Ocena brak

KLASYCYZM - Klasycy wiedeńscy

Autor /Halszka Dodano /04.04.2013

Klasycy wiedeńscy tworzyli w czasie radykalnych zmian społecznych mających wpływ na przemiany w zakresie mecenatu sztuki. Pod koniec XVIII stulecia zanika znaczenie arystokracji i Kościoła jako opiekunów działalności artystycznej. Kompozytorzy próbujący działać samodzielnie stali się jednak uzależnieni od wydawców ich muzyki, publiczności operowej, koncertowej itp. Joseph Haydn związany był bardzo długo, bo prawie trzydzieści lat (1761-1790), z dworem Esterhazych, najpierw jako drugi kapelmistrz, a następnie jako główny kapelmistrz i nadwor­ny kompozytor. Dopiero w 1790 roku częściowo uniezależnił się od Esterhazych i przeniósł się do Wiednia. Wolfgang Amadeus Mozart miał swego pracodawcę i mecenasa w osobie arcybiskupa salzburskiego Hie­ronima Colloredo. W 1781 roku, mając 25 lat, Mozart zerwał krępującą go zależność i osiadł na stałe w Wiedniu. Najwięcej czasu spędził w Wiedniu Ludwig van Beethoven, który o wyprawie do tego miasta zadecydował już w wieku 22 łat, tj. w 1792 roku. W 2. połowie XVIII wieku Wiedeń stał się widownią przemian właściwych całej kulturze europejskiej tego czasu. Nic więc dziwnego, że w historii muzyki Haydn, Mozart i Beethoven zaistnieli jako klasycy wiedeńscy. Wszyscy trzej wspomniani muzycy pozostali w Wiedniu do końca swojego życia.

Zmiany dotyczące mecenatu sztuki miały wpływ na warunki życia kompozytorów. Najlepszym tego przykładem jest los Mozarta, który za swoją niezależność zapłacił bardzo słabą kondycją materialną. Tak naprawdę dopiero Beethoven był pierwszym wybitnym kompozytorem, który nie związał się z żadnym mecenasem czy instytucją.

Ranga utworów Haydna, Mozarta i Beethovena sprawiła, że przede wszystkim na nich spłynął splendor twórców stylu klasycznego. Trzeba jednak pamiętać, że wiele osiągnięć muzyka zawdzięcza także innym kompozytorom żyjącym współcześnie z trójką klasyków wiedeńskich — dziś często pomijanych, a nawet zapominanych. O niektórych z nich będzie mowa w dalszej części podręcznika, po charakterystyce twórczości Haydna, Mozarta i Beethovena.

Twórczość klasyków wiedeńskich nie była jednolita ani estetycz­nie, ani stylistycznie. Dzieła Haydna i wczesne utwory Mozarta cechuje więź z muzyką poprzedniej epoki. Twórczość Beethovena urzeczywistnia wszystkie idee klasycyzmu, zamyka tę epokę i rozpoczyna nowy — romantyczny czas w historii muzyki. Nie należy przeto porównywać i wartościować zaawansowania środków technicznych dzieł Haydna i Bee-thovena, ponieważ daty urodzin tych kompozytorów dzieli blisko 40 łat, podczas których nastąpiły głębokie przemiany warsztatu kompozytor­skiego. Każdy z trzech klasyków wiedeńskich zapewnił sobie trwałość osiągnięć artystycznych dzięki indywidualnym, niepowtarzalnym rysom własnej twórczości. Niemałe znaczenie w tym względzie miała odmienna osobowość tych kompozytorów.

Biografia Haydna i jego osobowość wydają się najmniej skompliko­wane, a los kompozytora — najmniej dramatyczny. Ostateczna krysta­lizacja stylu Haydna dokonywała się stopniowo i bardzo konsekwentnie. Rozwój uprawianych przez kompozytora form i gatunków — licznych zresztą — odzwierciedlał ich ewolucję i pozostawał w ścisłej łączności z dojrzewaniem świadomości twórczej kompozytora. Życiowe sukcesy Haydn zawdzięczał wyłącznie samemu sobie. W wielodzietnej rodzinie, pozbawionej profesjonalnych tradycji muzycznych, nie mógł liczyć na pomoc finansową i staranne wykształcenie. Wcześnie rozpoczął samo­dzielne życie, a niemal cała edukacja kompozytora miała charakter samokształcenia. Liczne grono przyjaciół ceniło Haydna jako człowieka o pogodnym usposobieniu i poczuciu humoru. Otaczany szacunkiem, serdecznością i ludzką życzliwością, najstarszy z klasyków pozostał w pamięci jako „Papa Haydn”. Miano „ojca” zapewnił Haydnowi nie tylko sędziwy wiek, ale w równym stopniu samodzielność, z jaką rozwijał on interesujące go idee, oraz znaczenie, jakie miała jego muzyka dla potomnych.

