Ocena brak

JAK UTRZYMUJĄ SIĘ I ROZWIJAJĄ TRADYCYJNE DZIEDZINY ZASTOSOWAŃ PSYCHOLOGII KLINICZNEJ I JAK POWSTAJĄ NOWE

Autor /Edgar Dodano /09.09.2011

Psychologia kliniczna powstała w związku założeniem przez Witmera Lightnera pierwszej kliniki psychologicznej, którą dzisiaj nazwalibyśmy psychologicznym ambulatorium (poradnią) dla rozwiązywania problemów psychologii klinicznej dziecka. Pomocą dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej i nieprzystosowanej zajmowały się potem, oprócz psychologii klinicznej, także dziedziny z pogranicza psychologii klinicznej dziecka i psychologii wychowawczej, rehabilitacji i różnych innych subdyscyplin, związanych zwłaszcza z naukami medycznymi.

Psychologia kliniczna dziecka i człowieka dorosłego była przez długie lata utożsamiana z udziałem psychologa w rozwiązywaniu problemów ludzi z zaburzeniami psychicznymi, czyli ograniczano jej zastosowania do psychiat­rii dzieci i dorosłych. Generalnie można więc powiedzieć, że tradycyjnymi obszarami zastosowań psychologii są psychologia kliniczna dziecka (szerzej rozumiana) i psychologia zaburzeń psychicznych człowieka dorosłego nazy­wana tradycyjnie w skrócie psychologią kliniczną (w domyśle człowieka dorosłego) lub psychopatologią. Jak już pisałam we wstępie książki, ten podział wiekowy jest jednym z najtrwalszych i dobrze uzasadnionych, choć w moim przekonaniu ogranicza sposoby myślenia o zdrowiu i jego zaburze­niach w złożonych interakcjach dorosły-dziecko i analizowania mechaniz­mów nie zaburzonego i zaburzonego rozwoju osobowości.

Do tradycyjnych dziedzin powiązanych z psychologią kliniczną należy zaliczyć neuropsychologię i psychologiczną rehabilitację. Te dziedziny także od swego powstania wyodrębniały się od innych, umacniały i nadal niezwykle intensywnie się rozwijają.

Do racjonalnych powodów utrwalania się tradycyjnych dziedzin należą między innymi:

(a) odmienność podejścia, teorii i akcentowanie różnych czynników;

(b) stabilizowanie danej dziedziny wśród innych specjalności przez wyraźne określenie odmiennego i własnego zakresu badań i działań oraz zakresu potrzebnej wiedzy;

(c) wzmocnienie tożsamości zawodowej reprezentantów danej dziedziny -jako podstawy do zdobywania stopni specjalizacji zawodowej.

Kościelska stwierdza, że psychologia kliniczna dziecka jest dziedzi­ną, zawierającą wiedzę z różnych dziedzin psychologii teoretycznej, wśród których pierwsze miejsce zajmuje psychologia rozwojowa (tj. psychologia ograniczona do dzieci i młodzieży, co należy odróżniać od psychologii rozwoju człowieka w całym cyklu jego życia). Tego ukierunkowania teorety­cznego nie obserwujemy w psychologii klinicznej człowieka dorosłego. Ponadto psychologia kliniczna dziecka integruje wiedzę z psychologii osobo­wości, psychologii społecznej, a także z neuropsychologii, psychologii wycho­wawczej, z pediatrii, neurologii i z pedagogiki. Tworzyła i tworzy własną wiedzę teoretyczną, dotyczącą specyficznych metod badania dziecka. W toku rozwoju teorii i praktyki wydzieliły się subdyscypliny, takie jak: psychologia kliniczno-wychowawcza, psychologia defektologiczna, psychologia sądowa i neuropsychologia rozwojowa. Kościelska (ibidem) wymienia także psycho­logię pediatryczną, co jest podobne do psychologii lekarskiej i wiąże się z tym, że miejsce pracy i powiązanie z inną dziedziną określa nazwę, problemy i zadania nowej dziedziny. Nie są to, jak pokazała historia psycholo­gii klinicznej, nazwy trafnie wybrane, służą one raczej -jak to już pisaliśmy - porozumiewaniu się między specjalistami i w pewnym okresie wpływają rzeczywiście na rozwój danej dziedziny, potem jednak ten rozwój komplikują.

Podobną logikę rozwoju możemy obserwować w psychologii klinicznej człowieka dorosłego: najpierw powstała silna, bardzo zróżnicowana i dbająca o odrębność psychologia lekarska, zwana później medyczną psychologią człowieka chorego, by wyodrębnić się w zintegrowaną dziedzinę zwaną psychologią zdrowia.

Znacznie bardziej jednolity przebieg mają przemiany w neuropsychologii. W tej dziedzinie przedmiotem badań i praktyki są niezmiennie związki zachowań ze strukturami mózgu. W neuropsychologii obserwuje się jednak coraz większe zbliżenie do szerszej problematyki człowieka chorego, jaką jest np. funkcjonowanie człowieka z uszkodzeniem OUN w środowisku w procesie społecznej rehabilitacji. Sądzę, że problemy związane z przewlekłymi, degeneratywnymi chorobami mózgu mogą równie dobrze być podejmowane przez psychologa klinicznego, doszkolonego w zakresie neuropsychologii, jak i neuropsychologa, który uzupełnił swoją wiedzę na temat pomocy rodzinom żyjącym w sytuacji przewlekłego stresu choroby.

W rehabilitacji - która spośród wymienionych powyżej dziedzin jest od 188 początku swego istnienia najbardziej interdyscyplinarna - zmiany są dość istotne, także co do sposobu ujmowania przedmiotu i zadań praktycznych danej dziedziny. Rehabilitacja jako dziedzina praktyczna w definicji swej nie ma bezpośredniego odniesienia do psychologii. W procesie leczniczego, społecznego i zawodowego oddziaływania na osobę niepełnosprawną w celu przywrócenia sprawności i zdolności do samodziel­nego życia bierze udział - obok innych specjalistów - także psycholog, który określa swoje podstawy, zadania badawcze i praktyczne. Rehabilitacja psychologiczna może być rozumiana jako odrębna forma rehabilitacji lub jako specjalistyczny punkt widzenia, lub i może przenikać wszystkie formy rehabilitacji: leczniczą, społeczną i zawodową. Za takim ujęciem opowiada się Kowalik. Ciekawe, że ten sam autor twierdzi natomiast, że psychologiczną rehabilitację można ujmować jako dziedzinę odrębną, wówczas gdy rehabilitacja dotyczy niepełnosprawności wynikających z defek­tów OUN i zaburzeń psychicznych. W domyśle można przypuszczać, że jest wówczas subdysypliną psychologii klinicznej rozumianej w sposób tradycyj­ny, jako tej dziedziny, która zajmuje się zaburzeniami psychicznymi. Jak­kolwiek by ujmować psychologiczną rehabilitację - wówczas gdy zajmuje się ona cierpieniem, bólem, „żalem po stracie" sprawności i części organizmu, postawą neurotyczną względem niepełnosprawności - korzysta ona z osiąg­nięć psychologii klinicznej i współtworzy ją. Dlatego też sądzimy, że istnieje powiązanie obu tych dziedzin, choć ich rodowód i rozwój opisuje się jako procesy odmienne.

Podobne prace

Do góry