Ocena brak

John Locke (1632 - 1704) - Państwo i prawo

Autor /Miecio Dodano /13.07.2011

W teorii państwa Locke opowiadał się za respektowaniem przez nie zasad wolności. Podstawę norm  życia społecznego miała stanowić konstytucja. Państwo zachowałoby podział władz i taką organizację, by większość miała głos decydujący.    

Uważał,  że ludzie w stanie natury są równi i wolni. „Nie ma bowiem nic bardziej oczywistego niż to,  że istoty tego samego rzędu i gatunku, które rodzą się, by wykorzystać takie same udogodnienia natury i takie same zdolności, powinny być także równe między sobą bez podporządkowania i podległości, chyba  że wszystkie one ustanowiły w sposób oczywisty i dobrowolny władzę jednego nad drugim, a nad wszystkimi pana i władcę, na mocy jasnej i przekonywującej nominacji, jaką stanowi jego niewątpliwe uprawnienie do panowania i suwerenności”. 

Ten stan równości i wolności Locke rozumiał jako wkład, w którym powinno rządzić obowiązujące każdego prawo natury. Zgodnie z nim człowiek jest wolny w zakresie dysponowania swą osobą i majątkiem,  „nie posiada jednak wolności unicestwienia samego siebie ani żadnej istoty znajdującej się w jego posiadaniu, jeżeli nie wymagają tego szlachetniejsze cele niż tylko jego zachowanie”. W stanie natury  „nikt nie powinien wyrządzać drugiemu szkód na życiu, zdrowiu, wolności czy majątku. Ludzie, będąc stworzeni przez jednego, wszechmogącego i nieskończenie mądrego Stwórcę, są wszyscy sługami jednego, suwerennego Pana, zostali przysłani na świat z Jego rozkazu i na Jego polecenie, są Jego własnością, Jego dziełem, zostali stworzeni, by istnieć tak długo, jak Jemu, a nie komukolwiek innemu, będzie się podobać. Wszyscy oni zostali wyposażeni w takie same zdolności i wszyscy należą do wspólnoty natury. Nie można więc zakładać istnienia wśród nas takiej podległości, która upoważniałaby do unicestwienia jeden drugiego tak, jak gdybyśmy zostali stworzeni jeden dla pożytku drugiego, jak gdyby chodziło tu o stworzone dla nas istoty niższego rzędu[...] Nie powinien on (człowiek) ograniczać bądź pozbawiać innego życia ani niczego, co służy jego zachowaniu, a więc wolności, zdrowia, ciała czy dóbr, chyba że w ten sposób ma zostać wymierzona sprawiedliwość przestępcy”.     

Wolnością człowieka w społeczeństwie określał Locke stan „nie podlegania żadnej innej władzy ustawodawczej, a tylko tej powołanej na mocy zgody we wspólnocie, ani też panowaniu czyjejkolwiek woli, ani ograniczeniom jakiegokolwiek prawa innego niż to, które uchwali legislatywa zgodnie z pokładanym w niej zaufaniem. Wolność nie jest zatem, jak powiada nam sir Robert Filmer, <>. Wolność ludzi pod władzą rządu oznacza życie pod rządami stałych praw, powszechnych w tym społeczeństwie i uchwalonych przez powołaną w nim władzę ustawodawczą. Jest to wolność do kierowania się moją własną wolą we wszystkich sprawach, w których prawa tego nie zakazują oraz niepodlegania zmiennej, niepewnej, nieznanej, arbitralnej woli innego człowieka. Natomiast <> nie zna innych ograniczeń poza prawem natury”.       

Locke  podjął również temat własności. Zadawał pytanie: Skoro Bóg dał Ziemię wszystkim we wspólne władanie, to jak ludzie mogli dojść do własności różnych części tego, co Bóg przeznaczył dla całego rodzaju ludzkiego? Po pierwsze - powiadał Locke – „Bóg, który nadał ludziom  świat we wspólne władanie, dał im także rozum, by posługiwali się nim dla zapewnienia sobie w życiu jak największych korzyści i wygód”. Po drugie, człowiek dysponując swoją osobą, słusznie zawłaszcza owoce pracy własnego ciała i rąk. Do rzeczy wziętych z natury, będących przedmiotem „wspólnego władania” dołącza coś, co jest jego własnością. „Praca ta jest bezsprzecznie własnością pracownika, stąd żaden człowiek, poza nim samym, nie może być uprawniony do tego, co raz już zostało przez niego zawłaszczone tam, gdzie pozostają jeszcze dla innych nie gorsze dobra wspólne[...] Dzięki pracy zdobywa on (człowiek)[...] osobiste uprawnienie[...]Tam więc Bóg, nakazując uprawę ziemi, nadał odpowiednie upoważnienie do jej zawłaszczenia. Także warunki ludzkiego życia, wymagające pracy i niezbędnych do niego  środków, czyniły koniecznym wprowadzenie prywatnego posiadania. Miara własności została właściwie ustanowiona przez naturę w oparciu o zakres ludzkiej pracy i wygody życia”.     

