Ocena brak

Kodeks Moralny

Autor /piwosz Dodano /13.02.2011

Kodeks Moralny

 

Ogromna jest ilość dzieł, które traktują o tym, co dobre a co złe, prezentują wzorce i antyprzykłady postaw ludzkich, zawierają pouczenia, zestaw norm etycznych – bezpośrednio lub parabolicznie. Ustalenie takiego zestawu, który i tak będzie tylko wyborem, a który kształtuje morale człowieka zacząć należy od Biblii.

Biblia zawiera dekalog przykazań, a także wiele wzorów ludzkich i postaw, wspomnijmy Hioba, Józefa czy – przede wszystkim – Chrystusa. Biblia jest świętą księgą wyznawców judaizmu (Stary Testament) i chrześcijan (Stary i Nowy Testament), lecz może być skarbnicą prawd etycznych dla ludzi wszelkich wyznań, naucza bowiem podstawowych norm takich jak miłość bliźniego.

Z literatury parenetycznej średniowiecza proponuję “Kwiatki św. Franciszka z Asyżu”. Wiele pouczeń tej odległej epoki uległo dezaktualizacji, obce nam są asceza, mity rycerza czy króla, lecz miłość do świat, poczucie więzi z przyrodą, wiara radosna i postawa człowieka szczęśliwego, cieszącego się życiem jest wciąż żywa, jest ponadczasowa. Kochaj, bądź szczęśliwy, nie krzywdź nikogo, ciesz się pięknem świata – to wartościowe normy etyczne. Propaguje je też “głos” franciszkanizmu, wiary radosnej i głęboko ludzkiej – poezja współczesnego twórcy – księdza Jana Twardowskiego.

Następna propozycja to “Makbet” W. Szekspira. Ponadczasowość dzieł tego twórcy wynika stąd, że traktują o sprawach ludzkich, nieprzemijalnych, takich jak zło, zbrodnia, miłość. “Makbet” ukazuje jak nakręca się machina zbrodni, jak zło rodzi zło, poucza, że człowiek strzec się powinien ukrytych m nim namiętności, ambicji, pożądania władzy, zaślepienia, że niszczą one własnego twórcę.

Wiele jest dzieł literatury romantycznej wartych uwzględnienia przy ustalaniu kodeksu moralnego, lecz przytoczę tu “Konrada Wallenroda” A. Mickiewicza. Dlatego, że zwraca uwagę odbiorcy na dwuznaczność pewnych czynów, na trudność dokonywania wyboru, nato jak przebiegle dobro i zło potrafią być do siebie podobne. Machiavelli (autor słynnego “Księcia”) usprawiedliwiłby czyn Konrada, który przecież dopuścił się zdrady. Kodeks rycerski nie znalazłby tu usprawiedliwienia. Czy “cel uświęca środki”? Czy można budować dobro na podstawach zła? Czy metodą podstępu i zdrady da się coś osiągnąć? Takie wątpliwości budzi walenrodyzm i stąd widzę miejsce w powyższym zestawie dla tego tytułu.

Z końca wieku XIX proponuje “Hymny” Jana Kasprowicza i z literatury rosyjskiej powieść Dostojewskiego pt. ”Zbrodnia i kara”. “Hymny”, bo rozważają pojęcie grzechu, zła i odpowiedzialności człowieka za własne czyny. Poeta buntuje się przeciw tej odpowiedzialności, obarczając nią Boga, co może wywołać dyskusję lecz sygnalizuje też ważny problem. Powieść Dostojewskiego na przykładzie Raskolnikowa – mordercy przeprowadza dogłębną analizę zbrodni i psychologicznych jej konsekwencji.

Literatura XX wieku wielokrotnie porusza temat norm etycznych człowieka. Jest to przecież epoka dwóch wojen światowych – erupcji zachowań nieludzkich i postaw głęboko humanitarnych. Walka ze złem, lecz także odpowiedzialność jednostki za dzieje ludzkości, prawda o istocie ludzkiej – to tematy, które warto przywołać.

A de Saint – Exupery – “Ziemia planeta ludzi”, a także “Mały Książe”. Te powieści świetnie nadają się do kształtowania ludzkiej moralności: wędrówka Księcia pozwala odnaleźć prawdziwe wartości, takie jak przyjaźń i miłość, przygody pilota zagubionego na pustyni, walczącego z niepogodą, dotykającego chmur i gwiazd bywają sprawdzianem człowieczeństwa, odwagi, przyjaźni, prawdziwych wartości. Tu przypomina się także J.Conrad i jego powieści: “Tajfun”, “Lord Jim”. Saint Exupery ukochał podniebne wyprawy pilota, Conrad zaś może i przeżycia ludzi pokonujących wodne przestrzenie. Często stawia swoich bohaterów w sytuacjach, w których muszą dokonywać moralnych wyborów, zawsze muszą ponosić konsekwencje swoich czynów, jak na przykład Jim, który uciekł z tonącego statku.

Wieża” i “Inny świat” Gustawa Herlinga – Grudzińskiego. Opowiadanie i powieść dotyczące różnych miejsc i epok, lecz tej samej kwestii: sprawdzianu człowieczeństwa w warunkach straszliwych prób, jakimi są choroby, cierpienia, samotności. W takich sytuacjach ostatecznych umieszcza Grudziński swoich bohaterów – Lebbroso jest chory na trąd, ludzi łagru gnębią choroby, głód, strach – po to, by pytać o miłość bliźniego, prawdziwe wartości, które są miarą człowieczeństwa.

Przed nieznanym trybunałem” J.J.Szczepańskiego. Ten zbór esejów filozoficznych świetnie nadaję się do powyższego wyboru. Autor rozważa bowiem właśnie podstawowe kwestie moralne: dobro i zło, czyn zbrodniczy (na przykładzie Mansona), czyn poświęcenia się za drugiego człowieka (na przykład ojca Maksymiliana Kolbego). Ów nieznany trybunał to właśnie sąd, którego istnienie Szczepański dyskutuje. Nie musi to być Bóg, nie w tych kategoriach ujmuje autor ostateczne rozliczenie człowieka z jego czynów, lecz rozważając różne przykłady z różnych czasów i miejsc, dochodzi do przekonania, iż każdy człowiek odpowie za czyny swojego życia.

Zestaw utworów, które mogą kształtować ludzką moralność, pomoc w ustalaniu kodeksu etycznego nie jest oczywiście pełen, lecz nigdy też pełen nie będzie. Można dołączyć “Na wschód od Edenu” J.Steinbecka, “Mistrza i Małgorzatę” M.Bułhakowa, “Imię róży” U.Eco, “Traktat moralny” Cz.Miłosza, “Na Zachodzie bez zmian” Remarque’a, “Medaliony” Nałkowskiej, “Opowiadania” T. Borowskiego, “Małą Apokalipsę” T. Konwickiego i wiele innych tytułów.

Do góry