Ocena brak

Język - instrument idei

Autor /John Dodano /29.07.2011

Kiedy myślimy, posługujemy się skrótami, skojarzeniami, wskaźnikami pewnych skomplikowanych stanów czy zjawisk. Korzystamy przede wszystkim z różnych znaków. Kiedy słyszymy grzmot, przewidujemy, że nadchodzi burza, kiedy pies warczy i wyszczerza kły, boimy się, że zaatakuje, kiedy widzimy, że płytka na kuchni jest czerwona, wiemy, że jest gorąca, a kiedy czerwieni się człowiek, domyślamy się, że się zawstydził. Związek między znakiem, a tym, co oznacza, jest naturalny w tym sensie, że wynika z jakichś obiektywnych prawidłowości: meteorologicznych, zoologicznych, fizycznych, biologicznych. Pod warunkiem znajomości tych prawidłowości, znak ma dla wszystkich to samo znaczenie.

Daleko bardziej skomplikowanym skrótem myślowym jest symbol. Związek pomiędzy symbolem, a tym, co oznacza, nie jest tu naturalny, nie wynika z żadnych obiektywnych prawidłowości czy konieczności, lecz jest w pełni konwencjonalny. Symbol to coś innego niż przedmiot, którego doświadczamy: rysunek stołu to nie to samo co stół, a napis „stół", table, mesa, tavola nie jest już oczywiście w ogóle podobny do stołu. Ale gdy czytamy „stół", w wyobraźni pojawia się nam blat na czterech nogach. Co więcej, jeśli powiemy „stół" do kogoś, kto jest członkiem naszej zbiorowości, to w jego wyobraźni też pojawi się ten szczególny mebel. Jak to jest możliwe? Związek symbolu ze zdarzeniem czy obiektem, który oznacza, jest wynikiem pewnej konwencji: ustalamy, że układ takich właśnie czterech liter - „stół" - będziemy kojarzyć z meblem pewnego rodzaju. Kto ustala?

Może to być pojedyncza jednostka. Małe dziecko może na przykład na widok stołu mówić po swojemu „tół". Jest to jego konwencja prywatna, indywidualna. Rodzicom trudno wtedy zrozumieć, o co mu chodzi, bo w konwencji tej nie uczestniczą. Komunikacja międzyludzka, porozumienie możliwe jest dopiero, kiedy takie skojarzenia symboli z obiektami stają się wspólną konwencją w zbiorowości, kiedy wszyscy jej członkowie „umawiają się", że o pewnych meblach będą mówić per „stół". Inaczej, kiedy symbolom nadają takie samo, wspólne znaczeriie, widzą za nimi te same obiekty, te same zjawiska czy zdarzenia. Takie wspólne symbole, o podzielanych znaczeniach, stają się własnością zbiorowości, „faktami społecznymi" w znaczeniu Durkheima. Inaczej mówiąc: wchodzą do kultury.

Myślenie ludzkie ma charakter symboliczny, operuje takimi skrótowymi, konwencjonalnymi, wspólnymi dla danej zbiorowości oznaczeniami rozmaitych doświadczeń, zdarzeń i zjawisk, z którymi się stykamy. Skomplikowany system powiązanych ze sobą symboli, będący własnością określonej społeczności, nazywamy językiem. Wielu autorów uważa zdolność do tworzenia i używania symboli, a więc do posiadania języka, za wyróżniający rys gatunku ludzkiego i główny sekret jego sukcesów i przewag.

Symbole, jakimi posługujemy się w naszym myśleniu, mają rozmaity charakter. Mogą to być pewne przedmioty materialne obarczone szczególnym znaczeniem. Totem jako symbol plemienia, flaga jako symbol narodu, korona jako symbol monarchii, krzyż jako symbol chrześcijaństwa - to pierwsze z brzegu przykłady. Obiekty tego rodzaju mają wyłącznie sens symboliczny. Spotykamy też przedmioty materialne, które mają sens użytkowy, ale jako pewnym naddatkiem znaczenia obdarzone są też sensem symbolicznym.

