Ocena brak

Jagnię, owca, baran

Autor /Hon Dodano /30.05.2013

Owce (oves) nazywano po grecku noófiara — pędzone na przodzie stada, od jcQo(3aivui — idę na przodzie, stąpam przed innymi; wymowne to oznaczenie zwierząt, które spokojnie krocząc, szukają swego pożywienia.

Główne ich cechy, do których odwołuje się symbolika, to prostota, niewinność, łagodność i cierpliwe znoszenie w milczeniu strzyżenia i uśmiercania (por. Iz 53).

W starożytności owce, mianowicie barany i jagnięta, powszechnie uważano za zwierzęta ofiarne, Rzymianie jednak wyróżniali się wśród innych ludów składając je w ofierze z okazji licznych świąt religijnych, a także w czasie uroczystości weselnych. W tym ostatnim przypadku ofiara z owcy miała przede wszystkim znaczenie sympatyczne, ponieważ wierząc w możliwość przenoszenia sił natury, widziano w niej środek na uzyskanie błogosławieństwa licznego potomstwa. Główne zajęcia starych Rzymianek, przędzenie i tkanie wełny, odgrywały też pewną rolę w tych zwyczajach, jednakże chęć posiadania licznego potomstwa zawsze wysuwała się na plan pierwszy.

Barana, podobnie jak byka, uważały starożytne ludy za symbol płodności. Także konstelację Barana, która pojawia się na niebie na początku wiosny, łączono z rozwojem życia najbujniejszym właśnie o tej porze roku.

W pismach Starego Testamentu baran, jako przewodnik stada i z racji potężnej siły uderzenia swych rogów, jest symbolem książąt (Lm 1,6 — Wig), a w widzeniu proroka Daniela — symbolem króla Medów i Persów (Dn 8,3—7.20). Przede wszystkim jest jednak najważniejszym zwierzęciem ofiarnym — barankiem wielkanocnym musiało być przecież jednoroczne jagnię, samczyk.

Baranki ofiarne Starego Przymierza, składane jako codzienna ofiara poranna i wieczorna, których liczba przypisywana prawem znacznie wzrastała w szabat oraz dni świąteczne i ich oktawy, od tysięcy lat wskazywały na tego jedynego Baranka, którego wyobrażały — na Chrystusa, Zbawiciela. Antycypowały one, wyłącznie przez Niego, moc pośredniczenia łask i udzielania zbawienia i tylko dzięki Niemu były wyrazem uwielbienia Boga. Sam Jezus nie odnosił do siebie symbolu baranka.

Raczej nazywał siebie „dobrym pasterzem, prawdziwym krzewem winnym, drogą, światłością świata” itp., nigdy jednak nie powiedział o sobie: „Ja jestem prawdziwym barankiem!” Nigdy nie mówił o tym symbolu swojej śmierci ofiarnej, którą poniósł w cierpliwości i milczeniu. Tym donośniej jednak brzmiał czyn wcielonego Słowa, najpotężniejsze wydarzenie w historii świata, które stanowi centrum czasu i obejmuje wieczność nie mającą ani początku, ani końca. Sw. Piotr apostoł pisze: ,,On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was” (1 P 1,20).

Szczególnie typiczne znaczenie miał baranek paschalny. Z polecenia Bożego Izraelici mieli skropić jego krwią oba odrzwia i próg swoich domów, aby ominął je anioł śmierci, który zabijał wszystko pierworodne Kgiptu, Mięso tego baranka mieli spożywać przyodziani w strój pielgrzj^-ma, na .stojąco i pośpiesznie, i zwyczaj ten powtarzać co roku na pamiątki,' wielkich czynów, których Bóg dokonał przy wyjściu ludu izraelskiego z Egiptu. — W czasie takiej wieczerzy paschalnej Chrystus ustanowił Eucharystię, a umarł w godzinie, gdy w świątyni zabijano na ofiarę baranki.

Unaocznieniem tych wydarzeń są słowa proroka Izajasza, które Kościół przypomina nam w liturgii Wielkiej Środy: „Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich!” (Iz 53,7).

