Ocena brak

Kiedy powstały pierwsze znaczki pocztowe?

Autor /Lutek Dodano /31.01.2012

Większość poczt w tamtych czasach pobierała opła­tę za dostarczenie przesyłki od adresata. System nie był wygodny, gdyż to w końcu nie adresat za­mawiał wykonanie usługi, lecz nadawca. W roku 1653 Francois de Villayer wprowadził znaczki pocztowe. Były one stosowane w Paryżu. Obecność takiego znaku na liście świadczyła o tym, że nadaw­ca dokonał przedpłaty za wykonanie usługi pocz­towej. Żaden z tych listów nie zachował się do dziś, jednak przypuszcza się, że owe „znaczki poczto­we" były po prostu atramentowymi odciskami pie­częci, świadczącymi o pobraniu opłaty.
Jednym z pierwszych krajów, gdzie poczta za­częła działać na szeroką skalę była Wielka Bryta­nia. Znaczki wprowadził tam w 1680 roku William Dockwra. Był to przybijany ręcznie odcisk pie­częci, na którym wewnątrz trójkąta widniały słowa „Penny Post Paid", czyli „Opłata pocztowa 1 pensa uiszczona". Używało go założone przez Dockwre nowe londyńskie przedsiębiorstwo pocztowe Lon­don Penny Post. Przedsiębiorstwo to posiadało ponad 400 punktów, w których przyjmowano prze­syłki i 7 sortowni. W niektórych centralnych dziel­nicach Londynu pocztę roznoszono 12-krotnie w ciągu dnia.
Jednak aż do lat trzydziestych XIX wieku w ogromnej większości przypadków obowiązek opłaty za przesyłkę spoczywał wciąż na adresacie. To, czy za przesyłkę zapłacił, zależało od jego woli i możliwości płatniczych. Stawki opłat za przesył­ki międzymiastowe były dość wysokie, więc odmo­wa uiszczenia opłaty nie należała do rzadkości. Oczywiście gdy adresat nie zapłacił, przesyłki nie otrzymał, lecz przedsiębiorstwo i tak poniosło koszty jej doręczenia. Pojawił się również inny problem. Niektóre listy urzędowe stemplowano w szczególny sposób, by oznaczyć, że adresat nie musi za nie płacić. Znaki te często fałszowano, mimo że, na przykład w Wielkiej Brytanii groziła za to kara śmierci.
W 1837 roku nauczyciel nazwiskiem Rowland Hill opublikował projekt ulepszenia brytyjskiej poczty. Wyliczył, że gdyby transportować prze­syłki razem, większymi partiami, to koszt przesła­nia listu z jednego końca kraju na drugi byłby nie wyższy niż dziesiąta część pensa. Tak znaczna redukcja opłaty mogłaby spowodować, że poczta ogólnokrajowa stałaby się bardziej dostępna i tym samym bardziej opłacalna.

Podobne prace

Do góry