Ocena brak

Jarosław Iwaszkiewicz - Gospodarstwo

Autor /Wincent Dodano /29.04.2011

K o c h a n o w s k i  m ó w i:

Pamiętać, by się piwo w lipcu nie skwasiło,

Pomnieć, kiedy czas siewu, a kiedy zażynki,

Dziewkę fukać, co w pieczy ma dzieże i rynki,

Dbać, by spętane konie złe nie ochwaciło.

Spod cienia błogiej lipy spoglądać na pole,

Czy się włodarz gdzie nie gzi, rataj nie leniwi,

I – niepomny na wonność zielonych igliwi –

Targować o rąb lasu, suche ciąć topole.

Sejmiki – nie zapomnij – znaczone terminy,

Rady mądre sąsiadom dawaj a wieśniakom,

Żonę poucz, jak wiejskim ma dogadzać smakom

Gości – albo samemu jechać w odwiedziny.

Czasu nie ma na chwilę odpocząć na ganku,

Pomyśleć o młodości, o dawnych podróżach,

R o n s a r d u m  v i d i  westchnąć i, marząc o różach,

Dłoń w bławatkach zanurzyć, rozrzuconych w dzbanku.

Tylko kiedy o rosie wieczornej do domu

Chłopcy z łąk zakurzonych krzykiem gonią konie,

Nagle ku starej stajni wyciągną się dłonie,

Do zużytego siodła wzdycham po kryjomu.

Nie jestem jednak rycerz. Aksamity miękkie

Dworskich rozmów nie dla mnie, przebrzmiały nic warte.

Gospodarz jestem – nową odwróciłem kartę:

Wyhodowałem sobie malutką trumienkę.

Nieprawdę powiedziałem: ten pan, zdaniem mojem,

Kto poprzestał na swoim. Niespokojne próby

Wwiodły mnie do zatoki powolnej zaguby,

I chwalę wiejską ciszę z fałszywym spokojem.

Spojrzę za próg i nie wiem, co by mnie cieszyło;

Na majdan wydeptany krowy z pola schodzą.

Już mnie za nic nie skażą, za nic nie nagrodzą,

Wszystko, com w świecie zastał, po mnie będzie żyto.

Tylko tych kilka kartek zachowanych w stole,

Do których nie mam czasu zajrzeć – i nie trzeba.

Nie dadzą mi tu szczęścia ani w górze nieba,

Ani więcej dobytku nie wygonią w pole.

Wiem, że w nich brzęczy mowa polska posuwista

I mogę być z nich dumny. Cóż mnie to obchodzi,

Że się kiedyś z nich nowy gospodarz narodzi

I że zabrzęczą echem gdzieś za lat czterysta.

(Powrót do Europy, 1931)

Podobne prace

Do góry