Ocena brak

JAK UTRZYMUJĄ SIĘ I ROZWIJAJĄ TRADYCYJNE DZIEDZINY ZASTOSOWAŃ PSYCHOLOGII KLINICZNEJ I JAK POWSTAJĄ NOWE - Powstawanie nowych subdyscyplin a rozwój psychologii klinicznej

Autor /Edgar Dodano /09.09.2011

W przemianach psychologii klinicznej jednym z kluczowych zjawisk jest różnicowanie się obszaru zastosowań psychologii do rozwiązywania prob­lemów zdrowotnych dzieci, młodzieży i osób dorosłych, jednostek i grup, w szczególności rodzin i grup formalnych (instytucji).

Klasycznym przykładem tego jest podejmowanie coraz to nowych zadań społecznych w ochronie zdrowia. Takim procesem było wyjście psychologa klinicznego poza obszar zaburzeń psychicznych. Najpierw było to przyłą­czenie się do nurtu medycyny psychosomatycznej, potem jednak oddzielenie się w odrębną subdyscyplinę określaną najpierw jako psychologia lekarska, a następnie jako psychologia medyczna. O ile psychologia lekarska była ujmowana raczej jako zastosowanie psychologii w praktyce lekarskiej, w kon­takcie lekarz-pacjent, o tyle psychologię medyczną określano jako odrębną dziedzinę psychologii stosowanej rozwijającej się na styku psychologii i medycyny, jako antidotum na stechnicyzowanie medycyny i brak odpowiedniej wiedzy w psychologii klinicznej zorien­towanej na psychopatologię. Psychologia medyczna (człowieka chorego somatycznie) powstała więc wyraźnie pod naciskiem potrzeb społecznych w ramach medycyny. Okazało się jednak wówczas, że brak jest nowoczesnej wiedzy na temat obszaru, jakim miała się ta dziedzina zająć.

Miała ona mianowicie badać wpływ czynników psychicznych i społecznych na po­wstawanie chorób somatycznych (zależności psychosomatyczne), określić jak człowiek reaguje na chorobę, czyli zależności somatopsychiczne (spo­strzeganie choroby, definicja i obraz choroby, reakcje emocjonalne na chorobę i sytuację choroby oraz leczenia itp.) oraz określić, co z tego wynika dla organizacji leczenia i opieki zdrowotnej. Ten brak bardzo szybko w polskiej psychologii odrobiono. Powstało bowiem bardzo wiele prac teoretycznych i empirycznych na temat mechanizmów psychosomatycznych i psychologicz­nych czynników ryzyka chorób, na temat poznawczych uwarunkowań zdro­wia i choroby; powstały prace nad indywidualną koncepcją choroby, sytuacją psychologiczną człowieka chorego - hospitalizowanego i poddawanego różnym zabiegom diagnostycznym i leczniczym - wiele z nich jest autorstwa Ireny Heszen-Niejodek.

Miało to w la­tach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych także poważny wpływ na umoc­nienie zawodu psychologa klinicznego. Absolwenci psychologii znaleźli bowiem szybko zatrudnienie w wielu instytucjach niepsychiatrycznej opieki zdrowotnej i z chwilą powstania tej nowej specjalności jej reprezentanci silnie bronili swojej odrębności, zarówno w stosunku do lekarzy, jak i psycho­logów klinicznych (psychiatrycznej służby zdrowia). Powstała nawet specjałizacja drugiego stopnia w tym zakresie. Nic więc dziwnego, że reprezen­tanci tej specjalności wobec zadań, przed jakimi staje psycholog w nurcie promocji zdrowia, wykazują zamiast holistycznego, myślenie dualistycznie, rozumując w kategoriach promocji zdrowia psychicznego i somatycznego.

