Ocena brak

Koło

Autor /Cacper Dodano /31.05.2013

Koło (rota) od najdawniejszych czasów było symbolem słońca i boga słońca. Było w kulturze starożytnej wielkim znakiem szczęścia, który wypalano koniom wyścigowym, bowiem bóg słońca był patronem zawodników biorących udział w wyścigach konnych. Jemu też w sposób szczególny poświęcony był cyrk (por. Helios-Woźnica), jego świątyńka stała w środku muru biegnącego przez środek cyrku (spina), a jego obraz błyszczał na szczycie tej świątyni. W zwyczajach ludowych, jeszcze dziś istniejących (zwłaszcza W Odenwald), w noc zapustną owija się słomą koło od wozu i zapalone stacza się je na żerdzi przechodzącej przez jego oś z jakiegoś pagórka, a także toczy się je przez pola, aż wreszcie wpadnie do jakiegoś potoku. Zwyczaj ten był zaklinaniem słońca: koło, jako obraz słońca, miało zmusić swój prawzór do użyczania polom i łąkom swych błogosławionych promieni.

Koło, jako znak przynoszący szczęście, było w starożytności również symbolem bogini szczęścia, Tyche, a w późniejszym czasie — Nemezis (bogini przeznaczenia), która dzieliła pewne przymioty z Tyche. Koło należy także do atrybutów Jowisza jako boga piorunów.

Z innego punktu widzenia dostrzegano w kole obraz szybkiego, pełnego zmian biegu czasu i ludzkiego życia. Eurypides daje temu wyraz w jednym ze swych wierszy, który objaśnia też sens symbolicznych kół przedstawianych na starożytnych nagrobkach:

„To samo koło oznacza wzrost i przemijanie

płodów ziemi i rodu ludzkiego;

życie jednych rozwija się, drugich zaś przemija, i nastaje żniwo.” 

Klemens Aleksandryjski wspomina o pewnym zwyczaju starożytnych Greków, którzy umieszczali w swoich świątyniach dające się obracać koła na znak zmienności wszystkiego, co ziemskie. — Symbol ten budził więc poważne myśli, którym zarówno poganie, jak i chrześcijanie chętnie dawali poetycki wyraz. — Jednego inspirowało odchodzenie i pojawianie się pokoleń, drugiego (np. Grzegorza z Nazjanzu) bardziej przemijalność i krótkość życia poszczególnego człowieka i jego zmiennego losu, trzeciego — następstwo pór roku w naturze. Pisarze chrześcijańscy nie pomijają jednak osi, która pozostaje nieporuszona i dookoła której kręci się koło.

Paulin z Noli kończy pewien swój poemat wersami wyrażającymi pełną pociechy pewność, która użycza wierzącemu ostoi i nadziei:

„Następują po sobie wciąż czasy, mija i nadchodzi znów lato;

Każdy dzień umyka przed dniem następnym i w koło kręci się świat.

Wszystko przemija, trwa tylko świętych chwała

W Chrystusie, który wszystko odnawia, sam pozostając niezmienny.” 

Ojcowie Kościoła mówiąc o kole w związku z jakimś miejscem Pisma Świętego, symbol ten także, w sensie przenośnym, odnoszą do czegoś, co się porusza i podlega zmianom w dobrym albo w złym znaczeniu.

„Tak umysł świętych chętny jest do czynienia tego, co miłe Bogu.” Bezbożni natomiast podobni są do koła w ich niespokojnym pożądaniu rzeczy ziemskich.Także Syrach (33,5) porównuje serce głupiego i jego ustawiczny niepokój do koła u ciężkiego wozu. Sw. Augustyn słowa Psalmu 82,14 interpretuje jako prośbę o nawrócenie wrogów Boga: „Deus meus, pone ilłos ut rotam, et sicut stipulum ante faciem venti”— „Boże mój, uczyń ich jak koło i jak źdźbło przed wiatrem”! (Wig), tzn. zmień ich sposób myślenia.

Obraz ten nasuwa widok skłębionych, suchych roślin, które wokoło pędzi wiatr po palestyńskich polach.

