Ocena brak

KAMPANIA 1806 W PRUSACH

Autor /Cecylllllll Dodano /12.06.2013

Najznakomitsza ze wszystkich kampanii Napoleona. W ciągu dwóch tygodni zdołał on rozbić armię przeciwnika, a w ciągu miesiąca zajął Berlin i większość twierdz. Takich sukcesów nie udało mu się uzyskać w żadnej innej wojnie.

Po wygranej kampanii 1805 przeciwko Austrii i pokoju preszburskim Napoleon wycofał WA na terytorium sprzymierzonej Bawarii. Tu wojska dotrwały do jesieni 1806, kiedy to Prusy, w sojuszu z Rosją i Anglią, nie czekając jednak na posiłki ros., zdecydowały się uderzyć na Francję. Armia prus. i wspierający ją silny kontyngent sas., przekroczyły Łabę w Dreźnie i Magdeburgu, a następnie ruszyły na płd. zach. trzema kolumnami, oddzielonymi od siebie o 50 km. Celem działań Prusaków było odcięcie Francuzów rozlokowanych w Bawarii od połączeń z Francją. Kolumna środk. (75 tys.) szła przez Lipsk i Naumburg na Erfurt.

Dowodził nią Karol Wilhelm Brunszwicki i tu też znajdowali się król Fryderyk Wilhelm III oraz królowa Luiza. Kolumna prawego skrzydła, pod wo-dzągen. Ruchela (50 tys.), dotarła przez Nordhau-sen do Eisenach. Kolumna lewego skrzydła, pod rozkazami ks. Hohenlohe, osiągnęła Zwickau. Przodem szły dwa korpusy awangardy: prus., dowodzony przez ks. Ludwika Ferdynanda, miał przekroczyć Soławę pod Saalfeld, a sas. pod komendą gen. Tauentziena miał przejść przez tę rzekę w Saal-burgu. Z tyłu, w Halle, stał gen. Wirtemberski z rezerwą (20 tys.). Łącznie armia prus.-sas. liczyła 200 tys. żoł.

Napoleon już wcześniej, w przewidywaniu wojny, powołał do szeregów 50 tys. rekrutów. Udało mu się skoncentrować w Bawarii 128 tys. piechurów, 28 tys. kawaleizystów i 10 tys. artylerzystów z 256 działami. 2 X był w Wurzburgu, 6 X połączył się ze swą armią w Bambergu. W A ruszyła trzema kolumnami na płn. wsch. Front tych kolumn nie przekraczał 70 km, podczas gdy front prus. rozciągał się na 150 km. Kolumny franc. mogły przyjść sobie wzajemnie z pomocą, bo odległość między nimi wynosiła pół dnia marszu, a w przerwach znajdowała się lekka jazda. Kolumna środk., złożona z 1 korpusu Bemadotte’a, 3 korpusu Davouta, kaw. Murata oraz gwardii, wyruszyła z Bambergu przez Kronach, Lobenstein, by przekroczyć Soła-wę w Saalburgu. Kolumna lewego skrzydła, utworzona z 5 korpusu Lannes’a i 7 korpusu Augereau, szła z Bambergu przez Koburg, Grafenthal na Saalfeld, gdzie miała przeprawić się przez Soławę. Wreszcie kolumna prawego skrzydła, czyli 4 korpus Soulta i 6 korpus Neya, ruszyła z Bayreuth przez Hof na Plauen.

Napoleon, dowiedziawszy się o początku ofensywy przeciwnika, zdecydował się uderzyć na jego tyły od płd. Wykonał zaskakujący dla Prusaków marsz przez trudno dostępny Las Turyński, by wyjść na teren Saksonii, zanim jeszcze znajdzie się tam armia ros., której należało oczekiwać z kierunku Śląska. Ponieważ bagaże zostały ograniczone do minimum, korpusy franc. szły kolumnami nie dłuższymi niż 8 km.

