Ocena brak

Koncepcje poety i poezji w twórczości romantyków (Konrad Wallenrod, Beniowski, Nie – Boska Komedia)

Autor /Zenon Dodano /18.04.2011

Nie można zaprzeczyć, że poezja stanowi najdelikatniejszy, najbardziej intymny i subtelny odłam literatury, jest jakby cząstką samego twórcy, gdyż w niej wyraża myśli, uczucia, postawę wobec świata i ludzi. Poezja ma to do siebie, że – jako wytwór wyobraźni lub koncentracja poglądów poety – przyjmuje rozmaite kształty i nie można jej ostatecznie zdefiniować, czy wyznaczyć ściśle określone cele. Można jedynie wysuwać jej subiektywne koncepcje, ujmować ją w indywidualne ramy własnej twórczości. Tak było w przypadku wieszczów romantycznych, którzy jako jednostki genialne, mieli pełne prawo do sformułowania własnych programów poetyckich, jak też do wyrażania opinii na temat poezji i poety. Przedstawione przez nich koncepcje będą się od siebie różnić, co – gdy spojrzy się na ich odmienne osobowości – wydaje się całkiem zrozumiałe.

Oto Adam Mickiewicz – „wielki pierwszy”, umiłowany i jedyny uznany przez emigrację wieszcz narodu polskiego – swój wykład o poezji zawarł w Konradzie Wallenrodzie. W postaci Halbana skumulował wszystkie pierwiastki patriotyzmu, tradycji, którymi winna być (według poety) nacechowana twórczość romantyków. Dlatego też bohater ów jest symbolem poezji, która strzegąc narodowych pamiątek, przekazując tradycję, ocala polską tożsamość i wzbudza uczucia patriotyczne. Mickiewicz widział w gminnej pieśni skarbnicę polskości, narodowej świadomości i tradycji :

„O pieśni gminna, ty stoisz na straży

Narodowego pamiątek kościoła”.

Ludowa poezja przechowuje pamięć o wielkich czynach i bohaterach, przekazuje historyczną wiedzę, jakże ważną w czasach, kiedy Polacy pozbawieni ojczyzny, narażeni byli na wynarodowienie. Mickiewicz uważał, iż poezja winna być bezsprzecznie związana z narodem, służyć mu, pobudzić do walki. Ponadto poeta uważa własną twórczość za narzędzie spisku i zemsty. Dzieło pisane jest szyfrem, niezrozumiałym dla ciemiężycieli, trafnie odczytywanym jedynie przez „wtajemniczonych”. Tak więc poeta winien tworzyć tylko dla określonej grupy ludzi, dla własnego narodu, jego poezja powinna być swoistym kamuflażem, pod którym ukryte zostały treści o charakterze politycznym. Literatura ma za zadanie podtrzymać narodowego ducha, wpajać nienawiść do wroga (tak jak Halban podsycał w Konradzie żądzę zemsty i pragnienie uwolnienia ojczyzny spod krzyżackiego jarzma).

Poeta jest natomiast duchowym przywódcą narodu, wieszczem, który swoją twórczością przekazuje pokoleniom najcenniejsze wartości, wzywa do buntu, staje się narodowym sumieniem. Mickiewicz zwraca uwagę na dwoistą naturę poezji : jest ona narzędziem walki i jednocześnie przedmiotem zachwytu, dla Polaków powinna być źródłem tradycji i polskości, dla obcych wspaniałym pod względem estetycznym i formalnym dziełem artystycznym. I jeszcze jedna ważna cecha poezji – ludowość. Mickiewicz wierzył, że ludowa pieśń zawiera w sobie nieskażoną myśl, prawdę, jest podstawa narodowej świadomości, dlatego uważał ją za skarbnicę polskiej tradycji.

O pieśni gminna, ty stoisz na straży

Narodowego pamiątek kościoła”.

Ludowa poezja przechowuje pamięć o wielkich czynach i bohaterach, przekazuje historyczną wiedzę, jakże ważną w czasach, kiedy Polacy pozbawieni ojczyzny, narażeni byli na wynarodowienie. Mickiewicz uważał, iż poezja winna być bezsprzecznie związana z narodem, służyć mu, pobudzić do walki. Ponadto poeta uważa własną twórczość za narzędzie spisku i zemsty. Dzieło pisane jest szyfrem, niezrozumiałym dla ciemiężycieli, trafnie odczytywanym jedynie przez „wtajemniczonych”. Tak więc poeta winien tworzyć tylko dla określonej grupy ludzi, dla własnego narodu, jego poezja powinna być swoistym kamuflażem, pod którym ukryte zostały treści o charakterze politycznym.

Literatura ma za zadanie podtrzymać narodowego ducha, wpajać nienawiść do wroga (tak jak Halban podsycał w Konradzie żądzę zemsty i pragnienie uwolnienia ojczyzny spod krzyżackiego jarzma). Poeta jest natomiast duchowym przywódcą narodu, wieszczem, który swoją twórczością przekazuje pokoleniom najcenniejsze wartości, wzywa do buntu, staje się narodowym sumieniem. Mickiewicz zwraca uwagę na dwoistą naturę poezji : jest ona narzędziem walki i jednocześnie przedmiotem zachwytu, dla Polaków powinna być źródłem tradycji i polskości, dla obcych wspaniałym pod względem estetycznym i formalnym dziełem artystycznym. I jeszcze jedna ważna cecha poezji – ludowość. Mickiewicz wierzył, że ludowa pieśń zawiera w sobie nieskażoną myśl, prawdę, jest podstawa narodowej świadomości, dlatego uważał ją za skarbnicę polskiej tradycji.

