Ocena brak

Kartezjusz Medytacje

Autor /Trurffave Dodano /11.02.2006

Kartezjusz uchodził powszechnie za ojca nowożytnej kultury filozoficznej. W pierwotnym zamyśle filozofia miała być metafizyczną i pojęciową bazą dla nauk przyrodnich, dzięki której nauki te staną się użyteczne człowiekowi i pozwolą mu opanować naturalne środowisko.
Medytacje o pierwszej filozofii, mniej znane w szerokich kręgach niż ?Rozprawa o metodzie, w oczach profesjonalnego filozofa są głównym dziełem Kartezjusza, księgą, wokół której skupiają się wszystkie inne jego teksty
Medytacje można czytać jako dzieło samoistne, poza wszelkimi historycznymi odniesieniami. Medytacje zarysowują w pewien sposób wędrówkę myśli, która wspiera się tylko na sobie samej, w celu dojścia do prawdy. Sześć medytacji to sześć dni gdzie rozwija się refleksja i postępuje zgodnie z porządkiem racji. Medytacje zostały napisane (1628) i ogłoszone (1641) po łacinie. Tekst ten jest skierowany do ludzi gruntownie znających filozofię, ponieważ wymaga skrupulatnego oddaniu się lekturze.

Medytacja pierwsza: wątpienie. Należy się uwolnić od wszelkich dawnych opinii, uznanych teraz za niepewne. Mając na względzie poszukiwanie prawdy, możliwość jej znalezienia nie jest tu wcale podawana w wątpliwość. Do tych naturalnych powodów wątpienia dołącza się hipoteza-Boga zwodziciela, która wystawia na niebezpieczeństwo całą konstrukcję prawd rozumowych. Sławna hipoteza złośliwego demona pozwala uogólnić wątpienie. Kiedy się raz wszystko wymazało, już odtąd nic nie jest pewne.
"Medytacja pierwsza: wątpienie." Kartezjusz pisze, iż człowiek powinien uwolnić się od wszystkich opinii, które uznać może za niepewne. Człowiek żyje w świecie, o którym posiada konkretne przekonania, wydające mu się pewne i prawdziwe. Jednak narażony jest na działanie Boga- zwodziciela, który podsuwa mu fałszywy obraz rzeczywistości. Toteż należy być ostrożnym w wydawaniu opinii na temat otaczającego świata. Okazuje się, że w świecie nic jest pewne, gdyż wszystko może się okazać fałszem, dziełem zniekształcającego prawdziwą rzeczywistość demona. Człowiek zaczyna wątpić w rzeczywistość. Wątpienie leży w naturze człowieka, który chcąc odnaleźć prawdę poddaje wątpieniu tezy i twierdzenia uznane za pewne. Jest to konieczne, taki stan wzbudza w człowieku Bóg - zwodziciel, który podsuwa mu hipotezy prowadzące do obalenia całej konstrukcji prawd rozumowych. Jednak takie hipotezy, karzące wątpić we wszystko, zesłane przez złośliwego demona są niebezpieczne, gdyż uogólniają wątpienie. Powodują, iż człowiek - raz wymazawszy wszystkie przyjęte prawdy, zaczyna wątpić we wszystko, nie widząc już w niczym pewności.

Medytacja druga: właśnie sama wytrwałość w wątpieniu prowadzi do pierwszej pewności- jestem, istnieję. Złośliwy demon może mnie zwodzić ile tylko chce, lecz przecież nie można wątpić, jeśli się jakoś nie istnieje.

Podobne prace

Do góry