Ocena brak

Jak rozwijała się turystyka?

Autor /Axi Dodano /31.01.2012

W XVII i XVIII wieku zamożni Europejczycy wyruszali w długie podróże dookoła kontynentu, trwające często ponad rok. Miały one poszerzać horyzonty młodych podróżników, dawały im oka­zję poznania innych kultur i obyczajów. Trasy euro­pejskich wojaży wiodły zazwyczaj przez Włochy i Francję, popularne były również Niderlandy. Przedstawiciele klas wyższych podróżowali czę­sto z powodów zdrowotnych, zatrzymywali się w uzdrowiskach słynnych z wód mineralnych. Liczba osób podróżujących w ten sposób była jed­nak nieporównywalna z masową turystyką końca XX wieku. Dla przykładu, w XVIII stuleciu naj­popularniejsze brytyjskie uzdrowisko - Bath -odwiedzało zaledwie dwanaście tysięcy gości rocz­nie. Popularne były również miejscowości nad­morskie, ale nie tyle z powodu sportów wodnych, co łagodnego klimatu i jak wierzono - uzdrawiają­cych właściwości wody morskiej, którą pito podob­nie jak wodę mineralną.

XIX wiek przyniósł znaczne ożywienie w turysty­ce. Rozwój handlu i przemysłu doprowadził do powstania zamożnej klasy średniej. Pojawiły się płatne urlopy, a turyści korzystali z nowych dopie­ro odkrytych środków transportu, dzięki czemu mogli sprawnie i szybko przenosić się na wybrzeże lub do uzdrowisk. W 1835 r. dyliżanse przewiozły 117 tysięcy osób do popularnej, nadmorskiej miej­scowości Brighton położonej na południe od Lon­dynu. W 1841 roku uruchomiono pierwszą linię kolejową między Londynem a Brighton. W wielka­nocny poniedziałek roku 1862 do Brighton przy­było 132 tys. ludzi - rozpoczęła się era turystyki.
Chyba pierwszym człowiekiem, który z turysty­ki uczynił naprawdę dochodowy interes był Tho­mas Cook (1808-1892), który już w 1841 roku zor­ganizował swój pierwszy pociąg wycieczkowy na 18-kilometrowej trasie z Leicester do Loughborough. W 1855 roku Cook zaproponował czte­rodniowe wycieczki z Leicester do Paryża. Do roku 1864 ponad milion ludzi skorzystało z jego usług transportowych - były to narodziny współczesne­go przemysłu turystycznego.

Na rozwój turystyki złożyło się kilka czynników. Po pierwsze wzrosły realne płace i wydłużyły się urlopy. W 1960 roku tylko 8% brytyjskich robot­ników mogło cieszyć się trzema lub więcej tygo­dniami płatnego urlopu. Obecnie prawie wszyscy robotnicy mają miesięczne urlopy a aż 25% może odpoczywać ponad pięć tygodni w roku.
Do rozwoju turystyki przyczyniła się również masowa produkcja tanich samochodów, co umoż­liwiło łatwe i wygodne podróżowanie całym rodzi­nom. Dostęp do turystyki nie jest jednak naprawdę powszechny. Większość turystów pochodzi bo­wiem z bogatych państw rozwiniętych - głównie Ameryki Północnej, Europy Zachodniej i Japonii.

Zyski z turystyki rozkładają się bardzo nierówno­miernie. W 1990 roku na Europę przypadło aż 55% dochodów z turystyki międzynarodowej, na obie Ameryki 26% a na region Pacyfiku wraz z Austra­lią i Nową Zelandią 15%. Inne atrakcyjne regiony, np. Bliski Wschód i Afryka nie cieszyły się takim powodzeniem z powodu zawirowań politycznych, lub braku odpowiedniej bazy turystycznej.
Hasło Światowego Dnia Turystyki z 1989 roku - „Swoboda podróżowania warunkiem jedności świata" potwierdza znaną prawdę, że podróże kształcą i zbliżają ludzi. Niestety mogą też powo­dować niechęć i rozgoryczenie biedniejszej części społeczeństwa, którą kłują w oczy drogie hotele i plaże dostępne tylko dla zagranicznych gości. Również w kategoriach ekonomicznych turystyka ma pewne wady. Jest to typowo sezonowa działal­ność, co powoduje znaczne wahania w zapotrzebowaniu na pracę i usługi. Niektóre kraje próbują radzić sobie z tym problemem poprzez wydłuża­nie sezonu turystycznego. I tak na przykład Szwaj­caria, poza tradycyjnymi atrakcjami zimowymi, w sezonie letnim zaprasza do wypoczynku nad malowniczymi górskimi jeziorami. Wytyczono szlaki turystyczne dla piechurów i trasy dla rowe­rzystów górskich. Wiele brytyjskich kurortów pró­buje ograniczyć sezonowe bezrobocie, organizu­jąc w opustoszałych ośrodkach wypoczynkowych i hotelach spotkania i konferencje.

Turystyka odciska swoje piętno na środowisku naturalnym. Całe połacie pięknego, „poszarpanego" wybrzeża Morza Śródziemnego zostały wyrówna­ne buldożerami i zabudowane luksusowymi willa­mi i nadmorskimi hotelami. Górskie stoki poprze­cinane są liniami nartostrad i wyciągów. Najwyższe szczyty świata zaśmiecone są pozostałościami po wyprawach alpinistów. Obszary górskie pokryte delikatną roślinnością są dosłownie zadeptywane przez pieszych turystów. Niszczą oni trawę, co odsłania glebę i przyspiesza erozję. Zwiększony w sezonie turystycznym ruch na drogach prze­szkadza rolnikom w pracach polowych. Sporty wodne powodują skażenie środowiska, a ludzie odpoczywający nad brzegami jezior mogą nisz­czyć siedliska rzadkich roślin i zwierząt. Ratunkiem dla niektórych obszarów może być tylko całkowi­te zamknięcie ich dla turystów.
Turyści już samą swoją obecnością stanowią zagrożenie dla tego, co chcieliby podziwiać. Dlate­go coraz większe znaczenie ma sposób zarządza­nia atrakcyjnymi obszarami. Należy je udostępniać turystom, nie zapominając jednakże o wymogach ekosystemu i starać się na bieżąco niwelować nisz­czycielski wpływ turystyki na przyrodę. Dzięki takiemu sposobowi postępowania być może uda się zachować te cechy tych regionów, które stano­wią o ich atrakcyjności.

Podobne prace

Do góry