Ocena brak

Jaki sens i jakie znaczenie ma wychowanie instytucjonalne w aspektach człowieka złego z natury i dobrego z natury?

Autor /Brieldlicyger Dodano /03.07.2006

Jaki sens i jakie znaczenie ma wychowanie instytucjonalne w aspektach człowieka złego z natury i człowieka dobrego z natury?

Pedagogika to nauka o wychowaniu, która zajmuje się formułowaniem teorii, celów, treści, metod, środków i form procesu wychowania, a także stanowi zasób wiedzy praktycznej na ten temat. Zadaniem pedagogiki jako nauki jest wyposażenie tych, którzy organizują przebieg nauczania i wychowania w wiedzę o skuteczności różnego rodzaju zabiegów dydaktyczno-wychowawczych. Współcześni pedagodzy często zadają sobie pytanie jaki sens i jakie znaczenie ma wychowanie instytucjonalne w aspektach człowieka złego z natury i człowieka dobrego z natury? Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie należy w pierwszej kolejności zastanowić się czym jest wychowanie instytucjonalne i co oznacza, że człowiek jest dobry lub zły z natury.
Wychowanie to całość zamierzonych oddziaływań środowiska społecznego, przyrodniczego na jednostkę, trwające całe życie. Wychowanie instytucjonalne to celowe, planowe oddziaływanie instytucji wychowujących takich jak: przedszkola, szkoły, internaty, domy dziecka. Oddziaływanie to ma wpływ na stosunek jednostki do otaczającego świata, kształtowanie się systemu wartości, norm, celu życia. We współczesnej pedagogice kładzie się nacisk na celowe dokonywanie zmian w człowieku pod wpływem czynników zewnętrznych. Wychowanie przekazuje jednostkom dziedzictwo kulturowe, wzory zachowań, utrzymuje ciągłość kulturową społeczeństw, a jednocześnie przygotowuje do uczestnictwa i przekształcania rzeczywistości społecznej. Naczelnym celem wychowania jest ukształtowanie osobowości wolnej, która kierując się własną wolą, dokonywać będzie wyborów zgodnych z moralnymi zasadami oraz funkcjonować w środowisku, którego jest ogniwem.
Jak mamy rozumieć stwierdzenie, że człowiek jest dobry z natury, albo że człowiek jest zły z natury? O człowieku złym bądź dobrym z natury mówili m.in. Immanuel Kant i Jean Jacques Rousseau. Według Kanta „ człowiek, ogólnie jako człowiek, posiada w sobie jakąś (niemożliwą do zbadania przez nas) pierwotną podstawę umożliwiającą przyjmowanie (Grund der Annehmung) dobrych albo złych (sprzecznych z prawem) maksym, przez to wyraża się równocześnie właściwość jego gatunku. O jednej z tych właściwości (odróżniania człowieka od innych możliwych istot rozumnych) będziemy mówili, że jest ona człowiekowi wrodzona. A zatem poprzestaniemy na tym, że natura nie ponosi za nią winy (gdy człowiek jest zły) ani nie ma zasługi (gdy jest dobry), lecz iż sam człowiek jest jej twórcą. Pierwsza podstawa umożliwiająca przyjmowanie naszych maksym musi leżeć zawsze w wolnej woli, nie może być więc faktem, który mógłby być dany w doświadczeniu. Zatem dobro albo zło w człowieku (jako subiektywna pierwsza podstawa umożliwiająca przyjmowanie, z uwagi na prawo moralne, tej lub innej maksymy) nazywane jest wrodzonym jedynie w tym sensie, że jest ono wcześniejsze i leży u podstaw wszelkiego danego w doświadczeniu używania wolności (także w najwcześniejszej młodości, począwszy od urodzenia). Możemy je zatem przedstawić jako obecne w człowieku od samego urodzenia, ale nie w ten sposób, że urodzenie jest jego przyczyną.”
Jean Jacques Rousseau uważał, że „jeśli dziecko rodzi się z wyłącznie dobrymi skłonnościami, jeśli z natury jest dobre, stąd wniosek, że złe skłonności rozwijają się dopiero później, pod wpływem otoczenia i złego wychowania, czyli że społeczeństwo psuje dzieci. Stąd wynika główna myśl przewodnia: wychowywać wyłącznie po myśli wrodzonych dziecku skłonności, wychowywać zgodnie z jego naturą. Wychowanie naturalne-oto hasło Rousseau. Z tego hasła wyprowadził dwie zasady pedagogiczne. Pierwsza: wychowanie musi być negatywne. Nie zważać na żadne istniejące zwyczaje. Wychowanie ma pozwolić na swobodne rozwijanie się natury ludzkiej w dziecku, zatem oddalać wszelkie wpływy zewnętrzne, któryby swobodnemu biegowi natury chciały nadawać jakiś kierunek lub jakąś treść. Nie dopuścić, aby stawiano wychowaniu jakiś cel uboczny, jak tylko umiejętność życia. Żyć, to znaczy działać, używać wszystkich swoich organów, zmysłów, zdolności. Nie wychowywać urzędnika, ani żołnierza, ani duchownego, ale przede wszystkim człowieka. Druga zasada: wychowanie musi być progresywne. Każdy okres życia ma swoje właściwości. Często mówi się o całkowitym, pełnym człowieku, nie mówi się natomiast o całkowitym dziecku…Uwzględniając odrębną psychologię dziecka, stwierdza Rousseau słusznie, że młody wiek przechodzi przez kilka stopni rozwojowych, z których każdy ma cechy odrębne i wymaga odrębnego traktowania, że w miarę wzrostu sił dziecka, mają się zmieniać i środki wychowawcze.”