Później, gdy rzeczywiście ukazał się Zbawiciel, jego poprzednik, Jan Chrzciciel, ujrzawszy Go po raz pierwszy, zawołał do swoich uczniów: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata!” (J 1,29). Jednemu z Jego uczniów, późniejszemu Ewangeliście Janowi, to pierwsze wrażenie tak głęboko zapadło w duszę, że żaden spośród świętych pisarzy nie mówi tak często,, jak właśnie on, o Baranku Bożym. Tylko on przytacza te słowa Jana Chrzciciela, które przyprowadziły do Chrystusa pierwszych uczniów, tylko on wykazuje w swojej Ewangelii (J 19,36), że zabijanie baranka paschalnego, nawet w szczegółach, było typem śmierci Chrystusa: „Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kość jego nie będzie złamana”. Gdy w końcu umiłowanemu uczniowi przebywającemu na Patmos zostały objawione przyszłe wydarzenia świata i przyszła chwała, zobaczył Chrystusa ponownie pod postacią Baranka. Baranek otwiera pieczęcie księgi, w której zapisane są tajemne wyroki Boże dotyczące losów świata. Jemu oddaje pokłon dwudziestu czterech Starców, miriady aniołów i rzesze zbawionych. Do Niego zbliżają się w białych szatach męczennicy, „którzy przychodzą z wielkiego ucisku”, a On wiedzie ich do „źródeł wód życia”. Dokądkolwiek idzie, postępuje za Nim sto czterdzieści cztery tysiące dziewic. Dopełnieniem historii świata są jednak „Gody Baranka” ż Obłubienicą-Kościołem: „Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka!” (Ap 19,9). I znów ukazuje się ta Oblubienica jako „Jeruzalem Nowe”, jako Miasto Niebieskie przystrojone w złoto i klejnoty. Nie potrzebuje ono ani światła słońca, ani światła księżyca, gdyż „jego lampą — Baranek” (Ap 21,23). Z jego tronu wypływa rzeka wody życia, a po jej obu brzegach rośnie drzewo życia rodzące stale owoce.

Gdy liturgia niebieska w ten sposób świętuje przez całą wieczność całkowite zwycięstwo Baranka Bożego, Kościół na ziemi codziennie obchodzi Jego pamiątkę w świętych misteriach. Msza święta przecież jest uobecnieniem ofiary krzyżowej, dlatego też Chrystus eucharystyczny prawdziwie jest „barankiem ofiarnym”. Już w hymnie Gloria in exc.elsis witamy Go radośnie i pozdrawiamy jako „Baranka Bożego, Syna Ojca”. Następnie błagamy Go przed przyjęciem Komunii świętej: „Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami (...) obdarz nas pokojem!” A kapłan, ukazując Hostię świętą przystępującym do Komunii świętej, mówi: „Ecce Agnus Dei, ecce, qui tollit peccata mundi!”

Szczególnie wyraziście ukazuje się ta eucharystyczna symbolika w greckiej liturgii mszalnej. Przeznaczony dla celebransa środkowy kawałek (sphragis, tj. pieczęć) wielkiego chleba ofiarnego (prosphora) nazywa się ć afiróg — baranek. Gdy celebrans wycina go z pozostałej części chleba, wypowiada słowa proroka Izajasza (53,7), a przy piątym, w formie krzyża, nacięciu dodaje: „Ofiarowany jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata, za życie świata i za zbawienie”. Przy łamaniu zaś świętego Chleba, przed jego spożyciem, mówi: „Dzielony jest i rozdzielany Baranek Boży, dzielony i niepodzielny, zawsze spożywany i nigdy nie spożyty, i uświęcający tych, którzy w Nim uczestniczą”.