Twórczość Mozarta traktowana jest w dziejach muzyki jako zjawisko szczególne, wyjątkowe. Jeśli można w muzyce mówić o idealnej zgodności formy i treści, należy tę umiejętność przypisać właśnie Mozartowi i traktować jego twórczość jako najdoskonalszy wzór muzyki klasycznej.

Bardzo wczesny kontakt z muzyką zawdzięczał Mozart kilku sprzyjają­cym okolicznościom. Rodzinne miasto kompozytora — Salzburg — było w XVIII wieku ważnym i ciekawym ośrodkiem muzycznym w Europie. W domu Mozarta — pełnym tradycji muzycznych — zadbano o dobre wykształcenie „cudownego dziecka”. Talent Mozarta rozwijał się bardzo szybko. Niewielu jest kompozytorów, którzy w wieku zaledwie kilku lat odbyli tournees koncertowe do Monachium, Wiednia, Moguncji, Frank­furtu, Brukseli, Paryża, Londynu, Mediolanu i Rzymu! Nie zna też historia muzyki innego — poza Mozartem — kompozytora, który w wieku 14 lat dyrygował swoim dziełem.

Podróże i spotkania z muzyką różnych ośrodków stanowiły źródło nowych idei i różnorodnych cech stylistycznych w muzyce Mozarta. Przez pewien czas nauczycielem Mozarta był Haydn, który twierdził, że jego uczeń zdobył najpełniejszą wiedzę o kompozycji. Los Mozarta pozostawał jednak w dużej sprzeczności z jego geniuszem — talent nie przyniósł mu dobrobytu. Jeden z najwybitniejszych muzyków świata zmuszony był wielokrotnie i bezskutecznie prosić o pracę. Do stałej pogoni za środkami na utrzymanie rodziny dołączyła się trudna do wyleczenia choroba nerek. Przedwczesna i dramatyczna śmierć Mozarta w wieku 35 lat, w nie wyjaśnionych do końca okolicznościach, oznaczała koniec wielkiego rozdziału w historii muzyki. Po raz kolejny trzeba uznać, że nie było w dziejach kompozytora, który by w tak niedługim czasie tak wiele dokonał (Mozart skomponował blisko 700 utworów. Wydanie wszystkich dziel kompozyto­ra, podjęte przez międzynarodową fundację „Mozarteum” w Salzburgu, obejmuje ponad 120 tomów.).

Mozart, który gościł u siebie kilkunastoletniego Beethovena, wysłu­chawszy jego fortepianowej improwizacji na zadany przez siebie temat, miał się wyrazić: „Na tego uważajcie! O nim pewnego dnia mówić będzie cały świat!”

Ludwig van Beethoven był Niemcem, ale jego rodzina miała pocho­dzenie flamandzkie (Brabancja). Stąd właśnie wywodzi się tytuł „van” przed nazwiskiem kompozytora. Liczne zdolności Beethovena w zakresie pedagogiki, improwizacji, gry na różnych instrumentach budziły zain­teresowanie wielu arystokratów. Wszystko to miało zapewnić Beethove-nowi wspaniałą karierę i rozmach tworzenia. Rok 1797, kiedy ujawniła się nieuleczalna choroba, odmienił pełną młodzieńczej energii osobowość kompozytora. Powolna utrata słuchu, początkowo starannie skrywana przed otoczeniem, stała się przyczyną wyizolowania i introwertycznego usposobienia twórcy. Na szczęście podjął Beethoven walkę z przeciwno-ściami losu i nigdy nie zrezygnował z komponowania.

W okresie postępującej głuchoty powstały wybitne dzieła. Zdolność tworzenia Beethoven zawdzięczał swej ogromnej dźwiękowej wyobraźni i „wewnętrznemu” słuchowi. Mimo to trudno wyobrazić sobie powsta­wanie wartościowych dzieł bez możliwości ich bezpośredniego sprawdze­nia, tj. usłyszenia! Od 1819 roku Beethoven zmuszony był do porozu­miewania się z otoczeniem wyłącznie za pomocą zeszytów konwersacyjnych. Ostatni etap twórczości Beethovena oceniamy dziś jako preromantyczny, a nawet wczesnoromantyczny.

Podobne prace

Do góry