Ocena brak

Kategorie interpretacji śmierci na krzyżu - Śmierć Chrystusa jako odkupienie (okup)

Autor /Waclaw123 Dodano /24.04.2011

Również i to pojęcie sięga swymi korzeniami ST, a szczególnie wydarzenia Wyjścia: wyzwolenia Izraela z niewoli egipskiej, dokonanego przez Boga, który w ten właśnie sposób objawia się jako prawdziwy odkupiciel swego ludu. Wskazują na to słowa Wj 6,6-7: „Uwolnię was od jarzma egipskiego i wybawię was z niewoli, i wyswobodzę was wyciągniętym ramieniem i przez surowe kary. I wezmę was sobie za mój lud, i będę wam Bogiem”. Podobnie również prorocy, a szczególnie Deutero Izajasz, ukazują wyzwalające działanie Boga jako odkupienie (por. Iz 41,14nn; 40-55).

U Izraelitów mianem odkupiciel (hbr. go'el: ten, kto płaci okup) określana kogoś z krewnych, kto, w razie popadnięcia w niewolę czy niedolę interweniował wybawiając, wykupując. Prawo zobowiązywało taką osobę do odzyskania dóbr, które krewny utracił z racji niewoli czy biedy (por. Kpł 25,25.47-49). Na tym polegało rodzinne prawo wykupu, dotyczące najbliższego krewnego tego, który popadł w biedę lub niewolę.

Odnosząc termin odkupiciel do Jahwe i ukazując Bożą interwencję na rzecz ludu jako `odkupienie', ST wyraża świadomość tego, że Bóg jest `najbliższym krewnym', który z tej właśnie racji nie może tolerować tego, że `Jego Syn pierworodny' (Wj 4,22), `Jego szczególna własność' (Wj 19,5n) miałaby pozostawać w niewoli; najpierw w niewoli Egipcjan (Wj 6,67), potem w niewoli babilońskiej (Iz 41,14; 4 4,24).

Wg NT to działanie wyzwalające, wykupujące Boga aktualizuje się w pełni w Chrystusie i przez Chrystusa. Klasycznymi tekstami, które przedstawiają śmierć na krzyżu jako śmierć odkupieńczą są: Mk 10,45: „Syn człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (por. Mt 20,28). 1Tm 2,5-6: „Jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, Człowiek, Chrystus Jezus, który wydał samego siebie na okup za wszystkich...” Tt 2,14 (tekst najbardziej znaczący): „Jezus Chrystus, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud wybrany na własność...

”Wyraźnie jest tu nawiązanie do Wj 6,6-7 i Wj 19,5-6: będziecie moją szczególną własnością między narodami. Chodzi zatem o to, że w Chrystusie, a szczególnie przez Jego Paschę, Bóg objawia definitywnie swoje pokrewieństwo z nami: dlatego śmierć na krzyżu jest odkupieniem, a zbawcze dzieło dokonane przez Chrystusa może być nazwane dziełem odkupienia. Nie dlatego, że istniałby ktoś, komu Bóg byłby zobowiązany zapłacić ustaloną cenę naszego wyzwolenia, lecz ponieważ Jego bycie naszym` krewnym', Jego stanie się jednym z nas w Jego Synu implikuje pełne podzielenie naszej sytuacji niewoli po to, aby zmienić ją `od wewnątrz'.

W tym sensie należy rozumieć te teksty NT, które mówią o zbawczych skutkach męki Chrystusa w kategoriach wykupienia (por. Ga 3,13; 4,5; 1Kor 6,20;7,22-23; Ap 5,9-10; 14,34...). Nie chodzi w nich o stwierdzenie, że grzech, czy szatan miał do nas prawo, a Bóg byłby zobowiązany nas z niego wykupić (szatan nie zostaje opłacony, lecz pokonany!), ale chodzi o podkreślenie, że nasze wyzwolenie nie dokonało się łatwo, `tanio'.

Faktem jest, że nasze zniewolenie pochodzi od szatana i grzechu, a nie od Egipcjan czy Babilończyków. Chrystus wyzwala nas przez swoją śmierć, czyniąc nas nowym ludem, zaangażowanym w dobre czyny (por. Tt 2,14). Wyzwolenie nie polega na otwarciu dostępu do ziemi obiecanej, lecz na darze Ducha Św., który jest zadatkiem naszego dziedzictwa w oczekiwaniu na odkupienie, które nas uczyni własnością Boga (Ef 1,14); kto pozwala prowadzić się Duchowi Św. zostaje stopniowo odnowiony, aż do osiągnięcia pełnego i definitywnego wyzwolenia wraz z całym stworzeniem, co św. Paweł nazywa odkupieniem naszego ciała (por. Rz 8,23).Odkupienie zatem nie jest czymś tylko negatywnym (uwolnieniem z grzechu), łączy się bowiem nierozdzielnie z darem życia i przymierzem z Bogiem.

Należy pamiętać, że w okresie patrystycznym istniał taki nutr refleksji nad odkupieniem dokonanym przez mękę i śmierć Chrystusa, który pojmował dosłownie okup płacony za wyzwolenie człowieka z niewoli grzechu. Grzesznik, wg tej interpretacji, przez swój grzech stał się niewolnikiem diabła na skutek tego posiada on prawa w stosunku do ludzkości i odkupienie dokonane przez Chrystusa, szczególnie przez Jego mękę i śmierć, polegałoby na uwolnieniu ludzi z mocy diabła, który, jak właściciel trzymał człowieka i całe stworzenie w swojej mocy.

Chrystus byłby w takim wypadku `nabywcą', a szatan prawdziwym panem ludzkości.W okresie patrystycznym istniała więc teoria praw diabła, czyli taki sposób rozumienia odkupienia dokonanego przez Chrystusa, wg którego śmierć na krzyżu byłaby faktycznie ceną zapłaconą diabłu za jego prawa do grzesznej ludzkości. Wydaje się jednak, że współczesne akcentowanie roli diabła i jego panowania nad człowiekiem w myśli patrystycznej jest nadmierne. Nie zachowuje się przy tym zdecydowanie teocentrycznej perspektywy ST i NT.

Podobne prace

Do góry