Ocena brak

KOCK - bitwa 1939 r.

Autor /lasuch Dodano /25.02.2011

 Ostatnia bitwa kampanii wrześnio­wej, stoczona przez grupę operacyj­ną „Polesie" (utworzona 9 września 1939 r., 28 września przemianowa­na na Samodzielną Grupę Operacyj­ną) dowodzoną przez gen. Franci­szka *Kleeberga z niemiecką 13 dywizją zmotoryzowaną (dowódca gen. P. Otto) oraz 29 dywizją zmo­toryzowaną (dowódca gen. J. Le-melsen). Polskie oddziały zmierzały początkowo z pomocą Warszawie, ale na wiadomość o kapitulacji sto­licy gen. Kleeberg zdecydował się zdobyć składy amunicyjne w Sta­wach i przebić się do Gór Święto­krzyskich.

1 października, po zacię­tych dwudniowych walkach z woj­skami radzieckimi, SGO „Polesie" dotarła do rejonu Łuków - Radzy­min - Kock. 2 października doszło do pierwszych walk z jednostkami niemieckiej 13 dywizji zmierzającej z Dęblina; w rejonie Serokomli część brygady kawalerii płk. Kazi­mierza Plisowskiego i pod Kockiem 179 pułk piechoty z 50 dywizji pie­choty zatrzymały i odrzuciły przed­nie straże niemieckiej dywizji. Na­stępnego dnia polskie oddziały prze­szły do natarcia, które załamało się wobec zdecydowanej przewagi arty­lerii niemieckiej i braku odpowie­dniego wsparcia własnej artylerii.

4 października Niemcy podjęli na­tarcie na stanowiska brygady kawa­lerii w rejonie Woli Gułowskiej i po wyparciu polskich oddziałów utwo­rzyli tam silny punkt oporu. W tym czasie do natarcia gotowała się rów­nież niemiecka 29 dywizja idąca z Nowego Miasta nad Pilicą. 5 października gen. Kleeberg zdecydował się podjąć działania zaczepne, które przyniosły znaczący sukces: 60 dy­wizja piechoty płk. Adama Eplera przebiła się na tyły niemieckiej 13 dywizji i gotowa była do zadania ostatecznego ciosu, jednakże brak amunicji i możliwości powstrzyma­nia nadciągającej z północnego za­chodu niemieckiej 29 dywizji zmo­toryzowanej zmusił Kleeberga do wydania o godz. 20.00 rozkazu ka­pitulacji. 6 października o godz.10.00 żołnierze ostatniego walczą­cego zgrupowania Wojska Polskie­go złożyli broń.

Podobne prace

Do góry