Ocena brak

Jak działa dysk laserowy?

Autor /Adam Dodano /31.01.2012

Do niedawna VHS miał jednego tylko rywala -dysk laserowy. Format ten jest dosyć popularny w USA, a oferuje doskonałą jakość obrazu oraz kilka użytecznych funkcji. Problem polega na tym, że format ten zupełnie nie nadaje się do produkcji domowych nagrań i odtwarzacze laserowe mogą być używane wyłącznie do odtwarzania zapisa­nych fabrycznie dysków.
Zasada działania dysku laserowego nawiązuje do płyty winylowej. Metalowy dysk jest wytłacza­ny tak, że powstają nań serie mikroskopijnych wgłębień. Dysk wiruje z prędkością do 1800 obro­tów na minutę (30 na sekundę). Na jego powierzch­nię pada promień lasera małej mocy, odbija się i jest rejestrowany przez detektor. Wgłębienia na dysku zmieniają położenie wiązki odbitej, które są rejestrowane i zamieniane na sygnał telewizyjny służący do rekonstrukcji obrazu. Jest to więc sys­tem analogowy, a nie cyfrowy.
Zaletami dysku laserowego jest możliwość bły­skawicznego dotarcia do dowolnego fragmentu nagrania przez przesunięcie czytnika laserowego w odpowiedni rejon dysku. Jest to nieporówny­walnie szybsze od przewijania metrów taśmy. Moż­na także zmieniać kierunek i prędkość odtwarzania obrazu bez straty jakości obrazu. Jakość ta w isto­cie odpowiada standardom transmisji telewizyjnej - jest o około 60% lepsza od VHS. Pod względem jakości dźwięku dysk laserowy jest porównywal­ny z płytą kompaktową, pod warunkiem oczywiście posiadania odpowiedniego wzmacniacza oraz ko­lumn głośnikowych. Niestety, na jednej stronie dysku mieści się zaledwie godzinne nagranie, co powoduje, przy oglądaniu dłuższych programów występują przerwy.
Pomimo że rynek domowy został skutecznie opanowany przez niemłody już system VHS, rozwijane są wciąż nowe systemy na użytek profe­sjonalny. W latach 80. format C zastąpiono syste­mem BetaCam. W formacie tym po raz pierwszy informacje o poszczególnych kolorach i jasności zapisywano oddzielnie na osobnych ścieżkach, a nie przemieszane ze sobą, jak w sygnale telewi­zyjnym. System taki nosi nazwę komponentowego. Pozwolił on osiągnąć o wiele wyższy standard jakości obrazu niż przedtem.

Podobne prace

Do góry