Nieco odmienny manifest poetycki zawarł w Beniowskim Juliusz Słowacki. Położył on główny nacisk na „czarodziejską moc piękna” poezji, choć nie kwestionował jej narodowego charakteru, czy politycznej wymowy. Tak jak Mickiewicz uważał, iż poeta winien przewodzić duchowo Polakom, sam wierzył we własne wieszcze możliwości : „Ja go (naród) powiodę, gdzie Bóg – w bezmiar wszędzie”. Słowacki jednak nie traktował poezji jako pola do przekazania określonego programu politycznego, czy narzędzia agitacji. Wierzył, iż zawierając wszelkie narodowe uczucia, zachwycając swym artyzmem, jego twórczość stanie się dla Polaków przewodnikiem. Główne postulaty jakie stawiał poezji dotyczyły jej artystycznej strony. Słowacki żądał bogactwa środków wyrazu, które pozwoliłyby „językowi giętkiemu powiedzieć wszystko, co pomyśli głowa”, twórczej, nieograniczonej swobody. Poezja jest raz „jak piorun jasna”, raz „smutna jako pieśń stepowa”, jeszcze indziej „piękna jak aniołów mowa”, i jest to zupełnie naturalne, a wręcz konieczne.

Strofa być winna taktem, nie wędzidłem” głosi Słowacki sprzeciwiając się w ten sposób ograniczeniu myśli twórczej przez formę utworu, bądź powinności narodowe. Przed każdym poetą stawia za cel dążenie do artystycznej perfekcji przy jednoczesnym przekazywaniu bogactwa myśli i uczuć. Poeta apelował o wszechstronność artystyczną, rozległą tematyką, która nie zawężałaby się tylko do problemu niewoli i miłości ojczyzny, która ukazywałaby sprawy ogólnoludzkie i miała charakter ponadczasowy. Słowacki uważał, że twórczość powinna zapewnić poecie nieśmiertelność, „za grobem zwycięstwo”. Swój program poetycki zdawał się popierać własną twórczością i życiem. W Beniowskim w pełni zrealizował postulaty, jakie stawiał poezji, zaś jego dorobek artystyczny dowodzi, iż istotnie – literatura jest sztuką, która przetrwa wieki.

Zupełnie odmienną od dwóch poprzednich koncepcję poety i poezji zawarł Zygmunt Krasiński w Nie – Boskiej Komedii. Odmienną – gdyż nie była aż tak nasączona patriotyzmem jak u Mickiewicza, i postulatami natury artystycznej, jak u Słowackiego. Była jakby trzecim wymiarem, w którym poeta był nie wieszczem, lecz człowiekiem, zaś poezja siłą niekiedy destrukcją. Krasiński na przykładzie swojego bohatera – Hrabiego Henryka, przeprowadził jakby analizę osobowości twórcy i odtworzył wpływ, jaki może mieć poezja na artystę i jego życie. Otóż okazuje się, iż istnieją dwa oblicza poezji : prawdziwe, kiedy jest ona „strumieniem piękności”, i fałszywe, gdy postawa moralna twórcy stoi w sprzeczności z pięknem i doskonałością jego dzieł.

Podobnie rzecz dzieje się z poetą – Krasiński ukazuje misję twórcy w społeczeństwie, gloryfikuje go : „co ujrzysz, jest twoim (...) miasta i ludzie tobie się przynależą (...) chwale twojej nigdy nic nie zrówna”. Jest to poeta prawdziwy. Z drugiej strony może on być fałszywy, i tak jak Hrabia Henryk – przeklęty, kiedy nie postępuje zgodnie ze swoim sumieniem i co gorsze – tworzy „na marną ludziom rozkosz”. Krasiński zauważył także, iż literatura może mieć fatalny i zgubny wpływ na jednostkę, gdy ta, dając się uwieść złudnej wyobraźni i domniemaniu kultowi sztuki, poetyzuje życie, zamyka się w świecie marzeń o sławie i wielkości, z którego nie ma ucieczki.

Autor Nie – Boskiej Komedii ostro rozgraniczył życie od poezji, udowodnił, że niemożliwe jest pogodzenie tych dwóch odrębnych sfer. Literatura według Krasińskiego nie może uciekać od rzeczywistości, zamykać twórcę w ciasnych granicach egoistycznych pragnień o własnym geniuszu. Krytyce podlega także postawa Męża – oderwanego od realnego świata poety, który swoją „natchnioną” postawą sprowadził na rodzinę nieszczęście (obłęd żony, śmierć Orcia). Tak więc Krasiński widział w poezji dwie przeciwstawne siły : natchnienia, nadziei, boskości z jednej strony, z drugiej – destrukcji, fałszu i rozpaczy. Poeta powinien przezwyciężyć w sobie próżną chęć bycia kimś wyjątkowym, a swoją postawą i twórczością próbować ratować upadającą moralność własną i społeczeństwa.

Jak widać, te trzy koncepcje są odmienne, ukazano poetę i poezję w różnym świetle. Można powiedzieć, że (w ogólnym zarysie) Mickiewicz domagał się od twórczości patriotyzmu i tradycji, Słowacki – piękna i swobody, zaś Krasiński uczciwości i rzetelności. Mimo owych rozbieżności, wszyscy trzej, pisząc podług własnych przekonań i ideałów, przyczynili się do rozbudowania polskiej literatury i do rozszerzenia pojęcia poety i poezji, które funkcjonowały w społeczeństwie jako nie rozstrzygnięte i nie do końca sformułowane abstrakcje.

Do góry