Jeśli współczesna pedagogika całkowicie zgodziłaby się z poglądami Rousseau to wychowanie instytucjonalne nie miałoby żadnego sensu, ponieważ wychowanie instytucjonalne zakłada wpływy zewnętrzne na człowieka w celu wywołania pożądanych zmian w jego osobowości, a francuski filozof zdecydowanie odrzuca te wpływy i propaguje swobodne rozwijanie się natury w dziecku. Zgodnie z jego teorią wychowanie instytucjonalne wywierałoby zły wpływ na człowieka, a zatem jego znaczenie miałoby negatywny charakter.
Moim zdaniem wychowanie instytucjonalne ma dwojakie znaczenie i sens, ponieważ nie da się jednoznacznie określić czy ta forma jest pozytywna czy negatywna dla człowieka dobrego lub złego z natury, podobnie jak nie da się jednoznacznie określić jaka jest natura człowieka.
Gdy rozpatrujemy aspekt człowieka złego z natury to z jednej strony wychowanie w szkołach, internatach, przedszkolach itp. może zmienić jego osobowość na dobrą, jednak wymaga to bardzo dużo czasu i pracy ze strony osób otaczających podmiot. Osoba zła z natury musi wykazywać chociaż odrobinę chęci do zmiany, bo bez tego nawet najlepszy pedagog czy placówka wychowawcza nie jest w stanie nic zrobić, gdyż nie można zmienić człowieka na siłę. Osobie złej z natury ciężko będzie wytłumaczyć, że jej postępowanie jest nieprawidłowe i wymaga przekształcenia. Z drugiej strony jednak jeśli uda się chociaż w niewielkim stopniu zmienić naturę takiego podmiotu to można uznać to za ogromny sukces pedagogiki i instytucji wychowujących. W takim wypadku sens i znaczenie wychowania instytucjonalnego jest wyraźny i przekonujący do zakładania nowych placówek, ponieważ nawet jeśli uda nam się pomóc jednej osobie z wielu to zaprocentuje to w przyszłości.
Z człowiekiem dobrym z natury kwestia wychowania instytucjonalnego jest zdecydowanie łatwiejsza. Podmiot nie sprzeciwia się, nie buntuje przeciwko panującym zasadom i regułom, dużo łatwiej narzucić mu określone zachowania i wpłynąć na jego postępowanie. Placówki i instytucje wychowawcze w tym przypadku mają za zadanie nie naprawiać i prawidłowo kształtować osobowość (jak u człowieka złego z natury), a utwierdzać podmiot w jego dobrej naturze, pomagać w formowaniu się wartości i stać na straży jego czynów. Dodatkowo instytucje wychowawcze mogą za pomocą podmiotów dobrych z natury pomagać zmienić swoją naturę tym drugim, złym z natury, ponieważ wiadomo, że w grupie człowiek uczy się łatwiej zachowań i jeśli jednostka zła z natury przebywałaby w otoczeniu podmiotów pozytywnych to jej zachowanie mogłoby dostosować się do grupy. Należy jednak pamiętać, że jednostki dobre z natury mogą ulec wpływom podmiotów o przeciwnej naturze, dlatego instytucje wychowawcze powinny zachowywać odpowiednie proporcje pomiędzy wychowankami o różnej naturze. Tutaj pojawia się problem, czy jesteśmy w stanie od razu stwierdzić, jaka jest natura danej jednostki i do jakiej placówki ją skierować, czy tworzenie instytucji przeznaczonych jedynie dla dobrych z natury lub dla złych z natury jest dobrym rozwiązaniem.
Podsumowując mogę zgodzić się z prof. dr hab. Hubertem Izdebskim, który uważa, że jeśli człowiek z natury rzeczy jest zły, to należy traktować go delikatnie, a jeśli człowiek z natury rzeczy jest dobry, to należy od niego dużo wymagać. Wychowanie instytucjonalne może mieć zarówno pozytywne znaczenie, jak i negatywne. Jednak według mnie warto próbować wychowywać podmioty o obu naturach, gdyż wkład i poświęcenie pedagogów może zaprocentować w przyszłości ze zdwojoną siłą. Aby instytucje wychowawcze osiągnęły swój cel należy do każdej jednostki podchodzić indywidualnie i brać pod uwagę jej naturę, nie wolno klasyfikować wszystkich jedną miarą, ponieważ ludzie są różni i różne są ich potrzeby. W obu aspektach wychowanie instytucjonalne jest konieczne i ma duże znaczenie i wpływ na dalsze życie podmiotu. Często szkoły i nauka są jedyną szansą dla dzieci o negatywnym usposobieniu na naprawienie swojego życia i osiągnięcie czegoś w przyszłości, dlatego powinniśmy zadbać o to, by kadra pedagogów była dobrze wykształcona i by w swoim zawodzie pracowali jedynie ci, którzy naprawdę lubią to co robią i którzy mogą sprawić, że przestanie istnieć coś takiego jak zła natura człowieka.


A.B resocjalizacja

Podobne prace

Do góry