Ocena brak

Jakie były tradycyjne techniki wypychania zwierząt?

Autor /Bery Dodano /31.01.2012

Wczesne techniki wypychania były mało wyszu­kane. Skórę ściągano ze zwierzęcia, piklowano, moczono i suszono. Potem wypychano ją trocinami, sianem lub słomą. Wewnątrz tak przygoto­wanego modelu umieszczano konstrukcję z połą­czonych drutów, które ustawiano tak, by nadać zwierzęciu naturalną postawę.
Stopniowo te prymitywne metody ustępowały bardziej zaawansowanym technikom modelowania i montażu. Proces wypychania mógł przebiegać w różny sposób, a użyte techniki zależały głównie od wielkości eksponatu.
W XIX wieku jeden z najgłośniejszych podów­czas taksydermistów, Montague Browne z Muzeum w Leicester, opisał zastosowaną przez siebie meto­dę wypychania słonia. Ze zwierzęcia zdjęto skórę, którą moczono w roztworach chlorku sodu oraz ałunu. „Szkielet" skonstruowano z drucianej siatki pokrytej tkaniną jutową. Detale wymodelowano w gipsie. Trzeba było zmniejszyć grubość skóry, by uniknąć odkształceń spowodowanych nierówną grubością oraz nadmierną masą, które uwidoczni­łyby się po zawieszeniu jej na szkielecie. Browne napisał, że usunięto około 300 kilogramów zbęd­nej warstwy skóry, głównie ze stóp. Cała praca za­jęła sześciu ludziom sześć tygodni.
Browne opisał także proces wypychania tygrysa. Oskórowane ciało tygrysa otoczył gipsem, tworząc w ten sposób rodzaj formy. Formę przeciął na 6 części i wyrzucił ciało. Po wyczyszczeniu części formy wkleił doń naprzemiennie warstwy szarego papieru i bibuły. Po wysuszeniu papier był sztyw­ny i wiernie odwzorowywał kształt ciała zwierzę­cia. Po wyjęciu papierowych elementów z formy posklejano wszystkie części razem, tworząc model ciała tygrysa. Został on pokryty pokostem dla ochrony przed wilgocią, wypełniony trocinami i wzmocniony konstrukcją drucianą. Na końcu mo­del okryto wyczyszczoną i odpowiednio wyprawio­ną skórą, którą dopasowano i zszyto.

Podobne prace

Do góry