Aktualne trudności służby zdrowia i konieczność zakontraktowania usług psychologicznych w opiece zdrowotnej, odbiły się także na tych pracow­nikach, jak również na psychologach klinicznych zatrudnionych w zakładach publicznej służby zdrowia. Wymagać to będzie dalszego rozwoju samo­dzielności psychologa i nowoczesnych niepublicznych usług.

Dalsze przemiany w tej dziedzinie obserwuje się od czasu wyodrębnienia się - pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku w Ameryce Północnej i Europie - psychologii zdrowia, która w sposób naturalny będzie kontynuo­wała zarówno wkład psychologii do psychosomatyki i psychologii medycznej. Jest natomiast wyrazem przesunięcia akcentów w rozwiązywaniu problemów zdrowia i choroby w kierunku bieguna zdrowia. Psychologia zdrowia i choro­by jest aktualnie jedną z najobszerniejszych pod względem zakresu zastoso­wania dziedziną psychologii stosowanej, co uwidoczniono w podręczniku akademickim, a także w niniejszym opracowaniu.

W przedstawionym powyżej przykładzie dochodzenia do psychologii zdrowia można obserwować następującą logikę wyodrębniania się nowej subdyscypliny: potrzeby społeczne —> podejmowanie nowych zadań —> brak teorii —> rozwój nauki (wiedzy responsywnej, profesjonalnej i teoretycznej w tych dziedzinach) —> umocnienie się dyscypliny i jej dojrzałość (nowe organizacje, towarzystwa, tożsamość zawodowa) -> nowe wyzwania —> róż­nicowanie —> np. opieka paliatywna, powiązana z psychoonkologią.

Wyodrębnianie się nowych subdyscyplin także bezpośrednio z psychologii klinicznej jest w moim przekonaniu wynikiem współdziałania potrzeb i nacis­ków społecznych (profilaktyka uzależnień i przemocy, rozwój interwencji w sytuacjach katastrof, promocja zdrowia w związku z narastaniem chorób cywilizacyjnych) i istnieniem odpowiedniej wiedzy profesjonalnej (np. tech­nologia profilaktyki, interwencji w kryzysie, wspomaganie grup samopo­mocy). Jeżeli w obszarach tych zgromadzona zostanie nowa, bardziej do­stosowana do rozwiązywania problemów praktycznych wiedza (np. koncepcje współuzależnienia, procesy zdrowienia małżeństw z problemem alkoholo­wym) i pojawią się autorytety naukowe, dziedzina ta ma wyraźną tendencję do usamodzielnienia się. Powstaje jednak problem czy oderwanie psychologii zdrowia, psychologii uzależnień i psychologii przemocy od psychologii klinicznej, będzie korzystne dla obu stron.

Korzystny wydaje się przede wszystkim postęp w zakresie wiedzy i no­wych sposobów rozwiązywania ważnych problemów społecznych. Dzięki temu zwiększa się skuteczność działania w niektórych obszarach, np. terapii oraz prewencji uzależnień i przemocy. Szybko też przyrasta wiedza profes­jonalna w owych obszarach zastosowań, np. pomoc psychologiczna w opiece paliatywnej. Jeżeli dana dziedzina, w ramach której powstała i umacnia się nowa subdyscyplina psychologii klinicznej ma charakter interdyscyplinarny

- co zdarza się coraz częściej, np. medycyna behawioralna, promocja zdrowia, interwencja kryzysowa, psychologia społeczności

- psychologowi klinicznemu zagraża utrata tożsamości zawodowej i utrata oparcia, jakie niesie ze sobą ponad sto lat tradycji psychologii klinicznej. Może też powstać złudzenie, że przygotowanie w ramach wybranej jeszcze na studiach wąskiej specjalności, np. psychoonkologii, da najlepsze przygo­towanie do zawodu. W dobie zmieniającego się niezwykle szybko rynku pracy dobre, szerokie podstawy, wielokierunkowe przygotowanie i zdoby­wanie dodatkowych kompetencji potrzebnych do pełnienia funkcji zawodo­wych wydaje się lepszym rozwiązaniem.

