Ocena brak

Jak udzielić pierwszej pomocy przy złamaniu kończyny górnej?

Autor /Andy Dodano /31.01.2012

Jeśli zachodzi podejrzenie złamania kości kończyny górnej, trzeba przede wszystkim pamiętać o unieru­chomieniu kończyny, dopiero potem można prze­wozić chorego z miejsca wypadku. Poszkodowany na pewno wymaga pomocy medycznej, więc jeśli nie jesteśmy w stanie sami zawieźć go do szpita­la, natychmiast wezwijmy karetkę.
Złamana kończyna górna ma bardzo ograni­czony zakres ruchu, a podczas prób wykonywania ruchu ból towarzyszący złamaniu nasila się. Jeśli skóra w okolicy złamania nie jest uszkodzona, jest to złamanie zamknięte. Natomiast w przypadku złamania otwartego kość wystaje przez skórę, a ra­na może krwawić. Ponieważ w kończynie górnej znajdują się ważne naczynia krwionośne, nerwy i mięśnie, złamań nie wolno lekceważyć. Należy wykonywać jak najmniej ruchów chorą kończyną, aby nie spowodować większych uszkodzeń.
Trzeba bacznie obserwować, czy na twarzy cho­rego nie pojawiają się oznaki wstrząsu - wskazu­je na to blada, szara i pokryta zimnym potem skóra. Sprawdzamy tętno w chorej kończynie. Słabo wy­czuwalne, przyspieszone tętno w połączeniu z płyt­kim, przyspieszonym oddechem także wskazują na to, że chory znajduje się w stanie wstrząsu. W razie wystąpienia opisanych objawów nie nale­ży podawać pokarmów ani napojów tylko okryć ramiona chorego ciepłym kocem.

Unieruchomienie kończyny górnej.
Jeśli nie ma wątpliwości, że kończyna została zła­mana, należy ją całkowicie unieruchomić do mo­mentu przybycia lekarza. Chory powinien usiąść tak, by złamana kończyna spoczywała w wygodnej pozycji i by nie był na nią wywierany żaden nacisk. Osoba niosąca pierwszą pomoc może położyć jedną dłoń powyżej, a drugą poniżej miejsca złamania, aby unieruchomić kończynę i przytrzymać ją. Moż­na także zabezpieczyć kończynę czymś miękkim, na przykład małą poduszeczką albo zwiniętym swe­trem, wsuwając przedmiot delikatnie pomiędzy ramię a klatkę piersiową. Poduszkę lub złożoną marynarkę można położyć też na kolanach chore­go, aby mógł oprzeć na nich rękę. Rolę prowizo­rycznego temblaka może spełnić szeroki bandaż albo kawałek materiału. Prawidłowo założony tem­blak powinien podtrzymywać przedramię spoczy­wające pod kątem prostym do ramienia, na wyso­kości klatki piersiowej. Dłoń powinna znajdować się odrobinę wyżej niż łokieć. Temblak taki można utworzyć także z trójkątnej chusty.
■ Udzielając pomocy ofiarom złamania, najpierw musimy zatamować ewentualne krwawienie. Nie stosujemy opaski ucisko­wej. Do krwawiącego miejsca przykłada­my gazę albo czystą, złożoną chusteczkę i przyciskamy ją do rany kciukiem lub pal­cami przez pięć do dziesięciu minut.
■ Gazę lub chusteczkę owijamy bandażem - albo szalikiem lub krawatem, jeśli tylko nimi dysponujemy. Jeżeli krew zacznie przesiąkać przez opatrunek, nie zdejmuje­my go, lecz przykładamy kolejny i także go owijamy, by nie spadł. Obserwujemy, czy nie występują objawy wstrząsu.
■ Jeśli podejrzewamy złamanie, unieru­chamiamy ramię. W przypadku złamania nie unosimy kończyny powyżej poziomu serca, tak jak należy postąpić przy innych zranieniach.
■ Najlepiej jeżeli czynności pierwszej po­mocy wykonują dwie osoby. Kiedy jeden ratownik podtrzymuje złamaną kończynę po obu stronach urazu, drugi może poszu­kać temblaka, koca, poduszki, opatrunku i wezwać lekarza.

Podobne prace

Do góry