Ocena brak

„Kartoteka” Tadeusza Różewicza wyrazem nowej koncepcji dramatu

Autor /Iro123 Dodano /27.05.2011

Tadeusz Różewicz jest reprezentantem pokolenia Kolumbów (obok Baczyńskiego, Borowskiego, Gajcego), którego młodość przypadła na wojnę i okupację. Ci młodzi mężczyźni (prawie chłopcy) walczyli w czasie wojny, zaś po niej - jeśli przeżyli - wnieśli do literatury swoje straszliwe doświadczenie i „zarażenie śmiercią”.

Różewicz podjął walkę w szeregach Armii Krajowej, gdy miał zaledwie 21 lat. Motyw wojny oraz doznań młodego pokolenia Polaków jest częsty w twórczości poety i dramaturga. Bohater „Kartoteki” jest reprezentantam tego pokolenia, anonimem, podobnie jak podmiot liryczny wiersza „Ocalony”. Jego przeżycia są w takiej samej mierze prywatne, co zbiorowe. Wydarzenia z życia są kartoteką osobową i równocześnie kartoteką pokolenia rówieśników. Bohater nie ma własnego imienia, odnosi się do niego wiele imion, jak z jakiegoś spisu, z kartoteki. Wujek nazywa go: Stasiem, Władziem, Kaziem, Piotrusiem i Dzidkiem, dla ojca jest raz Zdzisławem, innym razem Władkiem, Tadkiem i Wackiem.

Dla jednych postaci jest dorosłym mężczyzną, dla innych - dzieckiem (rodzice) czy maturzystą (nauczyciel). Mając wiele imion, wyraża zbiorowość bez określonego wieku - odbywa wędrówkę w czasie od okresu dzieciństwa, kiedy ukradł ojcu złotówkę i zjadł cukier, przez dzieciństwo i młodość aż do wieku dojrzałego własnego i powszechnego, gdyż wszystkie jego przeżycia są typowe. Taki bohater rozbity, w rozsypce nie potrafi ustosunkować się do rzeczywistości (jak w wierszu „To się złożyć nie może”). Bierność jest jedynie możliwą postawą wobec absurdu świata. Taki bohater pozostaje w opozycji do bohatera - indywidualisty oraz bohatera jednoznacznej osobowości dawnego teatru. W tradycyjnym dramacie bohater był organizatorem akcji, w „Kartotece” - najczęściej leży w łóżku, zasypia, ziewa. Chór starców przypomina mu ciągle o obowiązkach wobec teatru:

Rób coś, ruszaj się, myśl.

On sobie leży, a czas leci.

[...] Mów coś, rób coś,

Posuwaj akcję,

W uchu chociaż dłub!”

Dzięki postawie bezczynności postać bohatera staje się bliższa. Antybohaterowie ze sztuk Becketta (oczekiwanie i bierność wyrażają osoby w „Czekając na Godota” lub „Końcówce”). Świat jest chaosem ,wypadł z formy, więc rozsypał się uporządkowany życiorys bohatera. Uwierzył on w fałszywe idee, klaskał i wstydzi się tego, ale też walczył, co stanowi powód do dumy. Popełniał uczynki dobre i złe, po prostu żył, nie zatracił jednak zmysłu moralnego. Jego bezczynność wynika nie z lenistwa, lecz z paraliżu osobowości. Postać bohatera można umieścić między Panem z Przedziałkiem - uosobieniem konformizmu (nie walczył w czasie okupacji) a Wujkiem - uosobieniem „prostego człowieka”, autentycznego i godnego szacunku. Pan z Przedziałkiem powinien pić wodę z miednicy, w której moczył nogi Wujek - „uczciwy, prosty człowiek”, to lekarstwo na podłość. Bohater gardzi lizusostwem Pana z Przedziałkiem, ma szacunek dla Wujka, sam stoi pomiędzy nimi.

Akcja, przestrzeń i czas w „Kartotece” też nie odpowiadają tradycyjnemu dramatowi. Jedynym dzianiem się jest przechodzenie przez pokój Bohatera różnych ludzi, z którymi rozmawia. Brak w dramacie przyczynowo - skutkowego ciągu wydarzeń. Czasem akcji jest teraźniejszość Bohatera, w której obecne są w formie wspomnień i doświadczeń jego przeżycia reprezentatywne dla pokolenia.

Miejsce akcji, czyli przestrzeń to jednocześnie: pokój, ulica, kawiarnia. Nie można więc mówić o zachowaniu tradycyjnej jedności miejsca, gdyż jest ono syntezą najbliższego świata.

Na uwagę zasługuje też język dramatu. Osoby posługują się często wytartymi frazesami, co ma ośmieszyć stereotypy myślenia i mówienia. W „Kartotece” mało jest dialogów tradycyjnych, zawierających jasne sformułowania myśli. Częstsze są dialogi pozorne, czyli mówienie obok siebie (dialog Rodziców). Postaci nie szukają prawdziwego porozumienia, każda z nich mówi o czym innym. Ten typ mówienia jest częsty w sztukach E. Jonesco, np. w „Lekcji”. Wyraźne są też w „Kartotece” aluzje do znanych utworów literackich (parafrazy cytatów z „Wesela” Wyspiańskiego i „Fraszek” Kochanowskiego). Chór starców najczęściej wypowiada przysłowia, porzekadła, wiersze, wyliczanki. W sumie język dramatu dowodzi, że zwęża się możliwość porozumienia za pomocą języka. Rozbitemu światu wtóruje rozbicie języka jako narzędzia porozumienia. „Kartoteka” Różewicza staje w opozycji do tradycyjnego dramatu. Sam Różewicz określa swe utwory jako realistyczne i poetyckie. Realistyczne dlatego, że przedstawiają głębszą, ukrytą istotę rzeczywistości, odbijającej się w zwierciadle. Rzecz jednak w tym , że zwierciadło to jest stłuczone, odbijany w nim świat nie jest solidny, zorganizowany i pewny, jak było dawniej.

Ten świat wyszedł z formy, brak mu jedności, stałości i pewności - taka jest rzeczywistość i taką ją pokazał Różewicz. W tym sensie „Kartoteka” jest więc dramatem realistycznym, ale nie tylko. Jest również dramatem poetyckim, gdyż kompozycja jego ma cechy snu o metaforycznej wymowie, zaś czas i przestrzeń nakładają się na siebie. W sztuce nie ma akcji w tradycyjnym rozumieniu, bo głównym jej celem jest oddanie stanu psychiki Bohatera. Dramaturg sam podkreślił, że jego teatr jest „wewnętrzny”, bo w poetyckim skrócie przedstawia najdramatyczniejsze momenty w dziejach Bohatera, uwypukla je, ukazuje w ostrym świetle. Ułożenie kartoteki dziejów w porządku chronologicznym jest możliwe, lecz taki zabieg pozbawiłby je dramatyzmu i poetyckości.

Kartoteka” stanowi dramat opozycyjny wobec tradycyjnej formy teatralnej i dramaturgicznej. Pokazuje świat zdeformowany i realistyczny zarazem. Bohater błądzi w tym świecie poszukując wartości, bez których nie potrafi żyć. Jego sytuacja nie jest jednoznacznie tragiczna, raczej groteskowo - absurdalna. Cały dramat określany jest także mianem dramatu absurdu.

Do góry