Ocena brak

Jak dobrze

Autor /abbyLEE Dodano /11.03.2011

 

Liryk składa się z trzech strof pisanych wierszem wolnym, białym (bezrymowym), pozbawionym znaków interpunkcyjnych. Jest to jednak tekst regularny – każda zwrotka rozpoczyna się anaforą Jak dobrze, wszystkie początkowe wersy poszczególnych cząstek mają podobną budowę składniową, regularnie trzeci wers rozpoczyna czasownik myślałem, wprowadzający element wspomnienia z czasów okrucieństwa i nienormalności.

Wiersz z tomu Czerwona rękawiczka (1948) jest poetycką refleksją o wojnie i rzeczywistości powojennej. Podmiot liryczny wypowiada się na przemian w czasie teraźniejszym i przeszłym, wspominając miniony okres jako nieprzychylny człowiekowi, uczuciom, zwyczajnym małym radościom.

Podmiot liryczny ani razu nie używa słowa „wojna”, jednak czas przeszły określony jako ten, w którym człowiekowi wydawało się, że nie ma lasu i jagód, że drzewa i już nie dają cienia / a człowiek / nie ma serca, jednoznacznie kojarzy się z przeżyciami wywołanymi przez wojenną zawieruchę. „Ja” liryczne dokonuje jednoznacznej oceny obu sytuacji: teraz człowiek czuje się szczęśliwy i bezpieczny – stwierdza, że jest zadowolony, a nawet bardzo zadowolony (Jak dobrze). Przeszłość jest dla niego koszmarem. Wówczas rzeczywistość jak gdyby odwróciła się od niego, stała się źródłem zła, niepokoju.

W pierwszej strofie podmiot odnotowuje swoje „małe szczęście” – może zbierać jagody w lesie. Ta zwyczajna czynność jest teraz dla niego czymś godnym docenienia, pamięta przecież czas, kiedy chodzenie po lesie wiązało się z wielkim niebezpieczeństwem. Trzeba było wtedy zapomnieć o jagodach i lesie, tak, jakby ich nie było. W drugiej cząstce źródłem zadowolenia jest możliwość leżenia w cieniu drzewa. Ta sytuacja prowokuje jednak myśl o tym, że był czas, gdy miało się wrażenie, że nigdzie nie można się schronić, zewsząd czyhało zagrożenie. W trzeciej zwrotce podmiot zwierza się ze swojego uczucia: bliskość ukochanej osoby wywołuje przyspieszone bicie serca. Jednak nawet w sytuacji tak intymnej i pełnej uczuciowego ciepła nie można zapomnieć minionego koszmaru, kiedy wydawało się, że człowiek nie ma serca.

Wiersz Jak dobrze jest wskazaniem, jak wielką wartość mają codzienne zwykłe sprawy, kiedy zestawi się je z bezmiarem zła wywołanego przez wojnę. Podmiot jakby od początku uczy się żyć w otaczającym go świecie, wśród ludzi. Dostrzega las pełen jagód, wartość cienia rzucanego przez drzewo w upalny dzień, bliskość drugiej osoby i siłę uczucia odradzającego człowieczeństwo po „czasie pogardy”. Wydaje się, że odzyskanie równowagi psychicznej, powrót do normalnego życia – chociaż powolny i trudny – jest możliwy. Trzeba zauważyć, że podmiot nie może uwolnić się od wspomnień, nie jest w stanie odkreślić i odrzucić dawnych refleksji, przychodzą one doń w różnych okolicznościach, stale mu towarzyszą. Z jednej strony, cieszy się, że przyszedł nowy okres w jego życiu, który cechuje się stopniowym przywracaniem wartości, z drugiej ciągle podążają za nim ponure myśli i obrazy z przeszłości.

Utwór cechuje się prostotą słownictwa i składni, nie ma w nim poetyckich ozdobników. Autor wykorzystał tu popularne związki frazeologiczne o wymowie symbolicznej: „leżeć w cieniu drzewa” (wytchnienie, spokój, odpoczynek na łonie natury) oraz „człowiek bez serca” (bezwzględny, pozbawiony uczuć, zdolny do najgorszych czynów). Mimo ponurych wspomnień, utwór tchnie spokojem i nadzieją. Odzyskanie równowagi dokonuje się tu za sprawą owego mocnego bicia serca – w bliskości drugiego, przyjaznego, kochającego człowieka, za sprawą miłości, głębokich przeżyć budujących na nowo zespół wartości humanistycznych składających się na człowieczeństwo.

 

 

Podobne prace

Do góry