Ocena brak

JAWA - inwazja 1942 r.

Autor /lalus Dodano /25.02.2011

Gęsto zaludniona wyspa Holender­skich Indii Wschodnich, miała stać się kluczowym ogniwem w japoń­skim łańcuchu obrony na południo­wo-wschodnim Pacyfiku i dostawcą cennych surowców, m.in. kauczuku i ropy naftowej. W lutym 1942 r. Ja­pończycy przystąpili do operacji desantowej, którą miały wykonać jednostki 16 armii dowodzonej przez gen. H. Imamurę, osłaniane przez 8 krążowników ciężkich, 8 lekkich i 40 niszczycieli. Dodat­kowe wsparcie zapewniała 2 flota adm.

Nobutake Kondo z 4 lotniskowcami (320 samolotów), okrę­tami liniowymi i krążownikami. Do akcji skierowano również 300 samolotów wojsk lądowych. Siły sprzymierzonych były zbyt szczu­płe, aby stawić skuteczny opór: 25 tys. żołnierzy holenderskiej armii kolonialnej, 8 tys. żołnierzy brytyjskich, australijskich i ame­rykańskich oraz ok. 40 tys. ludzi z obrony krajowej. Siły morskie aliantów (dowódca adm. C.H. Hel-frich) liczyły 8 krążowników, 11 niszczycieli i kilka okrętów podwodnych, siły powietrzne (do­wódca gen. van Oyen) - 100 samo­lotów.

Po 16 lutego 1942 r. Japoń­czycy wyruszyli z podstaw wyjścio­wych. Na wieść o tym 26 lutego wyszedł w morze zespół uderze­niowy (dowódca kontradm. Kareł Doonnan), ale próba zatrzymania sił inwazyjnych na morzu zakończyła się klęską Sprzymierzonych (ha­wajskie morze). 28 lutego wojska japońskie wylądowały na wscho­dnim wybrzeżu Jawy, nie napotyka­jąc większego oporu (atakowane były tylko przez samoloty). Po ty­godniowych walkach, w których obrońcy, odcięci od pomocy i zao­patrzenia, nie mieli żadnych szans, ich dowódca, gen. H. Ter Porter zde­cydował się skapitulować.

Podobne prace

Do góry