Ocena brak

Kazimierz Jagiellończyk - KRÓL CZY KARDYNAŁ

Autor /Melchior Dodano /19.10.2011

Ponieważ władza monarsza była od lat ogromnie osłabiona , młody król znajdując sojuszników w szlachcie zmuszony był przymknąć oczy na wyzysk chłopstwa na wsi i wszelkie niekorzystne tam przemiany.

Duży problem na arenie władzy Jagiellończyka stanowił dumny Oleśnicki który zarzucał władcy obrażanie boskiego majestatu i gwałcenie wszelkich praw. Rozgłaszał też że król wywiózł z Polski na Litwę wielkie skarby i zapasy broni, namawiał także szlachtę, wymówili królowi posłuszeństwo. Było to otwarte podżeganie do buntu i walka między królem a niekoronowanym władcą , księciem kościoła. Po koronacji od pierwszego zjazdu w Piotrkowie panowie i szlachta występowali z prośbami, by król zatwierdził prawa i przywileje dane im poprzez poprzednich panujących , oraz aby obiecał przyznać Polsce sporne tereny z Litwy czyli Podole i Wołyń. Kazimierz jednak uchylał się przez trzy lata od konkretnego stanowiska aż w grudniu 1449 roku stało się to powodem zerwania obrad i unieważnienia uchwał podjętych w Piotrkowie. Doszło tu niemal do rebelii przeciw Jagiellończykowi. Spór zaostrzył się jeszcze w 1451 roku kiedy to umarł Świdrygiełło po którym została ziemie Łucka kość niezgody między Litwą a Polską.

Rok 1453 obfitował w ważne wydarzenia . 24 czerwca w Piotrkowie odbył się zjazd Polsko - Litewski. Przybyli też posłowie Związku Pruskiego i wysłannicy Krzyżaków. Zebrani powtórzyli stare postulaty , posłowie książąt mazowieckich upominali się o zabrane przez Litwę powiaty Goniądz i Łykocin. Domagano się od króla by potwierdził przywileje korony ten jednak zgodził się ale tylko z pozycji króla polskiego co powodowało opuszczenie tytułu wielkiego księcia litewskiego. W Piotrkowie zawrzało , partia wroga Jagiellończykowi posunęła się do groźby wypowiedzenia mu posłuszeństwa. Doszły do tego jeszcze inne uciążliwe i upokarzające żądania , aby wydalić z Polski wszystkich Litwinów , a księstwo Litewskie oddać specjalnie wybranemu namiestnikowi. Wszystkie te postulaty odczytał Jagiellończykowi ze złośliwą satysfakcją jego śmiertelny wróg kardynał Zbigniew Oleśnicki. Kazimierz zrozumiał że jedynym rozsądnym posunięciem będzie zgoda na żądania szlachty. W obecności magnatów i dwunastu najważniejszych szlachciców wypowiedział te oto znamienite słowa :

"Ja Kazimierz, król Polski, wielki książę litewski i dziedziczny pan Rusi, przysięgam , ślubuję i przyrzekam na tę świętą boską Ewangelię , że wszystkie prawa ,swobody i przywileje, zapisy i nadania mojego Królestwa Polskiego, duchowne i świeckie ,kościołom i Królestwu polskiemu biskupom i książętom, panom, rycerstwu, miastom, mieszkańcom kraju zgoła wszystkim poddanym wszelkiego stanu i powołania, przez świętej pamięci książąt, królów, rządców i jakichkolwiek bądź panów i dziedziców Królestwa Polskiego a mianowicie przez Władysława ojca i Władysława brata mego, królów polskich, udzielone, darowane i nadane, utrzymam, zachowam i wykonam we wszystkich warunkach i opisach. Cokolwiek zaś niesprawiedliwie od tego Królestwa oderwano albo wydarto, to według możności mojej usiłować będę przywrócić i z całością mego państwa spoić ; granic jego nie uszczuplę, ale owszem, całymi siłami przyrzekam ich bronić i starać się o ich rozszerzenie."

Tym oświadczeniem Kazimierz zrywa z dotychczas prowadzoną polityką i wiąże się ze szlachtą co umożliwia mu rozwinięcie gry na arenie międzynarodowej która otwiera mu drogę do straconego Pomorza.

Podobne prace

Do góry