Ocena brak

Jakie było zastosowanie rtęci w pierwszej chemioterapii?

Autor /Huzar Dodano /31.01.2012

Na początku dwudziestego wieku medycyna nie znała leków, które niszczyłyby zarazki, nie uszkadzając jednocześnie komórek ludzkiego organizmu. Do odkrycia takiej substancji doprowadził przypadek.
Od początków swojego istnienia człowiek starał się znaleźć sposoby leczenia chorób przenoszonych przez mikroorganizmy, takie jak wirusy i bakterie, oraz zapobiegania im. Epidemie chorób zakaźnych, takich jak grypa, cho­lera i dżuma, zbierały straszliwe żniwo w społecz­nościach całego świata, niejednokrotnie zabijając miliony ludzi. Dzisiaj człowiek ma do dyspozycji bardzo wiele związków chemicznych - zwanych chemioterapeutykami - które skutecznie leczą te niebezpieczne choroby, jednak nie zawsze tak było. Droga do współczesnej chemoterapii była długa i trudna, a jej przebycie wymagało ciężkiej pracy, cierpliwości, spostrzegawczości, intuicji - i odro­biny szczęścia.
Jedna z pierwszych terapii chemicznych polega­ła na wykorzystaniu rtęci - pod koniec piętnaste­go wieku leczono tą substancją chemiczną infekcję bakteryjną przenoszoną drogą płciową - kiłę, któ­rej epidemia nawiedziła wtedy Europę. Podobnie jak inne metale ciężkie, na przykład srebro, ołów i miedź, nawet minimalne dawki rtęci rzeczywi­ście niszczą bakterie. Działanie rtęci polega na łączeniu się z białkami wchodzącymi w skład orga­nizmów. Niestety rtęć działa w ten sposób nie tylko na białka bakterii ale także białka występujące w komórkach ludzkich i w rezultacie jest wysoce toksyczna dla ludzi i zwierząt.

Podobne prace

Do góry