Ocena brak

Karaczany

Autor /wera Dodano /31.01.2012

Duża zdolność do przystosowania się do zmian środowiskowych sprawia, że karaczany należą do najliczniejszych owadów żyjących w pobliżu człowieka.
Karaczany świetnie przystosowują się do trudnych warunków. Są jednym z niewielu rzędów owadów, które mogą występować w każdym niemal miejscu kuli ziemskiej. Kopalne szczątki wskazują, że karaczany występowały na Ziemi już około 350 mln lat temu. Prastare formy niewiele różniły się od tych żyjących obecnie.

Budowa ciała
Karaczany (Blattoidea) należą do rzędu owadów uskrzydlonych obejmującego ponad 3600 rozmai­tych gatunków. Większość owadów osiąga śred­nią wielkość, choć niektóre formy z tropików, na przykład Gromphadorrhina brauneri, dorastają do 10 cm długości. Ciało karaczanów jest grzbietobrzusznie spłaszczone, wyposażone w długie, przy­stosowane do bardzo szybkiego biegania kończyny. Na przykład karaczan pospolity, który ma długość ciała około 20 milimetrów, potrafi biegać z pręd­kością 1 metra na sekundę! Oczy karaczanów są dobrze wykształcone, a na głowie znajdują się dłu­gie czułki. Podobnie jak u much, są one narządami złożonymi (oculi), składającymi się z około 1800 rurkowatych fasetek, czyli omatidiów. Czułki swo­bodnie poruszają się wokół głowy i są wrażliwe na dotyk oraz na bodźce zapachowe. U samców kara­czana pospolitego czułki są trochę dłuższe od czułków u samic. Pierwszy segment tułowia (pronorwm), nazywany przedpleczem, ma postać silnie rozwiniętej tarczy, która częściowo okrywa głowę, chroniąc najważniejsze narządy. Dlatego karacza­ny nazywa się inaczej hełmcami.
Chociaż karaczany większość czasu spędzają na ziemi, wiele gatunków posiada skrzydła. Niektóre gatunki tropikalne, a także karaczan pospolity, mają nawet dwie pary skrzydeł. U samców z tego ga­tunku pierwsza para skrzydeł wyrastających ze śródtułowia jest gruba i twarda. Są to skrzydła po­krywowe, nie służące do lotu i chroniące jedynie znajdujące się pod nimi skrzydła drugiej pary.

Przenośny lęg
Rozwój zapłodnionych jaj karaczanów może prze­biegać na trzy różne sposoby, jednak w każdym z tych przypadków jaja są zbierane w grupy zwane pakietami i otaczane sztywną osłoną (ooteką). Te kapsułki z zapłodnionymi jajami rozwijają się we wnętrzu układu rozrodczego samicy albo poza nim. W drugim przypadku przez cały czas inkubacji pakiety jaj są przytwierdzone do ciała samicy.
Trzecim sposobem rozwoju jaj jest okresowe wystawianie i wciąganie ooteki do worka lęgowego samicy, skąd aż do czasu wykluwania się z nich larw jaja czerpią wodę i substancje pokarmowe. W okresie kłucia się młodych ooteka rozpada się wzdłuż jednej strony. Larwy są bardzo małymi, bezskrzydłymi wersjami form dorosłych. U kara­czanów ma miejsce przeobrażenie niezupełne (brak stadium poczwarki) i przez następne 12 miesięcy formy larwalne stopniowo rosną i rozwijają się. Znane są także gatunki żyworodne, których sami­ce nie składają jaj, lecz wydają na świat już roz­winięte, ruchliwe młode larwy. W czasie wzrostu larwy przechodzą od 6 do 12 wylinek.

Wszechstronne stworzenia
Większość karaczanów żywi się martwą i żywą materią roślinną, która ponadto zapewnia im schro­nienie. Niektóre gatunki występują przeważnie na powierzchni, a inne zamieszkują podziemne kory­tarze lub przebywają wśród gałęzi drzew.
Pewien gatunek zasiedlający Amerykę Północną i Azję żywi się wyłącznie drewnem. Możliwe jest to dzięki temu, że w przewodzie pokarmowym tego owada bytują liczne symbiotyczne mikroorgani­zmy posiadające enzymy zdolne do rozkładu celu­lozy do postaci cukrów prostych.

