Ocena brak

Jak leczyć fobie?

Autor /Huzar Dodano /31.01.2012

Fobie nie są zjawiskiem rzadkim - podejrzewa się, że cierpi na nie jedna osoba na osiemnaście. Trudno jednak podać dokładne liczby, gdyż wiele osób wstydzi się zgłosić do lekarza ze swoją chorobą. Fobie przedmiotowe zwykle łatwiej wyleczyć od sytuacyjnych, ale nawet w ekstremalnych przy­padkach fobii społecznych psychoterapia i terapia behawioralna są dość skuteczne, pod warunkiem, że chory ma silną motywację, by uwolnić się od trapiącego go problemu.
Działanie psychoterapii opiera się na podanym przez Freuda związku fobii ze zjawiskiem repre­sji. Poprzez odkrywanie tłumionych uczuć i zmu­szanie pacjenta do konfrontacji z nimi, psychote­rapeuta pomaga choremu zapanować nad sytuacją i zlikwidować źródło lęku.
Podstawą terapii behawioralnej jest założenie, że zachowania lękowe są utrwalane przez negatyw­ne okoliczności, więc terapeuta stara się zapewnić pacjentowi pozytywne doświadczenia, które pomo­głyby mu pokonać własny strach. W przeciwień­stwie do psychoterapeutów, behawioryści nie uwa­żają dociekania pierwotnych przyczyn fobii za sprawę najważniejszą, natomiast są przekonani, że można doprowadzić do zmiany zachowania pacjen­ta, nakłaniając go do konfrontacji z przedmiotem lęku. Chodzi o to, by własne doświadczenie prze­konało chorego, iż sytuacja, której tak bardzo się obawia, nie jest aż tak niebezpieczna.
Tego rodzaju terapia polega więc na stopnio­wym „oswajaniu" pacjenta z czynnikiem prowoku­jącym. Najpierw terapeuta pomaga pacjentowi odprężyć się i zrelaksować, a następnie stopniowo konfrontuje go z przedmiotem wzbudzającym lęk. Przykładowo, jeśli ktoś cierpi na arachnofobię, zostanie na początek zaproszony do rozmowy o swoim strachu przed pająkami, potem do obej­rzenia zdjęcia pająka, do pozostania w pokoju sam na sam z tym zwierzęciem, i tak dalej, aż w końcu będzie w stanie wziąć do ręki tarantulę. W terapii bardzo pomocne są także programy tworzące wir­tualną rzeczywistość, gdyż dzięki nim pacjenci mogą bez ryzyka „dotknąć" myszy albo „spacero­wać" po wysokim moście, tak naprawdę nie opusz­czając bezpiecznego pomieszczenia w poradni.
„Oswajanie" jest szczególnie skuteczne, jeśli pacjent ufa terapeucie i wierzy, że ten pomoże mu w chwili pojawienia się trudnego do zniesienia lęku. Jeśli pacjent przekona się, że kontakt ze źró­dłem lęku nie doprowadził do utraty przytomno­ści czy śmierci, fobia zazwyczaj znika.
Inna, dość kontrowersyjna, technika polega na nagłym i niespodziewanym skonfrontowaniu pac­jenta z przedmiotem lub sytuacją, której się boi, przy czym konfrontacja trwa długo i pacjent nie ma szans na ucieczkę. Takie gwałtowne przeżycie jest podobno skuteczniejsze od stopniowego „oswajania" (charakterystycznego dla terapii beha­wioralnej), ale próby tego rodzaju można przepro­wadzać wyłącznie w poradni pod okiem doświad­czonego terapeuty.
Wiele osób stara się wyleczyć z fobii samodziel­nie, z pomocą książki lub programu kompute­rowego - co może być procesem długim, ale ma szanse powodzenia. W innych terapiach wykorzy­stuje się środki uspokajające, leki przeciwdepresyjne, terapię grupową i hipnozę. Niektórzy na­ukowcy twierdzą, że poprawę może przynieść zmiana diety, gdyż, jak się okazuje, wiele osób cierpiących na fobie spożywa duże ilości kawy, słodyczy i ciastek - produktów, które mogą wywo­ływać uczucia depresji, stresu i lęku. Niezdrowa dieta prowadzi także do hipoglikemii (niskiego po­ziomu cukru we krwi), której objawami są między innymi znaczne osłabienie, zawroty głowy i poce­nie się, bardzo podobne do reakcji lękowej w fobii. Nie ma jednak niepodważalnych dowodów na to, że hipoglikemia albo niewłaściwa dieta są zwią­zane z pojawieniem się fobii.
Niezależnie od wybranej formy leczenia, naj­ważniejsze znaczenie dla powodzenia terapii ma pozytywne nastawienie osoby chorej oraz silna motywacja. Jak w przypadku większości zaburzeń psychicznych, często zasadniczym warunkiem poprawy stanu zdrowia jest przyjęcie przez pacjen­ta do wiadomości faktu, że jest chory i potrzebuje specjalistycznej pomocy.

Podobne prace

Do góry