Tak Kościół święty nieprzerwanie składa na całej ziemi ofiarę mistycznego Baranka Bożego. W święto wielkanocne jego radość ze zwycięstwa zmartwychwstania osiąga apogeum. Ukazuje się wówczas, jak staro-testamentowa Pascha wypełniła się w Nowym Przymierzu. W hymnie pochwalnym Ezultet. którym Kościół pozdrawia paschał, słyszymy: „Te są bowiem święta paschalne, w czasie których zabija się owego prawdziwego Baranka, a Jego krwią poświęca podwoje wierzących” Przed Ofiarowaniem w czasie Mszy św. w Wigilię Wielkanocy w miejscowościach, gdzie istnieje taki zwyczaj, wprowadza się żywego baranka przystrojonego kwiatami, wstążkami i chorągiewką i poświęca na świąteczną ucztę wierzących następującą modlitwą:

„Boże, który przy wyzwoleniu Swego ludu z Egiptu rozkazałeś słudze Swemu Mojżeszowi, aby zabił baranka jako wyobrażenie Pana naszego Jezusa Chrystusa, i krwią tegoż baranka pomazał odrzwia domów, racz pobłogosławić i poświęcić to mięso, które my, słudzy Twoi, pragniemy spożywać na Twoją chwałę, przez zmartwychwstanie tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

W Lekcji z Niedzieli Wielkanocnej św. Paweł nawiązuje ponownie do tego starotestamentowego zwyczaju paschalnego: „Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha” (1 Kor 5,7). Słowa te są niejako motywem przewodnim tego dnia, powracają one bowiem także w modlitwie brewiarzowej w Capitulum Laudesów, Tercji i Nieszporów. — „Pascha nostrum immolatus est Christus” — powtarzała schola w wersecie Alleluja w melodii przepełnionej niebieską radością. W niej „Oblubienica Baranka” daje wyraz szczęśliwości, której nie mogą wyrazić ludzkie słowa, a jedynie śpiew.

Zwycięsko i mocno rozbrzmiewa następnie Sekwencja Victimae pa-schali: „Hołd Ofierze Wielkanocnej składajcie chrześcijanie. Jagnię zbawiło owce: Chrystus niewinny z Ojcem znowu pojednał nas, grzeszni-ki” “

Przez całe pięćdziesiąt dni okresu wielkanocnego Kościół przypomina nam w Prefacji o źródle naszego szczęścia. Wzywa nas do wysławiania Pana, ponieważ Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha. „On bowiem jest prawdziwym Barankiem, który zgładził grzechy świata.

Gdy w dniu świętej Paschy, i w czasie po nim następującym, słońce chyli się ku zachodowi, Baranek, jako nigdy nie gasnąca pochodnia, znowu rozjaśnia pamięć Oblubienicy-Kościoła i każe jej w hymnie nieszpor-nym w symbolicznym języku Starego Testamentu z wdzięcznością opiewać wielkanocne misteria zmartwychwstania, chrztu i Eucharystii.

W środę w oktawie Wielkanocy poświęca się w Rzymie agnuski (Agnus Dei), okrągłe medalioniki uformowane z wosku zeszłorocznego paschału ze znacznym dodatkiem wosku z innych świec. Wyciśnięty jest na nich wizerunek Baranka Bożego, na stronie odwrotnej zaś jakiś inny motyw religijny. Zwyczaj poświęcania agnusków był znany już w VIII w., wydaje się jednak, że jest znacznie starszy. Gdy bowiem w 1544 r. w Rzymie otwarto grób cesarzowej Marii, żony Honoriusza, zmarłej już w pierwszej połowie V w., znaleziono w nim agnusek podobny do tych, które Ojciec Święty poświęca jeszcze dzisiaj.

Dopiero od XIV i XV w. poświęcanie agnusków staje się wyłącznie prawem papieża; poświęca je w pierwszym roku swego pontyfikatu, a następnie co siedem lat. Długie modlitwy towarzyszące temu poświęcaniu nawiązują do wielu tekstów Pisma Świętego i typów biblijnych odnosząc je do Chrystusa, niewinnego, cierpliwego Baranka ofiarnego. Wyrażają one prośbę, aby agnuski te chroniły tych, którzy ze czcią je noszą, przed wszelkimi niebezpieczeństwami duszy i ciała i oddalały klęski żywiołowe. W sobotę przed Niedzielą Białą (Sabbato in Albis) uroczyście rozdziela się agnuski wiernym.