Uważam także, iż nadmierne różnicowanie się psychologii klinicznej i oderwanie się subspecjalności od psychologii jako takiej, jej dziedzin podstawowych i stosowanych, może po pewnym czasie zablokować dalszy rozwój, powodując nadmierne zasklepienie w konkretnej specjalności, co jak wiemy z badań Elen Langer grozi tym, że psycholog stanie się bezrefleksyjny, co objawi się brakiem otwartości na nowe informacje, ob­niżeniem gotowości do wprowadzania zmian i zablokowaniem postawy twórczej.

W ramach dziedziny zwanej promocją zdrowia oderwanie się od podstaw psychologii (zwłaszcza psychologii rozwoju osobowości), ale także od mo­delu patogenetycznego może spowodować, iż nie zauważy się na czas, że mechanizmami wpływu społecznego przyczyniamy się do „krzewienia zdro­wych stylów życia", dokonując indoktrynacji lub wyzwalamy powierzchowny mechanizm naśladowania reklam, który może doprowadzić do zakłóceń w rozwoju i powstawaniu nowych uzależnień od „zdrowej diety", modnych sportów itp.

Innym przykładem może być tendencja zawężenia poznawczego psycho­loga specjalizującego się w tematyce uzależnień do tego, aby uwielbianą przez konkretnego człowieka czynność, jego pasję życiową określać mianem uzależnienia od czynności. Takie cechy wynikają bowiem z każdej struktury przekonań o charakterze stereotypowym i rutynowym.

Skoro rzeczywiście psychologii stosowanej, w tym także psychologii klinicznej, może grozić nadmierna specjalizacja warto wiedzieć, jakie miejsce w szerszej strukturze zajmuje konkretna dziedzina.

W psychologii klinicznej w procesie różnicowania i powstawania subdyscyplin szczególnie niekorzystne wydaje się oddzielenie:

• tego, co jednostkowe od tego, co społeczne;

• tego, co jest zorientowane na dobrostan od tego, co jest zorientowane na cierpienie;

• oddzielanie zdrowia somatycznego od zdrowia psychicznego i społecznego;

• oddzielania mechanizmów psychologicznych zachodzących w okresie dziecięcym od procesów zachodzących w dorosłych okresach rozwoju człowieka.

Dla rozwoju tej dziedziny, którą tu umownie określamy jako psychologię kliniczną prawdopodobnie korzystne byłoby, aby w przyszłości stawała się ona różnorodna, co jednak nie rozbiłoby jej na wiele podspecjalności.

Nie jest też wykluczone, że zupełnie inaczej niż dotychczas będzie się wykorzystywało wiedzę z podstawowych, teoretycznych dziedzin psychologii do rozwiązywania różnych grup problemów społecznych: zdrowotnych, edukacyjnych, problemów pracy, polityki itp. Z tego, co tu powyżej napisałam nie wynika, że jestem przeciwna ujmowaniu, np. psychologii zdrowia jako odrębnej i nie powiązanej z psychologią kliniczną dziedziny psychologii , stosowanej. Takie stanowiska dobrze uzasadnione są reprezentowane w psy­chologii i wiele za tym przema­wia. Jeżeli więc w tym podręczniku przedstawiam psychologię zdrowia jako dziedzinę powiązaną z psychologią kliniczną, to jest to wyraz tego, że zgodnie z polską tradycją zdefiniowałam szeroko psychologię kliniczną; uważam też, że psychologia zdrowia i choroby mają swoje istotne powiązania i ko­rzenie w psychologii klinicznej. Nie będę charakteryzować wszystkich drobnych dziedzin zastosowania psychologii do rozwiązywania problemów zdrowotnych, wskażę jedynie na te, które mają już lub będą miały w najbliższych latach istotne znaczenie dla psycho­logii rozwiązywania problemów zdrowotnych.

Podobne prace

Do góry