Z czasem jednak człowiek nauczył się posługiwać pieniądzem. „Odkąd złoto i srebro - pisał Locke - będące w  życiu człowieka mało przydatne w porównaniu z  żywnością, odzieniem czy przewozem, tylko na podstawie ludzkiej zgody utrzymują swą wartość, której miarę powiększa jeszcze praca, jasne jest, iż ludzie zgodzili się na nierówne i niewspółmierne majątki na ziemi. Oni to milcząco i dobrowolnie wyrażając zgodę, wynaleźli sposób, w jaki człowiek może uczciwie posiadać więcej gruntu, niż sam jest w stanie zużyć jego plonów, gdyż równowartość ich nadwyżki uzyskuje w złocie i srebrze, które mogą być przechowane bez niczyjej szkody, ponieważ metale te w rękach ich posiadacza nie ulegną zepsuciu ani zniszczeniu. Tego podziału rzeczy, prowadzącego do nierównego, prywatnego posiadania, ludzie dokonali poza społeczeństwem i bez umowy, a tylko milcząco zgadzając się na użycie pieniędzy przez nadanie wartości złotu i srebru. Pod władzą rządów zaś uprawnienia do własności regulują prawa, a posiadanie gruntu jest określone przez pozytywne konstytucje”.   Prawo  według Locke'a to nie tyle ograniczenie, co wyznaczenie „kierunku postępowania wolnej, rozumnej jednostki, zgodnie z jej interesem”, które „nie zezwala na nic więcej niż na to, co należy do dobra ogółu tych, którzy mu podlegają[...] Celem prawa nie jest znoszenie i ograniczenie, lecz zachowanie i powiększanie wolności. Stąd też do wszystkich istot zdolnych do podlegania prawu odnosi się zasada: gdzie nie ma prawa, nie ma wolności. Wolność bowiem sprowadza się do niezależności od przymusu i gwałtu ze strony innych. Nie jest to możliwe tam, gdzie nie ma prawa. Nie jest więc to, jak się nam mówi, wolnością, gdyby każdy robił to, co mu się podoba[...] Być wolnym, to znaczy dysponować i swobodnie zgodnie z własnym sumieniem kierować własną osobą, działaniem, majątkiem, całą swą własnością z przyzwoleniem prawa, któremu się podlega, nie być więc poddanym czyjejś arbitralnej woli, ale kierować się bez przeszkód własną wolą”.      

Ludzie chcąc zachować własne życie, wolność i majątek, swoją własność, jednoczą się tworząc społeczeństwo. „Tym wielkim i naczelnym celem - pisze Locke - dla którego ludzie  łączą się we wspólnotach i sami podporządkowują się rządowi, jest zachowanie ich własności[...] Niedogodności, na jakie są oni w nim (ludzie w stanie natury) narażeni, sprowadzają się do tego,  że nieregularne i wątpliwe korzystanie z władzy, jaką każdy człowiek posiada w stosunku do innych, by karać przestępców, skłaniają ich do schronienia się pod opiekę ustanowionych przez rząd praw i szukania tam sposobu zachowania swej własności. To również powoduje, że każdy z nich jest gotów przekazać swą osobistą władzę karania w ten sposób, by jeden wyznaczony spośród nich sprawował ją tak, jakby czyniła to cała wspólnota oraz by został upoważniony do realizacji wspólnie ustalonego celu. I tutaj mamy pierwotne uprawnienie i genezę powstania obydwu władz - ustawodawczej i wykonawczej, a także rządów i samych społeczeństw”. Człowiek jako jednostka przekazuje społeczeństwu swe naturalne uprawnienie do czynienia wszystkiego, co uzna za słuszne dla zachowania siebie i rodzaju ludzkiego oraz uprawnienie do karania przestępców. Przekazuje społeczeństwu swoją równość, wolność i władzę wykonawczą. Z tej podstawy wynika,  że władza społeczeństwa nie może sięgać dalej niż dobro wspólne, nie może realizować innych celów niż pokój, bezpieczeństwo oraz dobro publiczne.     

Z chwilą powstania społeczeństwa władzę posiada jego większość. Locke twierdził, że do istoty społeczeństwa jako całości należy tworzenie praw, dlatego podstawowym prawem  życia społecznego, jego podstawą jest powoływanie władzy ustawodawczej. Ponad nią nikt inny nie może tworzyć praw. Władza ustawodawcza nie może mieć władzy o charakterze absolutnym. Nie może być „arbitralną władza nad  życiem i majątkiem ludu”. Jej zasięg jest ograniczony  „do dobra publicznego społeczeństwa”.  Ponadto władza ustawodawcza nie może „przyznać samej sobie władzy rządzenia wydając arbitralne dekrety sporządzone pośpieszne, jest ona bowiem zobowiązana do wymierzania sprawiedliwości i określania uprawnień poddanych na mocy ogłaszanych, obowiązujących praw oraz poprzez uznawanych i upoważnionych sędziów”. Nie może ona także przekazywać swej władzy w inne ręce.    

Locke wymienił następujące ograniczenia władzy ustawodawczej:     

- powinna  rządzić powszechnie znanymi i stanowionymi prawami; przyjmować prawa jednakowe dla wszystkich członków społeczeństwa;      

  - ustanawiane prawa winny być podporządkowane dobru społeczeństwa;    

 - nie może opodatkować społeczeństwa bez jego zgody;    

- nie  może przekazywać swej władzy; winna być oddzielona od władzy wykonawczej.

Podobne prace

Do góry