Ocena brak

Jak powstają informacje - Konstruowanie rzeczywistości przez środki masowego przekazu

Autor /boguslaw Dodano /08.04.2011

Z wyobrażeniem, że dziennikarze są w stanie przekazywać obiektywnego obrazu rzeczywistości, pożegnano się przede wszystkim pod wpływem pracy Winfrieda Schulza o konstruowaniu rzeczywistości w mediach informacyjnych (Die Konstruktion von Realität in den Nachrichtenmedien, 1976). Schulz wskazuje na następujący błąd popełniany w studiach poświęconych problemom selekcji informacji, w których podejmowano „próby falsyfikacji". Chciano udowodnić, że rzeczywistość przedstawiona w mediach nie jest zgodna z tym, co „rzeczywiście" się wydarzyło.

To podejście określone zostało jako błędne, gdyż na temat tego, co się rzeczywiście wydarzyło, nie można uzyskać intersubiektywnie wiążącego konsensusu. Została tutaj również odrzucona możliwość wykorzystania danych spoza mediów, jak roczniki, statystyki, archiwa, gdyż również te dane powstały jedynie w wyniku określonej selekcji. Schulz (1976) argumentuje, że tak naprawdę porównuje się „nie faktyczne zdarzenia z relacjami w mediach, ale tylko relacje pochodzące z różnych źródeł (przy czym poszczególne źródła oparte są na różnych regułach selekcji, co może być interpretowane jako pewna różnorodność danych, a niejako fakt, że jedne źródła są „prawdziwe", a inne „fałszywe").

Konsekwencją tej argumentacji jest to, że schematy określające relacje w mediach trak­towane są jako pewna norma, pewien pożądany stan rzeczy w po­równaniu z rzeczywistością. Według Schulza te schematy są jedynie pewnym utopijnym wyobrażeniem, jak na przykład to, że „wszystkie narody są równe, wszystkie grupy i jednostki są równe, i odpowiednio często powinny pojawiać się w przekazie informacyjnym. Ludzie są z natury dobrzy, dlatego informacje nie powinny zawierać wyłącznie tego, co negatywne i tak dalej". Sądzimy jednak, że to podejście jest zbyt radykalne, a w szczególności nie należy tutaj wylewać dziecka z kąpielą, czyli nie należy rezygnować z wykorzystania danych zbieranych poza mediami dla oceny tego, co dzieje się w mediach.

Schulz mówi o „konstruowaniu rzeczywistości przez środki masowego przekazu", przy czym kryterium, na podstawie którego dokonuje się ten proces, stanowi wartość informacji. Ten świat skonstruowany jest przecież dla odbiorców nie dysponujących bezpośrednim dostępem do większości problemów, o których jest mowa w relacjach. Jest on dla nich „faktyczną" realnością, choć tylko realnością z drugiej ręki. Nie kryje się za tym twierdzenie, że realność mediów oddaje w pełni rzeczywistość, więc ta ostatnia mogłaby zostać zupełnie zignorowana, ale oznacza to, że ob­raz rzeczywistości, jaki mają obywatele, w decydującym stopniu zależy od kryteriów selekcji, jakimi posługuje się jedna grupa zawodowa, a mianowicie dziennikarze. Realność mediów określał zatem ten obraz świata, który posiadają odbiorcy, a tworzony jest' on na podstawie kryteriów wyboru informacji stosowanych przez dziennikarzy.

Stwierdzona przez Schulza daleko posunięta jednomyślność dziennikarzy co do wartości informacji negatywnie wpływa na przekazywanie różnorodnych poglądów. Noelle-Neumann (1973) argumentuje, że co prawda odbiorcy korzystają z mediów selektywnie, ale ta selekcja kończy się w sytuacji, gdy w mediach występuje daleko idąca zgodność poglądów, czyli gdy nie istniejąc duże możliwości wyboru, ponieważ we wszystkich mediach obo­wiązują takie same kryteria selekcji. Możliwości oddziaływania mediów stają się tym większe, im wyraźniej sza jest kumulacja, czyli ciągle powtarzająca się konfrontacja z tymi samymi treściami, których nie da się w końcu już wyeliminować.

Konstruowanie rzeczywistości przez media analizowali Gladys i Kurt Lang (1960), wykorzystując jako przykład relacje z powrotu generała MacArthura z Korei do Chicago. Autorzy porównali per­spektywę naocznych świadków z obrazem docierającym za pośred­nictwem telewizji do milionów odbiorców. Telewidzowie mogli oglądać nadzwyczajne, porywające, graniczące z histerią przyjęcie i zachwycone ludzkie masy, które witały generała na ulicach Chica­go. Naoczni świadkowie nie mogli tego nawet w najmniejszym stop­niu potwierdzić. Wydarzenie medialne zostało skonstruowane z ma­teriału filmowego pozyskanego dzięki wybiórczemu prowadzeniu kamery i następnie odpowiednio skomentowanego.

Dwa typy oddziaływań szczególnie zaprzątają uwagę Gladys i Kurta Langów, a mianowicie efekt wzajemności (reciprocal effect) i landslide effect. Efekt wzajemności jest skutkiem działania medium. Sama jego obecność i postrzeganie go przez uczestników wpływa na wydarzenie, przez co zdaje się ono toczyć zgodnie z regułami przekazu telewizyjnego, a uczestnicy zachowują się jak aktorzy, działający przed wielką publicznością. Gladys i Kurt Lang piszą: „Kamera wybiera to, co szczególnie błyskotliwe, hałaśliwe i skupiające uwagę. Tym samym kamera telewizyjna sama kreuje dane wydarzenie. To, co widzą ludzie, co skupia ich uwagę, jest zatem niczym innym, jak wynikiem pracy kamery".

Landslide effect oznacza natomiast, że wrażenia odbiorców, kształtujące się na podstawie relacji w mediach, prowadzą do fałszywego wyobrażenia rzeczywistości i że te wyobrażenia z kolei wpływają na postawy i zachowania jednostek wobec fałszywie postrzeganych fragmentów rzeczywistości. W omawianym przy­kładzie pojawienie się wrażenia, że opinia publiczna miałaby w swej dominującej większości stać po stronie odwołanego przez prezydenta Trumanna generała, zostało jeszcze wzmocnione przez to, że inne media, podejmując ten temat, przekazują obraz rozpowszechniany przez telewizję. Również w dyskusjach politycznych wskazywano na rzekomo wielkie poparcie opinii publicznej, jakim miał się cieszyć generał McArthur. Kreowany przez media image całkowicie przesłonił „rzeczywistość" widzianą na miejscu przez naocznych świadków.

Innym przykładem kreowania rzeczywistości był sposób prze­kazywania przez niemieckie środki masowego przekazu relacji na temat kryzysu naftowego lat 1973-1974. Kepplinger i Roth (1978) wskazują, że przekazywany przez media fałszywy obraz rzeczywistości może mieć konsekwencje dla konkretnych zachowań w postaci samospełniającej się przepowiedni. Na pierwszą falę negatywnych relacji, dotyczących zaopatrzenia w ropę naftową, ludność zareagowała masowym wykupem. Sytuacja na rynku pali­wowym, nie mająca jeszcze bynajmniej kryzysowego charakteru, zaostrzyła się właśnie przez wystąpienie ogromnego popytu, który wywołał problemy z dostawami.

Podobne prace

Do góry