Ocena brak

Jak pomagać osobom dotkniętym nieszczęściem?

Autor /Egida Dodano /31.01.2012

Większość ludzi potrafi dość dobrze radzić sobie z nieszczęściem z pomocą najbliższej rodziny i przyjaciół. Dobrze jest, jeśli przyjaciele potrafią namówić dotkniętego nieszczęściem człowieka do wyrażenia uczuć, a nie oczekują, że zachowa ka­mienną twarz i nie okaże emocji. Praktyczna pomoc w codziennych zajęciach umożliwi wypracowanie własnej drogi pokonania smutku i rozpaczy.
Najważniejsza jest tolerancja dla okazywanych uczuć, podobnie jak gotowość do cierpliwego, pozbawionego krytyki słuchania. Dużą ulgę przy­nosi uczestniczenie w obrzędach pogrzebowych. W niektórych społeczeństwach powszechnie kul­tywuje się bardzo wyszukane ceremonie pogrzebo­we, które umożliwiają swobodne wyrażenie bole­snych uczuć.
Ludzie, którzy nie otrzymają wsparcia ze stro­ny rodziny czy przyjaciół albo którzy żyją samot­nie, potrzebują pomocy profesjonalisty, zwłaszcza, jeśli nieszczęście nadeszło niespodziewanie. Księża albo pastorzy od dawna zajmują się ludźmi do­tkniętymi nieszczęściem, ale są też inni specjali­ści przygotowani do spełnienia takiej funkcji, jak psycholodzy czy pracownicy opieki społecznej. Szczególnej pomocy potrzebują dzieci, zwłaszcza jeśli przyczyną jest śmierć bliskiego krewnego. Po­winno się wyjawić im prawdę - w stopniu, w jakim są w stanie ją zrozumieć; w przeciwnym razie ist­nieje niebezpieczeństwo, że same wymyślą sobie jakieś wyjaśnienie, które przygnębi je jeszcze bar­dziej. Dzieci powinno się także zachęcić do wyra­żenia gniewu i poczucia winy: intensywność wła­snych uczuć może wzbudzać w nich lęk, natomiast jeśli osoba dorosła wysłucha ich cierpliwie, odzy­skają pewność siebie. Przede wszystkim powinny żyć jak najbardziej normalnie; łatwiej będzie im znieść silny wstrząs, jeśli ich otoczenie i tryb życia zmienią się w jak najmniejszym stopniu.
Głęboki smutek niesie ze sobą poważne nie­bezpieczeństwa. Zwiększa się ryzyko samobójstwa, zwłaszcza jeśli ktoś stracił bardzo bliską osobę albo jeśli zerwany został silny związek emocjonalny - na przykład przy zakończeniu romansu. Kiedy umiera komuś mąż albo żona, zwiększa się nie­bezpieczeństwo zapadnięcia na poważną chorobę w ciągu najbliższego roku. Wydaje się, że w okre­sie żałoby ludzie mają mniejszą zdolność radzenia sobie z dolegliwościami fizycznymi. Na podsta­wie badań stwierdzono, że liczba zgonów wśród tych, którzy stracili bardzo bliskiego człowieka, rośnie sześciokrotnie, a tendencja ta utrzymuje się przez rok od daty wydarzenia.
U kobiet, częściej niż u mężczyzn, pojawiają się zaskakujące reakcje na nieszczęście; jednak przy­czyna nie jest jasna. Żal bywa tak głęboki, że może utrudniać prowadzenie normalnego życia przez kilka miesięcy; pogrążona w żałobie osoba odma­wia spożywania posiłków albo zachowuje się ina­czej niż zwykle.
Zabliźnianie się ran wymaga czasu - jak długo będzie trwać ten proces zależy od charakteru danej osoby i okoliczności. Każdego, kto przeżywa smu­tek i żal, powinno się delikatnie zachęcić do odbu­dowania życia, podtrzymywania istniejących związków międzyludzkich i tworzenia nowych. Wielu ludzi zgłasza się do grup samopomocy. Wspólne doświadczenia uświadamiają im, że życie innych jest równie trudne. Ludzie, którym udało się pozytywnie przejść przez okres żalu i rozpa­czy, są silniejsi wiedząc, że zostali poddani ciężkiej próbie i wyszli z niej zwycięsko.

Podobne prace

Do góry