Luksusowy samochód, zegarek Rolexa czy buty Gucciego są w pewnych środowiskach symbolem sukcesu i zamożności. Telefon komórkowy czy komputer na biurku były do niedawna, dopóki się całkiem nie upowszechniły, symbolami szczególnej zawodowej aktywności i obrotności. Rolę symbolu pełnić mogą pewne kolory: czarny jako symbol żałoby, czerwony jako symbol komunizmu, zielony jako symbol wolnej drogi, różowy jako symbol dobrego nastroju. Często w roli symboli występują gesty: skinienie głową, machnięcie ręką, pogrożenie pięścią, pukanie się w czoło. Mówimy wtedy o języku gestów. Konwencjonalne znaczenie mogą też mieć pewne pozy, jakie przybieramy, zwane czasem językiem ciała. Skłon korpusu do przodu, czyli ukłon, jest symbolem szacunku lub - gdy dzieje się to na scenie czy estradzie - wyrazem wdzięczności za aplauz. Odwrócenie się tyłem sygnalizuje obrazę i zakończenie rozmowy. Zmarszczenie czoła - głęboki frasunek. Podskakiwanie, fikanie koziołków albo szybki sprint w stronę trybun - symbolizują euforię piłkarza po zdobyciu gola. Rolę symboli pełnią piktogramy, a więc uproszczone obrazki w pewnym stopniu podobne do tego, co mają oznaczać.

Mówimy o języku obrazkowym. Rysunek samolotu wskazuje drogę na lotnisko, rysunek widelca i noża oznacza restaurację, obrazek walizki - przechowalnię bagażu, a listu - pocztę. Ten typ symboli jest szczególnie często używany tam, gdzie mieszają się ludzie z różnych kultur i można liczyć, że piktogramy najłatwiej skojarzą się im z tym, co mają oznaczać. Najważniejszy jednak typ symboli to słowa - mówione i pisane -a więc pewne układy kresek czy dźwięków, które są już tylko i całkowicie konwencjonalne, a dzięki temu nieskończenie bogate, pozwalające oznaczać wszelkie, najbardziej subtelne ludzkie doświadczenia i wszelkie najbardziej szczegółowe cechy otaczającego świata. Złożony zbiór słów (słownik) oraz schematów ich wiązania w większe całości, w zdania, teksty itp.(gramatyka), tworzy język w ścisłym tego słowa znaczeniu, mówiony lub pisany.

Język, podobnie jak kultura, może być związany ze społecznościami różnej skali. Najczęściej kojarzymy język z grupami etnicznymi czy narodami. Mówimy wtedy o języku etnicznym, narodowym lub - z innej perspektywy - o języku naturalnym, czyli wytworzonym w sposób spontaniczny w długiej historii wielkiej, terytorialnej wspólnoty i używanym przez jej członków. Niektóre ujęcia narodu traktują wspólnotę języka jako istotny element definicyjny. Jeśli nawet każdy naród wytwarza swój język, nie oznacza to, że tylko narody są twórcami języka. Powstaje on również w zbiorowościach innego rodzaju, zarówno mniejszych, jak i większych od narodów. Istnieją swoiste języki grup czy środowisk zawodowych: prawniczy, naukowy, kościelny, polityczny, wojskowy, sportowy, dziennikarski.

Jest odrębny język młodzieżowy i więzienny. Pojawiają się języki konstruowane celowo dla pewnych celów technicznych czy zawodowych i stosowane w pewnych grupach: iip. język komputerowy, lotniczy, alfabet Morse'a, pismo Braille'a, sygnalizacja okrętowa itp. Swoisty język imion, przezwisk, haseł, powiedzonek, zwrotów może powstać w rodzinie czy wśród grona przyjaciół. A z drugiej strony skali: wspomniany wcześniej język gestów czy piktogramów ma charakter ponadnarodowy, bardziej uniwersalny i dlatego tak chętnie korzystają z niego w obcych krajach turyści. Również języki naturalne, narodowe mogą uzyskiwać zasięg ponadnarodowy, jak kiedyś łacina czy francuski, a dzisiaj coraz wyraźniej język angielski.

