopadzie 1980 r. wybory prezydenckie. Pracownicy ambasady USA w Teheranie przetrzymywani byli 444 dni. Uwolnieni zostali 20 I 1981 r., w dniu zaprzysiężenia nowego prezydenta USA, Ronalda Reagana.

Do góry