Ojcowie Kościoła pozwalają nam wgłębić się w tajemnicę związków zachodzących między starotestamentowym obrzędem Paschy a nowo-testamentowym świętem Wielkanocy.

„Chrześcijanie każdego dnia spożywają mięso jagnięcia, to znaczy, codziennie przyjmują ciało Słowa, »Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha« (1 Kor 5,7). A ponieważ prawo dotyczące Paschy każe spożywać ją wieczorem, dlatego też Pan doznał męki pod wieczór świata, abyś ty zawsze spożywał ciało Słowa, bo zawsze tkwisz w wieczorze, dopóki nie nadejdzie świt. A jeśli podczas tego wieczoru będziesz czujny, jeśli będziesz żył »w płaczu i w poście« oraz we wszelkim trudzie sprawiedliwości, to i ty będziesz mógł powiedzieć: »Z wieczora gościć będzie płacz, a z rana wesele« (Ps 29,6). Weselić się bowiem będziesz rano, to znaczy w przyszłym wieku, jeśli w tym wieku w płaczu i w znoju zbierzesz »owoc sprawiedliwości« (Jk 3,13).

„Weź na swe wargi krew z kielicha Boga, aby stała się dla ciebie niezawodnym stróżem drzwi! Krwią Baranka zostały opieczętowane drzwi ludu, opieczętuj też twoje drzwi krwią z boku Syna Bożego!” 

W runie baranka (por. Sdz 6,37—40) egzegeci widzą obraz dziewiczej Matki Boga. Słusznie — powiada Maksym z Turynu — porównuje się Maryję do runa, bowiem przyjęła Ona Pana tak, że ogarnęła Go całą swoją istotą, nie doznając przy tym żadnego cielesnego uszczerbku; powolną była w swym posłuszeństwie i niezłomną w swej dziewiczej czystości. Słusznie — powtarza — porównuje się Maryję do runa, bowiem ze zrodzonego przez Nią Syna zostały ludziom utkane szaty zbawienia; z Jej dziewiczego łona wyszedł Baranek, który wziąwszy ciało Matki, swą delikatną skórą okrywa rany wszystkich grzeszników.

Wraz z Chrystusem, Barankiem Bożym, który przyjął naszą naturę, również ochrzczeni stali się, mocą łaski dziecięctwa Bożego, niewinnymi barankami. Podobnie jak apostołowie i męczennicy, wszyscy powinni być gotowi pójść za Nim, aż na śmierć. Do nich odnoszą się słowa z Księgi Psalmów: „Lecz to przez wzgląd na Ciebie ciągle ńas mordują, mają nas za owce na rzeź przeznaczone” (Ps 44,23). Chrystus mówi, mając na myśli oczekujące ich prześladowania: „Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki” (Łk 10,3). Ale łagodność i prostoduszność baranka nie ma być obłudą skrywającą złe usposobienie: „Strzeżcie się — powiada Jezus — fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami” (Mt 7,15).

W starożytności trzody należące do niezamożnych pasterzy składały się zawsze z owiec i kóz; te ostatnie w Palestynie były najczęściej rasy czarnej. Pasły się razem, tylko na noc pasterz umieszczał je w oddzielnych zagrodach. W Ewangelii Chrystus mówi (Łk 15,4—6; J 10) tylko ogólnie o „swoich owcach”. Jedynie ustanawiając Piotra pasterzem, swoim zastępcą, odróżnia baranki od owiec (J 21). Owca-Matka wyobraża v/ tym przypadku Kościół nauczający, którego zadaniem jest przekazywanie życia nadprzyrodzonego, barankami zaś są wierni.