Język to fundamentalny składnik kultury idealnej. Pełni on w społeczeństwie kilka istotnych funkcji. Po pierwsze umożliwia rejestrację spostrzeżeń i doświadczeń, zapis wiedzy i informacji oraz ich przekazywanie kolejnym pokoleniom. Taką rolę pełnił w społecznościach przedpiśmiennych język mówiony. Horyzont czasowy przekazu oralnego jest jednak dość ograniczony, od dziadków do wnuków. Fakty ulegają również łatwo zapominaniu, selekcji, idealiza-cji, konfabulacji. W rezultacie przy przekazie kilkupokoleniowym dochodzi do znacznych deformacji. Można to porównać do znanej wszystkim dzieciom gry w „głuchy telefon". Wynalazek pisma stanowi ogromny krok naprzód.

Zapis posiada znacznie większą trwałość niż pamięć. Słuchać możemy tylko żyjących, czytać - także relacje dawno już zmarłych. Horyzont czasowy kumulacji wiedzy czy informacji bardzo się więc pogłębia. Rozszerza się też jej zakres przestrzenny. Już nie tylko słucha się w bezpośrednim kontakcie opowieści świadków zdarzeń, ale można czytać obserwacje, spostrzeżenia ludzi żyjących w odległych krajach, których nigdy osobiście nie spotkamy. Dzięki językowi pisanemu wiedza może rozprzestrzeniać się daleko poza granice miejsca i czasu, w którym została uzyskana. Tekst pisany trudniej poddaje się modyfikacjom i zniekształceniom, bo może być zawsze sprawdzany, kontrolowany, poddawany ustaleniom autentyczności.

Druga funkcja języka to komunikacja międzyludzka. Jak wskazywaliśmy wcześniej, język jest podstawowym medium kontaktów i interakcji. Rozmowa to standardowa, najczęstsza forma interakcji. Podobną rolę pełni wymiana korespondencji. Dzięki językowi pisanemu możemy komunikować się pośrednio, „wirtualnie" z osobami zupełnie nam nieznanymi: pisarzami, poetami, dziennikarzami, uczonymi. Bez języka niemożliwy byłby podział pracy, kooperacja, działania zbiorowe i wiele innych, typowych dla społeczeństwa ludzkiego, sposobów funkcjonowania.

Język, po trzecie, stanowi bardzo istotny czynnik wytwarzający wewnętrzną solidarność zbiorowości i zarazem jej separację od zbiorowości zewnętrznych. Mówienie wspólnym językiem, a zatem rozumienie się nawzajem, to ważny element środowiskowej czy grupowej tożsamości, poczucia „my". Natomiast posługiwanie się odmiennym językiem wyznacza często granicę obcych, o których myślimy „oni". Tak jest oczywiście w przypadku narodów, grup etnicznych, regionów. Ale ten sam mechanizm obserwujemy w grupach innego rodzaju. Żargon więzienny buduje wyraźny mur między więźniami, a personelem więziennym czy szerzej - całym społeczeństwem zewnętrznym. Żargon szkolny buduje barierę pokoleniową z rodzicami. Żargon wojskowy czy policyjny podkreśla twarde, męskie, pełne ryzyka warunki funkcjonowania tych zbiorowości.^ Jak bardzo jest to istotne, niech świadczy fakt, że akceptacja w takich grupach często wymaga najpierw opanowania ich sposobów mówienia. Legitymacją tożsamości, dowodem na identyfikację i lojalność wobec grupy może być na przykład nieustanne używanie pewnych przekleństw czy wyrażeń obscenicznych.

Wreszcie, po czwarte, język umożliwia różne formy realizacji typowych dla człowieka dążeń prospołecznych, towarzyskich czy, jak się niekiedy powiada, stadnych. Ludzie mają, jak pamiętamy, silne autoteliczne motywacje bycia z innymi. Spotkania przyjaciół, plotkowanie, rozmowy przy posiłkach, pogawędki przy piwie, skandowanie w tłumie kibiców, biesiadne pieśni kombatanckie czy patriotyczne, pijackie bratanie się - wszystko to odbywa się przy użyciu wspólnego języka, dostarczając uczestnikom poczucia przynależności i broniąc przed dotkliwym dla człowieka stanem osamotnienia.

Podobne prace

Do góry