Ocena brak

KONCEPCJA ANALIZY TRANSAKCYJNEJ ERICA BERNE’A

Autor /Wasyl Dodano /06.09.2011

Koncepcja analizy transakcyjnej Erica Berne’a wywodzi się z Freudowskiej psychoanalizy, jest swego rodzaju teorią wymiany społecznej i jednocześnie szczególną odmianą terapii. W analizie transakcyjnej Berne dokonuje konstrukcji obrazu człowieka, który jest uwikłany w różnego typu zależności z innymi ludźmi. Opisuje prawidłowości oraz mechanizmy, które warunkują wzajemne nastawienia ludzi wobec siebie. Berne rozpatruje wymianę pomiędzy ludźmi w świetle ich doświadczeń z okresu dzieciństwa.

Wymiana bodźców-zachowań i reakcji-zachowań, do jakiej dochodzi pomiędzy dwiema osobami, to w świetle teorii Berne transakcja, która jest naturalnym przejawem procesu komunikacji. Berne zakłada, podobnie jak Freud, istnienie trzech stanów Ja. I takw modelu funkcjonalnym odpowiednikiem Superego jest Ja-Rodzic, Id Ja-Dziecko, a Ego Ja-Dorosły. Opisane stanu ulegają dalszemu podziałowi w modelu funkcjonalnym. Jednakże w analizie transakcyjnej wszystkie te stany są realną manifestacją Ego i przejawiają się w rzeczywistych zachowaniach ludzi. Człowiek ma dostęp do wszystkich stanów i żaden z nich nie jest zły.

Stany „JA”

  • Ja-Rodzic to stan, który jest naśladownictwem wzorów rodzicielskich lub innych osób znaczących, zawiera różnorodne postawy, zachowania i doświadczenia, które powstały pod wpływem kontroli rodzicielskiej Ten stan jest różnicowany na Rodzica Krytycznego (Karzącego) oraz Rodzica Opiekuńczego (Chroniącego). Dziecko wchłania ten stan od swoich opiekunów w procesie socjalizacji. Stan ten zawiera przekazy ważne z punktu widzenia kultury, cywilizacji, jest zbiorem skodyfikowanych praw, norm postępowania. Rodzic Krytyczny nakazuje i zabrania: „musisz”, „karzę ci”, „nie pozwalam”, często też moralizuje „powinieneś”. Głos krytyczny, stanowczy, najczęściej odbierany jako nieprzyjemny. Rodzic Krytyczny ocenia, wartościuje każde zachowanie jednostki, wymaga bezrefleksyjnego „wchłonięcia norm”. Rodzic Chroniący to opiekuńcza, kochająca matka, będąca źródłem bezpieczeństwa, pozytywnych odczuć, miłości, zainteresowania.

W ogólnie przedstawionej teorii Berne’a poważne miejsce zajmuje klasyfikacja wyodrębnionych przez niego stanów Ego.

  • Ja-Dorosły jest jakby pozbawiony uczuć, mieści w sobie takie wzory zachowań, które zostały wypracowane samodzielnie i opierają się na obiektywnej ocenie rzeczywistości. Ten stan gromadzi informacje pochodzące od innych stanów Ego, przewiduje, szacuje, analizujei z tego powodu zdarza się, że jest nazywany Komputerem.  Osoba funkcjonująca w tym stanie często zadaje pytania: „co, jak, dlaczego?”, posługuje się rozmaitymi stwierdzeniami, argumentuje. W zachowaniu zrównoważona, stonowana, raczej nie okazuje emocji. Dorosły ma swój udział w każdej złożonej transakcji.

  • Ja-Dziecko to instynktowe, wrodzone doświadczenia z wczesnego dzieciństwa, na które składają się pragnienia, uczucia i myśli. W tym stanie dochodzi do podziału na Dziecko Naturalne (Spontaniczne) z którego wywodzi się Dziecko Przystosowane (Podporządkowane) i Dziecko Zbuntowane. Pierwsze z nich stanowi źródło wszelkiej twórczości, intuicji, radości życia, seksu. To część najbardziej demoniczna. Stan ten jest źródłem energii, spontaniczności, radości i błogostanu, lecz także lęku, złości i przykrości. Różnorodne impulsu są dostępne jednostce w każdym wieku, i gdy człowiek dorosły czuje, myśli i zachowuje się w tym stanie ego, wówczas nic nie różni go od sześciolatka. Osoba działająca w stanie Dziecko posługuje się krótkimi słowami, zawierającymi treści takie, jak: auuu, na Boga, ach... Postawa ciała tj. kulenie się, „zastyganie” w bezruchu, spontaniczne i nieskoordynowane ruchy rąk i nóg, udział w zajęciach sportowych czy taniec.

W swojej koncepcji Berne uznał, że do optymalnego funkcjonowania człowieka ważne jest to, aby zawsze mógł korzystać ze wszystkich stanów Ego i w zależności od sytuacji dokonywać wyboru, którego z nich chce użyć. Jeśli zaś nie ma dostępu do któregoś z nich mamy do czynienia z wyłączeniem. W sytuacji, gdy stan Dorosłego funkcjonuje w oparciu o wczesne zapisy występujące w stanie Rodzica lub Dziecka mówimy o kontaminacjach.

Stan Dorosłego nie funkcjonuje prawidłowo, został niejako pozbawiony charakterystycznych dla siebie cech, nie dokonuje przewidywań, analiz, nie gromadzi danych. Kontaminacja Dorosłego z Dzieckiem powstaje na bazie przykrych doświadczeń i związanych z nimi uczuć, co powoduje, że jednostka nie jest w stanie doświadczać bieżących sytuacji bez odczuwania tych uczuć. Najczęstszymi symptomami tego zjawiska są wtedy rozmaite fobie i iluzje. Jeśli Dorosły zostaje wyłączony, to spostrzeganie, uczucia i zachowanie takiej osoby nie pozostają w relacji do obiektywnej rzeczywistości i osoby takie nazywamy psychotykami. Jeśli zaś wyłączeniu ulega Rodzic, to osoby takie w różnorodnych sytuacjach postępują nieodpowiedzialnie, pomijają wartości, normy.

Gra w koncepcji Berne’a tak naprawdę nie jest zabawą, pomimo dowcipnego jej opisu. Jest takim rodzajem komunikacji pomiędzy ludźmi, która przeszkadza w rozwoju otwartego, pełnego zaufania i bezpieczeństwa związku. Za tym zaś, co Berne nazywał intymnością, akceptacją i potrzebą głasków kryje się potrzeba miłości. Jedynie człowiek działający autonomicznie nie kieruje się w swoim postępowaniu jakimiś głosami, które ma w głowie, potrafi je bowiem uciszyć i patrzeć na ludzi bez uprzedzeń, spontanicznie, świadomy własnych pragnień. Człowiekiem takim może być tylko ten, kto wyrwie się spod wpływów rodzicielskich nauk, krępujących scenariuszy.

Podobne prace

Do góry