Domowy szkodnik
Wszędzie tam, gdzie jest magazynowana lub przy­gotowywana żywność istnieje ryzyko pojawienia się karaczanów. Dosyć często owady te dostają się do domostw z ogrodów i śmietników, w których zalegają rozkładające się resztki żywności.
Karaczany w dzień skrywają się w zacienionych, niedostępnych miejscach, skąd w nocy wychodzą na żerowanie. Dostają się do szafek, spiżarń, koszy na śmieci, chodzą po kuchennych meblach, żywiąc się resztkami jedzenia.
Najczęściej jedynym śladem obecności w po­mieszczeniu tych niepożądanych gości są ich odchody pozostawione w miejscach żerowania. To one wskazują inspektorom sanitarnym stan utrzy­mania czystości w pomieszczeniu. Jednak naj­groźniejsze dla naszego zdrowia nie są same kara­czany, lecz rozmaite chorobotwórcze bakterie, które owady te mogą roznosić. Z tego względu bar­dzo ważne jest dbanie o czystość i higienę.
W Polsce żyje około 15 gatunków należących do rzędu karaczanów. Dwa z nich są gatunkami synantropijnymi i przysparzają nam niemało pro­blemów. Karaczan wschodni (Blatta orientalis), zwany też pospolitym, jest przybyszem z Afryki lub z Azji. Ten ciemnobrązowy owad o długości ciała 20-30 mm pojawił się w Europie w XVI wieku. Jego mniejszy kuzyn prusak (Blattella germanica), wywodzący się prawdopodobnie z terenów północnej Afryki, jest jasnobrązowy i osiąga 12 milimetrów długości. Obecność tych owadów w mieszkaniu można najłatwiej stwierdzić po występowaniu odchodów i pakietów ich jaj leżących w ciemnych, rzadko sprzątanych miejscach. Są nimi na przykład przestrzenie za kuchennymi szafkami lub szczeliny listew przypodłogowych. Niezmiernie rzadko udaje się zniszczyć całą popu­lację tych uciążliwych owadów poprzez wyłapa­nie dorosłych osobników, toteż w zasadzie jedyną metodą pozbycia się z mieszkania karaluchów jest stosowanie środków chemicznych, które niszczą osobniki dorosłe, larwy i złożone jaja.

Wędrówki karaczanów
Karaczany są zwierzętami synantropijnymi, czyli ściśle związanymi z siedliskami, w których żyją ludzie. Do tej grupy należą też, na przykład, jaskół­ka dymówka, mysz domowa, szczur wędrowny i śniady żyjące w pobliżu człowieka, lecz przez niego nie udomowione. Ponieważ karaczany wy­rządzają szkody w magazynach z żywnością, roz­noszą choroby i swą obecnością świadczą o złym stanie sanitarnym pomieszczeń, ludzie walczą z ni­mi, tępiąc je wszelkimi dostępnymi środkami. Jesteśmy więc jednymi z największych wrogów tych owadów i (często nie zdając sobie z tego spra­wy) ... największymi ich sprzymierzeńcami. To wskutek naszej niedbałości i braku higieny owady te mogą się rozmnażać, żyć i rozprzestrzeniać się po całym świecie. Dzięki nam karaluchy mogą podróżować w ładunkach z żywnością i rozprze­strzeniać się.
Karaczany, poza wyrządzaniem szkód i rozno­szeniem chorób, nie mają dla nas żadnego znacze­nia gospodarczego. Jedynie zapiski z czasów histo­rycznych podają, iż zdarzało się, że odbywający długie podróże ludzie z braku innego pokarmu rato­wali się przed śmiercią głodową jedząc karaluchy. Obecnie tylko karaluch uwięziony w grudce bursz­tynu może mieć dla nas jakąkolwiek wartość.

Do góry