Ocena brak

Jakie są współczesne trendy w migracji ludności?

Autor /Lena Dodano /31.01.2012

Osiągnięcia techniki, takie jak centralne ogrzewa­nie czy klimatyzacja, pozwoliły na osiedlanie się w miejscach, gdzie kiedyś, z powodu warunków naturalnych, było to niemożliwe. Nowoczesne sys­temy nawadniające umożliwiają uprawę ziemi w tak nieprzyjaznych człowiekowi rejonach, jak choćby pustynia Negev na południu Izraela - nie­gdyś wypalone słońcem pustkowie.
Obecnie największy wpływ na rozmieszczenie ludności ma migracja z terenów rolniczych do miast. Wraz ze wzrostem gęstości zaludnienia w miastach, wyludniają się wioski. W wielu uprze­mysłowionych krajach świata zaobserwować jed­nak można odwrotny proces - ludzie wyprowadzają się z zatłoczonych, hałaśliwych i zanieczyszczo­nych miast do dzielnic podmiejskich lub po prostu na wieś. W rezultacie tworzy się tzw. ruch waha­dłowy - codziennie bowiem ludzie ci muszą doje­chać do miasta do pracy lub szkoły, by wrócić na noc do podmiejskiego domu.
Władze niektórych krajów zachęcają obywate­li do osiedlania się w odległych, słabo zaludnio­nych i często nieprzyjaznych człowiekowi regio­nach. Tak było na przykład w byłym Związku Radzieckim. Podejmowano tam próby zasiedlenia północnej Syberii i suchych rejonów centralnej Azji, często stosując drastyczne formy nacisku. Współczesne migracje mogą mieć duży wpływ na środowisko naturalne. W Brazylii, kraju o bardzo wysokim przyroście naturalnym i z ogromną rze­szą ludzi żyjących w nędzy, wykorzystanie bo­gactw naturalnych dorzecza Amazonki miało być wielką szansą rozwoju gospodarczego. Niestety, nadmierna eksploatacja lasów tropikalnych dopro­wadziła do katastrofy ekologicznej na skalę świa­tową, dając Brazylii jedynie doraźne korzyści.
Współczynnik gęstości zaludnienia rośnie naj­szybciej w krajach rozwijających się, głównie w Afryce, Ameryce Południowej i Azji, z tej pro­stej przyczyny, że w krajach tych przyrost natu­ralny jest znacznie większy niż w krajach Europy i Ameryki. Poza tym, w najczęściej rolniczych kra­jach rozwijających się migracja ze wsi do miasta powoduje ogromny wzrost gęstości zaludnienia w, i tak już zatłoczonych, wielkich aglomeracjach. Wieś zaś powoli wyludnia się. Zjawisko to, typo­we dla pewnego etapu rozwoju, jeszcze kilkadzie­siąt lat temu można było obserwować w Europie.

Wciąż jeszcze na przepływ i rozmieszczenie lud­ności wpływ mają wojny i wewnętrzne waśnie religijno-polityczne. Na przykład w 1974 roku wielu mieszkańców Ugandy pochodzenia azjatyckiego zostało zmuszonych do opuszczenia wschodniej Afryki. Wielu z nich wyemigrowało wówczas do rozwiniętych krajów Wspólnoty Brytyjskiej. Mieszkańcy innych państw Wspólnoty (np. z base­nu Morza Karaibskiego i południowej Azji) emi­growali do wysoko rozwiniętych krajów Zachodu nie tyle z powodu prześladowań politycznych, co w poszukiwaniu lepszej pracy.
Wiele państw prowadzi politykę otwartych gra­nic dla uchodźców politycznych, jednak nie są one w stanie tak samo przychylnie traktować imigran­tów ekonomicznych, to znaczy przybyłych w po­szukiwaniu pracy. Rządy wielu krajów, zwłaszcza tych najchętniej obieranych za cel przez emigran­tów, na przykład USA, nierzadko posuwają się do deportacji nielegalnych imigrantów. Często jed­nak bywa tak, że urzędnikom imigracyjnym trud­no jest odróżnić emigrantów ekonomicznych od uchodźców politycznych.
Niektóre kraje, np. Australia, wciąż jeszcze są na tyle słabo zaludnione, że chętnie przyjmują każ­dego, kto może przyczynić się do rozwoju swojej nowej ojczyzny. Mieszkańcy krajów gęsto zalud­nionych czasami reagują niechętnie na napływ imi­grantów, zwłaszcza tych, których język, religia i kultura w znaczący sposób różnią się od miej­scowych i są przyczyną problemów z przystoso­waniem się do nowego społeczeństwa.

Podobne prace

Do góry