9 X Murat, dysponujący dyw. kaw. gen. Lasalle’a, Milhauda, Sahuca i Beaumonta, przeszedł Soławę pod Saalburgiem i wspierany przez Bema-dotte’a, rozbił 9-tys. awangardę gen. Tauentzie-na pod Schleitz. 10 X kolumna lewego skrzydła odrzuciła pod Saalfeld awangardę ks. Ludwika Ferdynanda. Francuzom udało się więc zwycięsko przejść przez Soławę, która osłaniała Prusaków od płd. Napoleon nie orientował się jednak, gdzie w tym momencie jest przeciwnik. Uważał, że musi znajdować się w miejscowości Gera i tam też ruszył z kolumną środk. Już w m. Auma dowiedział się, że ks. Hohenlohe minął Gerę i teraz powinien być gdzieś dalej na zach. Jazda Murata oraz korpusy Bemadotte’a i Davouta rzucone zostały wprost na płn., w kierunku Halle, by w ten sposób odciąć nieprzyjacielowi drogę odwrotu. Gwardię natomiast i korpus Neya skierował cesarz bardziej ku zach., w kierunku Jeny, dokąd też zmierzała cała kolumna lewego skrzydła, czyli korpusy Lannes’a i Augereau.

Tymczasem ks. Brunszwiku, dowiedziawszy się o klęskach pod Schleiz i Saalfeld, natychmiast wstrzymał w Weimarze dalszy marsz na zach. i co prędzej zaczął cofać się na wsch., obawiając się odcięcia od Berlina.

14 X Napoleon dopadł pod Jenąks. Hohenlohe i uderzył nań głównymi siłami franc. Tegoż dnia Davout, dysponując tylko własnym korpusem, starł się pod Auerstedt z głównymi siłami prus. Karola Wilhelma Brunszwickiego. W obu tych bitwach Francuzi odnieśli wspaniałe zwycięstwa, przy czym zasługi Davouta były bez wątpienia większe niż Napoleona, bo działał sam, bez pomocy stojącego w pobliżu korpusu Bema-dotte’a, a ponadto miał dwukrotnie mniej żoł. niż przeciwnik.

Prus. para królewska opuściła armię i uciekła do Prus Wsch. Ks. Hohenlohe, odrzucając myśl o kapitulacji i licząc na rychłą pomoc Rosjan, starał się ocalić choćby część rozbitków spod Jeny. Zamierzał zebrać swe wojska w Magdeburgu, pod osłoną najsilniejszej z prus. twierdz. Mimo fatalnego stanu dróg, rozmiękłych na deszczu, w ciągu pięciu dni pokonał 200 km i dotarł do Magdeburga. Tymczasem 16 X w Erfurcie kapitulowała dyw. ks. Oranii, która dzień wcześniej doznała poważnych strat pod Auerstedt. Uciekający na płn. Bliicher napotkał pod Weissensee kaw. Kleina i Lasalle’a.

Zaklinając się „na oficerski honor”, oświadczył im, że „rozejm został już podpisany’'. Dzięki temu wybiegowi zdołał 16 X wydostać się z matni i 17 X dołączyć do gen. Kalkreutha pod Greussen. Tu Prusacy starli się ze ścigającym ich korpusem Soulta, ale Francuzi mieli za małe siły, aby powstrzymać nieprzyjaciela.

Napoleon przystąpił teraz do realizacji planu kompletnego rozbicia armii prus. Polegał on na jednoczesnym ściganiu wroga, „siedząc mu na plecach”, wyprzedzeniu go w wyścigu do Berlina oraz odcięciu od Odry i możliwości schronienia się na Śląsku. Armia franc. ruszyła kilku kolumnami na płn. Davout maszerował na prawym skrzydle ugrupowania. Spod Auerstedt dotarł 18 X do Lipska, a potem przez Dtiben i Wittenbergę ruszył na Berlin. Soult ścigał Bluchera pod Magdeburg, gdzie zastąpił go Ney. Bemadotte, który do tej pory nie brał udziału w walkach, poszedł przez Querfurt na Halle, gdzie znajdował się rezerwowy korpus gen. Wirtemberskiego.

