Ocena brak

Jakie jest uprzemysłowienie krajów rozwijających się?

Autor /Axi Dodano /31.01.2012

Uprzemysłowienie to nie jedyny przejaw rozwo­ju. Wszystkie działy gospodarki, rolnictwo i usłu­gi, oświata i służba zdrowia, muszą ulec prze­kształceniu, jeśli kraj ma zostać zmodernizowany. Co więcej, zmiany te muszą zostać zaakceptowane przez ludzi i zostać dostosowane do stylu ich życia oraz panujących stosunków społecznych.
W większości krajów rozwijających się słabemu uprzemysłowieniu towarzyszy niski poziom roz­woju rolnictwa i sektora usług publicznych, na przykład transportu. Postępowi nie sprzyjają również częste w tych regionach konflikty etniczne, religijne i klasowe. Rozwój tradycyjnej gospodar­ki sprawił, że robotnicy, dotychczas ręcznie wytwa­rzający rozmaite produkty, zasiedli za pulpitami sterowniczymi maszyn, dzięki czemu znacznie zwiększyła się ich wydajność. Proces ten można było obserwować w wielu krajach rozwijających się w latach pięćdziesiątych tuż po odzyskaniu przez nie niepodległości. Liderzy tych państw wła­śnie w industrializacji widzieli szansę rozwoju swo­ich krajów. To dzięki niej miał wzrosnąć eksport, a wraz z nim stopa życiowa mieszkańców. Niestety, niewłaściwe planowanie, brak kapitału i sieci ko­munikacyjnej, zacofane rolnictwo i wszechobec­na korupcja w połączeniu z większym niż prze­widywano przyrostem naturalnym sprawiły, że rezultaty uprzemysłowienia w większości tych kra­jów rozczarowały ich przywódców.

Próby zbudowania, niejako od podstaw, sektora przemysłowego, zwykle rozbijały się o trudności związane ze słabo rozwiniętą w tych krajach infra­strukturą. Elektryczność, wodociągi, drogi, lotni­ska, porty i koleje, telefony, banki i towarzystwa ubezpieczeniowe - to wszystko jest niezbędne, kie­dy chce się rozwijać przemysł. W krajach rozwi­jających się, jeśli nawet sieć usług istnieje, to kon­centruje się ona zwykle w największych miastach. Dlatego również przemysł jest bardzo skoncentrowany. Przykładem może być Dakar, stolica i naj­większy port Senegalu. W mieście mieszka jedy­nie 20% mieszkańców kraju, a jednocześnie sku­pia się w nim ponad 80% senegalskiego przemysłu.
Brak kapitału jest kolejnym podstawowym pro­blemem, z jakim borykają się często kraje rozwi­jające się. Poza eksporterami ropy naftowej kraje rozwijające się są niedoinwestowane. Często zda­rza się tak, że większość pieniędzy, jakimi dys­ponuje państwo, pochodzi z pomocy organizacji międzynarodowych i pożyczek udzielanych przez rządy krajów rozwiniętych. Również mały i płyt­ki rynek wewnętrzny hamuje rozwój gospodarczy. W większości krajów rozwijających się płace są niskie, dlatego też rynek wewnętrzny nie jest chłon­ny i aby zaspokoić jego niewielkie potrzeby, wystarcza bardzo niewielki sektor przemysłowy. Jedyna nadzieja na rozwój rodzimego przemysłu w tych krajach to zwiększenie eksportu.
Kraje rozwijające się mają jedną podstawową przewagę nad krajami rozwiniętymi - tanią siłę ro­boczą. To dzięki niej produkty wytwarzane w kra­jach rozwijających się mogą na międzynarodowych rynkach konkurować niską ceną. Zwykle jest ona niższa, mimo że podwyższają słabo wykwalifiko­wany personel i mała wydajność pracy.
Hongkong i Korea Południowa, kraje gdzie pła­ce są niskie, a wydajność bardzo wysoka, osiągnę­ły wielki sukces gospodarczy. Jeszcze w 1965 ro­ku na liście 30 największych eksporterów nie było żadnego z krajów rozwijających się. W 1985 roku Hongkong i Korea Południowa znalazły się na liś­cie 15 największych eksporterów.

Podobne prace

Do góry