Koła, które ogląda Ezechiel (1,15—21) razem z czterema istotami żyjącymi dźwigającymi tron Boży (w Dn 7,9 są to koła ogniste), być może są echem wrażeń, których prorok doznał oglądając dzieła sztuki babilońskiej. W sensie dosłownym można w tych kołach, których obręcze były pełne oczu, widzieć obraz wszechobecności i wszechwiedzy Boga. Alegoryczne interpretacje tych kół, pojawiające się w pismach Ojców Kościoła, odnoszą je do czterech elementów aibo czterech pór roku, inna jeszcze — do słowa Bożego zawartego w pismach Starego i Nowego Testamentu (Grzegorz Wielki). Interpretacja ta zgadza się z objaśnieniami słów Psalmu 76,19: ,,Vox tonitrui tui in rota” („Głos gromu twego naokoło” — Wig), którym nadawano również znaczenie ascetyczne. Św. Hieronim łączy obydwie interpretacje:

„Głos Twego grzmotu wśród terkotu kół«. Głos przepowiadania [słowa Bożego] wśród terkotu kół. Dlatego nazywa się wielkim głosem. »Głos grzmotu Twego wśród terkotu kół« w całym okręgu ziemi. To, co mówisz, słychać nie tylko w Judei, lecz i przez wieki. Powiedzieliśmy to ogólnie. Powiedzmy zaś szczegółowo o człowieku wewnętrznym. Koło dotyka ziemi tylko małą swą częścią i nie stoi, lecz jakby biegło; nie stoi, lecz dotyka ziemi i biegnie dalej. Obracając się wznosi się w górę. Tak i mąż święty, ponieważ żyje w ciele, musi myśleć o sprawach ziemskich (...) kiedy ma pożywienie i odzienie, zadowala się tym (1 Tm 6,8) i dotykając ziemi dąży do rzeczy świętych. Z tym, który biegnie i dąży do wyższych rzeczy, jest Twoje słowo.” 

Sztuka chrześcijańska również używa symbolu koła jako środka wyrazu idei etycznych i religijnych. Najprostsza forma, która jeszcze dzisiaj zdobi fronton chóru w katedrze w Torcello, przedstawia obnażonego młodzieńca, który jako obraz nędznego, uciekającego życia spieszy dokądś na dwóch uskrzydlonych kołach. Motyw ten nawiązuje jeszcze do idei pogańskich.

W XII w. symbolowi temu nadaje się po raz pierwszy charakter zdecydowanie chrześcijański. Podręcznik malarstwa z góry Athos podaje dokładne wskazówki przedstawiania tego symbolu: koło tworzą koncentryczne kręgi, których dolna część obejmuje częściowo figury alegoryczne, częściowo graficzne znaki świata, pór roku, dwunastu miesięcy z zodiakiem i siedmiu okresów życia ludzkiego; dwie uskrzydlone postacie — dzień i noc — za pomocą lin wprawiają koło w ruch. Rozmaite warianty tego motywu spotyka się w klasztorach na górze Athos, w malarstwie książkowym, a zwłaszcza w rozetach okiennych średniowiecznych katedr, w których kompozycje te przybierają przebogatą formę.

Oprócz właściwego „kola szczęścia”, które obraca Fortuna (tak w Hortus deliciarum Herrady z Landsbergu), koło jest także symbolem ludzkiego życia, określanego przez opatrzność Boską. Postacie ludzkie unoszone kołem i z rozpaczą spadające z niego przedstawia się najczęściej w sposób bardzo drastyczny. Giotto na jednym swym fresku znajdującym się w kaplicy Scrovegnich w Padwie przedstawia, jako symbol niestałości, kobietę, która usiłuje utrzymać na kole równowagę.

Koło wyobraża bieg czasu i historię zbawienia, a postać Chrystusa, będąca jakby jego nieporuszającą się osią, stanowi jego środek. Przykładów tego rodzaju przedstawień, pozbawionych figuratywnych ornamentów, dostarczają okna rozetowe w katedrze w Orvieto, w Munster w Westfalii, a także pieczęć miasta Trnawa (Słowacja), pochodząca z XIII w. Wiele dodatkowych ornamentów, z którymi spotykamy się w różnych katedrach, spostrzegamy też w rzeźbach, i w witrażach o przepięknej grze kolorów; wśród nich pojawiają się także postacie dwunastu apostołów i ewangelistów.

Podobne prace

Do góry