17 X czołowa dyw. gen. Du-ponta (6 tys.) uderzyła na trzykrotnie liczniejszego przeciwnika, wyparła z miasta i zmusiła do wycofania się na Magdeburg. W dalszym pościgu zastąpiły ją korpusy Lannes’a i Augereau. W chwili gdy ks. Hohenlohe schronił się w Magdeburgu, Francuzi obsadzili już mosty na Łabie i mogli skierować się bezpośrednio na Berlin. 24 X wkroczył tam Davout, a tego samego dnia awangarda Murata pod rozkazami Lasalle’a stanęła w pobliskim Charlottenburgu. 27 X do Berlina przybył sam Napoleon.

Ks. Hohenlohe, chcąc przynajmniej część sił połączyć z Rosjanami, podzielił swe wojsko (70 tys.) na dwie grupy. 24 tys. pozostawił w Magdeburgu, aby tu powstrzymały franc. pościg, a sam z 45 tys. wycofał się na Prenzlau i Szczecin, w nadziei przedostania się do Prus Wsch. Udało mu się wyminąć korpus Bemadotte’a i 26 X dotrzeć pod Zehdenick, skąd było już tylko 80 km do Odry.

Tu jednak napotkał huzarów Lasalle’a, którzy w ciągu ostatniej doby przebyli 65 km. Kaw. franc. była zbyt słaba, aby powstrzymać całą armię ks. Hohenlohe. Stawiła jednak tak skuteczny opór, że Prusacy, zamiast iść na wsch., skierowali się na płn. ku Templinowi. 27 X pod Boitzenburgiem dopadli ich z kolei ka-walerzyści gen. Milhauda. Hohenlohe schronił się za murami Prenzlau, ale już 28 X forteca została otoczona przez jazdę gen. Lasalle’a i jazdę Murata. Tu kapitulowało 6 tys. żoł. prus. z 64 działami i 45 sztandarami. 30 X pod Pasewalk gen. Milhaud wziął do niewoli 6 tys. żoł. z 36 sztandarami. Z armii ks. Hohenlohe uratował się tylko Bliicher (25 tys.).

Tymczasem Lasalle, posłany z rekonesansem na Lócknitz, dotarł aż do Szczecina. Miał wprawdzie jedynie 700 huzarów, ale 30 X zmusił do kapitulacji garnizon liczący 5,5 tys. żoł. ze 120 działami. Dowiedziawszy się o tym, Lannes posłał tam dyw. gen. Claparede’a, która obsadziła miasto. Ponieważ Prenzlau i Szczecin znalazły się już w rękach Francuzów, Bliicher zmuszony był skierować się na zach. Liczył na to, że nad Bałtykiem znajdzie okręty ang., na których jego ludzi przewieziono by do Prus Wsch. Pod Waren dopadły go jednak 1 XI korpusy Soulta i Bernadotte’a.

Tego samego dnia kaw. franc. wjechała do Rostocku. Ponieważ dyw. gen. Savary’ego opanowała już Wismar, Bliiche-rowi pozostała tylko Lubeka jako jedyny port, gdzie mógłby znaleźć zbawcze okręty. W ciągu czterech dni Prusacy pokonali 120 km i dotarłszy do Lubeki, zamknęli się za jej murami. 5 XI Bemadotte, Soult i Murat przypuścili gwałtowny szturm.

Po zaciętych walkach ulicznych Blticher ewakuował miasto, ale 7 XI musiał kapitulować pod Schwartau z 15 tys. żoł. i 15 sztandarami. 8 XI złożyła broń załoga Magdeburga. W ciągu 39 dni kampanii Francuzi wzięli 140 tys. jeńców, zagarnęli setki dział i 250 sztandarów. Ocalały tylko drobne garnizony na Śląsku, Pomorzu i w Prusach Wsch., jak też jedyny prus. korpus gen. Les-tocqa nad środk. Wisłą.

Podobne prace

Do góry