Ocena brak

Jak zacząć: kilka podstawowych zasad

Autor /pinezka Dodano /03.06.2014

Jeżeli pacjentka jest odpowiednio zmotywowana, wówczas proste sformułowanie przypadku może zostać wstępnie skonstruowane na tablicy. Zazwyczaj rozpoczynamy ten proces, mówiąc pacjentce: „Byłoby dobrze, gdybyśmy podsumowali to, co do tej pory powiedziałaś, i to w sposób, który pozwoli nam lepiej zrozumieć twoje zaburzenie odżywiania”. Wstępne sformułowanie będzie się zazwyczaj skupiało na problematycznych zachowaniach i elementach podtrzymujących zaburzenie, a nie na jego etiologii. Przez cały proces konstruowania sformułowania przypadku używamy metody dialogu sokratejskiego, aby zidentyfikować kluczowe elementy składające się na trudności, z jakimi boryka się pacjentka. Od samego początku podkreślamy, że sformułowanie, nad którym właśnie pracujemy, stanowi tylko początek (oznaczmy je jako: Szkic 1) i że będzie ono modyfikowane w miarę postępów w poznawaniu i rozumieniu problemów pacjentki.

Sformułowanie przypadku powinno zawsze - o ile jest to możliwe - odwoływać się do pojęć i wyrażeń używanych przez pacjentkę. Klinicysta powinien zacząć od tego problemu, którym sama pacjentka chce się zająć i który chce rozwiązać. W większości przypadków będzie to jej sposób odżywiania. Sformułowanie jest przedstawiane jako „mapa”, która ma pomóc pacjentce i klinicyście w zorientowaniu się, dokąd zmierzają i którymi problemami muszą się zająć. To pomoże im zdecydować, z jakich strategii behawioralnych i poznawczych będą chcieli korzystać, aby pomóc pacjentce w przezwyciężeniu jej problemów.

Fairbum (2004) twierdzi, że takie początkowe sformułowanie nie powinno uwzględniać współwy stępuj ących problemów, takich jak nadużywanie alkoholu czy samookaleczenia, ponieważ ich ujęcie może spowodować dezorientację pacjentki i odciągnąć jej uwagę od pierwotnego celu terapii, którym jest normalizacja jej sposobu odżywiania. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że włączenie do sformułowania przypadku innych zachowań (np. samookaleczania), które spełniają te same funkcje co zaburzenie odżywiania (np. unikanie emocjonalne), często jest przydatne. Chodzi o przygotowanie pacjentki na to, że kiedy w terapii zajmiemy się wzorcami żywieniowymi, może zdarzyć się tak, że jedne zachowania będą zastępowane innymi.

 

Podobne prace

Do góry