Ocena brak

Julian Przyboś - Równanie serca

Autor /Wincent Dodano /29.04.2011

Powietrze uduszono sztandarami.

Pod wszystkie triumfalne bramy

zbuntowani podkładają dynamit!

Kim jestem? Wygnańcem ptaków.

Stół pod moim piórem wezbrawszy do samych krawędzi

przebiera swą miarę,

jak czołg, gdy ma ruszyć do ataku.

Dom już dziś płonie we mnie jutrzejszym pożarem,

serce atakuje mię prędzej.

Szrapnel pęka ze słupów latarni:

lampy zapalono na ulicach jednocześnie.

Dzień mija w zbrojnej pieśni żołnierskiej, rzęzi.

Z rudej trawy zjeżyły żebra poległych darń.

Żywy idę miastem będącym, a już tylko byłym.

Kim jestem? Wygnańcom ptaków.

Ogrody – Nów jak cierń wschodzący z gałęzi –

Świat beze mnie się spełnia wolny i bezczuły

i tylko liści jesiennych opada na głowę laur.

...abym już nigdy nie ucichł.

Łagodny

każdą kieszeń obróciłbym w gniazdo dla jaskółek

odlatujących od ludzi.

(Równanie serca, 1938)

Podobne prace

Do góry