Ocena brak

JANOSIK Jerzy (Jura Janośik) (1688 - 1713)

Autor /Leoncjusz Dodano /21.11.2012

Pożegnanie w kosodrzewinie

Zbójnik tatrzański, działał przez półtora roku, głównie na terenie Słowacji (Liptów,
Orawa). Ujęty w marcu 1713 roku, został skazany na śmierć i powieszony na haku za
żebro w Liptowskim św. Mikularzu. Ten standardowy w owych czasach sposób
rozprawiania się z rozbójnikami oznaczał powolne konanie od dwóch do trzydziestu
godzin. Według ludowych przekazów Janośik umierał cztery dni. Miał wówczas
dwadzieścia pięć lat. Z biegiem czasu stał się bohaterem ludowym, jako obrońca
biednych i pokrzywdzonych. Szybko trafił do literatury, początkowo słowackiej, a
następnie polskiej.

U nas postać Janosika pojawiła się u Seweryna Goszczyńskiego,
Jana Kasprowicza, Stefana Żeromskiego i Stanisława Witkiewicza - ojca. Bodaj
najbardziej spopularyzował tę postać Kazimierz Tetmajer w Legendzie Tatr. Uczynił
go mieszkańcem Podhala, przywódcą uciemiężonych, bohaterem szlachetnym,
podejmującym heroiczne wyprawy w obronie chłopów. On też upowszechnił,
niezgodną z historyczną prawdą, wersję śmierci samobójczej.

Otóż podczas jednej z
wypraw górale przegrali potyczkę w Hradku z wojskami węgierskimi, a na porażce w
dużym stopniu zaważyła nieobecność Janosika, który miast walczyć, spędzał czas z
ukochaną. Honorowy przywódca, w poczuciu winy i odpowiedzialności za górali,
każe podpalić kosodrzewinę i wstępuje w ogień, by w ten sposób okupić winę.

Tuż
przed śmiercią - już wśród kosodrzewiny - Janośik wygłosił do górali dłuższe
przemówienie, zakończone słowami: "Mnie nie żal umierać. Ja haw nie bedem sam.
Jest hań wysy, przi Stawie, mojego syna kopiec w skalak. Bydźcie zdrowi, towarzsi
moi!"

Podobne prace

Do góry