Ocena brak

Jak efektywnie stosować psychoedukację?

Autor /pinezka Dodano /03.06.2014

Psychoedukacja powinna być stosowana w nieoceniający, pełen szacunku sposób i winna stanowić odpowiedź na konkretne pytania czy dylematy pacjentki. Nie powinno się zdarzać, że klinicysta stara się zrealizować listę pewnych standardowych kwestii, zanim przejdzie do głębszych procesów psychologicznych. Przeciwnie -    psychoedukacja powinna być wpleciona w działania TPB. Najczęściej elementy psychoedukacyjne pojawiają się podczas omawiania dziennika odżywiania -    wówczas są one wiązane z konkretnymi strategiami TPB, takimi jak np. eksperymenty behawioralne. Psychoedukacja powinna być zawsze „skrojona na miarę” indywidualnych potrzeb pacjentki. Należy jednak pamiętać, że tym samym wątkiem trzeba będzie się zajmować kilkakrotnie, za każdym razem spoglądając na niego z nieco innej perspektywy. Chodzi o to, żeby pacjentka na stałe zmodyfikowała swój sposób myślenia. Dlatego skuteczna psychoedukacja wymaga od klinicysty cierpliwości, delikatności,wytrwałości i empatii.

Istnieje kilka kwestii psychoedukacyjnych, którym terapeuta może chcieć nadać wysoką rangę na wczesnych etapach leczenia. Pojawia się więc edukacja na temat zachowań związanych z odżywianiem, które mogą mieć wpływ na stan zdrowia pacjentki (np. stan uzębienia spowodowany częstymi wymiotami; osteoporoza jako efekt małej masy ciała i braku miesiączki) lub nawet zagrażać jej życiu (np. pęknięcie żołądka w efekcie objadania się, zaburzenia pracy serca w wyniku nadużywania środków przeczyszczających i wymiotów). Pamiętajmy jednak: psychoedukacja nie jest formą nacisku, która miałaby za zadanie wystraszenie pacjentki i w ten sposób zmuszenie jej do zmiany. Większość pacjentek przez całt lata wypracowywała sobie błędne przekonania na temat własnego ciała - jak ono funkcjonuje i co jest „normalne”. Podstawą dla tych przekonań był wpływ społeczny oraz nawał błędnych informacji, które wydawały się „właściwą odpowiedzią” na pytania dotyczące odżywiania i kwestii związanych z masą ciała. Dlatego tak ważne jest, aby dać pacjentkom przestrzeń i okazję do zastanowienia się nad tym, co jest w tym zakresie istotne. Chodzi o to, żeby samodzielnie mogły dojść do własnych wniosków (miejmy nadzieję - bardziej konstruktywnych). Jeżeli nie stworzy się takiej przestrzeni, pojawia się zagrożenie, że klinicysta stanie się kolejnym źródłem „prawd objawionych”. To z kolei spowoduje, że pacjentka nie nabierze podstaw niezbędnych do rozumienia kwestii związanych z odżywianiem, z których będzie mogła korzystać poza terapią.

 

Podobne prace

Do góry