Dopiero przy zapowiedzi sądu ostatecznego dokonuje się symbolicznego podziału tych .stworzeń, który na ogół inaczej sobie wyobrażamy, niż sugeruje tekst biblijny. W Ewangelii Mateusza mówi się: „On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów” (ab hoedis, ano z&v nntpun' — 25,32). Zarówno w łacinie Wulgaty, jak w greckim brzmieniu dosłownym należy przez „kozły” rozumieć capy, które z powodu niemiłego zapachu, a także innych uciążliwych cech wyobrażają w tym przypadku odrzuconych. Nie ma więc tu mowy o skopach czy baranach. Dowodem na to może być również starochrześcijański sarkofag kamienny, na którym od prawej strony śpieszy radośnie do Chrystusa osiem owiec, a między nimi dwa barany, które łatwo rozpoznać po rogach, natomiast po lewej stronie została bardzo wyraziście przedstawiona grupa pięciu kozłów, które przerażone cofają się przed odrzucającym je gestem Sę-dziego-Pasterza.

Pominąwszy, że i barany mogą sprawić przykrość, a nawet okazać się niebezpieczne ze względu na siłę uderzenia rogami, w symbolice sakralnej owcom nadawano znaczenie pozytywne.

W sztuce symbolicznej zarówno Chrystus, jak i członki Jego Mistycznego Ciała przedstawia się pod postacią baranka. Na bardzo zniszczonym, niedużym fresku w katakumbie Sw.. Domitylłi wyraża się tę myśl następująco: „Chrystus jest barankiem i'zarazem pasterzem”. Skaczący baranek spogląda na naczynie z mlekiem (symbol Eucharystii), które jest kompozycyjnie połączone z laską pasterską. W wesołym skakaniu baranka wyraża się radość z ofiarowania świętego daru.

Nieliczne wizerunki Baranka Bożego pochodzące z czasów wczesnochrześcijańskich należą do epigrafiki. Powstały one w czasach prześladowań chrześcijan, które żądały ustawicznej gotowości do ponoszenia ofiar. Baranek jest przedstawiony jako ofiara, dlatego nigdy w pozycji stojącej. Otaczają go nadto znaki prawa tajemnicy (discipllna arcani).

Od czasu zwycięstwa Konstantyna nad pogaństwem Baranek Boży jest przedstawiany najczęściej w pozycji stojącej. Rzeźby pochodzące z tego okresu — na sarkofagach, ołtarzach itd. — łączą ideę ofiary z ideą iriumfu. Baranek stoi u stóp krzyża, na którego poprzecznej belce siedzą na ogół jeden gołąbek albo para gołębi (dusz).

Na temat pięknego przedstawienia Baranka^Chrystusa w wieńcu symboli roku por. Pory roku.

Dla twórców mozaiki na łuku -tęczowym rzymskiego kościoła .Świętych Kośmy i Damiana natchnieniem niewątpliwie był tekst Apokalipsy. Między siedmioma świecznikami stoi tron ozdobiony drogimi kamieniami, na którym przed małym krzyżem spoczywa Baranek Boży, ale tak jakby za chwilę miał zamiar się podnieść. Baranek przyjmuje w tym przypadku inną postawę od tej, którą opisują teksty apokaliptyczne (mówi się w nich o stojącym Baranku), a także inną od pozostałych ujęć z tego okresu. Na stopniach tronu leży zaś zwój siedmiokroć opieczętowany.

W VI i VII w. wykonywano krzyże, na których w miejscu przecięcia się belek umieszczano wizerunek Baranka w obramowaniu mającym także kształt krzyża. Przykładem może tu być rzeźba na jednym z filarów w cybomum nad ołtarzem w bazylice Świętego Marka w Wenecji. W 692 r. jeden z synodów zakazał sporządzania krzyży z Barankiem, dozwolił jednak na umieszczanie tego symbolicznego wizerunku na odwrotnej stronie krzyża inicjując kompozycje, na których Baranek przednią nóżką obejmuje laskę-krzyż albo chorągiewkę z krzyżem.

Gdy w średniowieczu przedmiotem pobożnych rozważań stały się raczej bolesne niż chwalebne aspekty męki Zbawiciela, a także szerzej rozwinął się kult eucharystyczny, stojącego Baranka zaczęto przedstawiać z raną w boku. z której krew strumieniem spływa do kielicha.

W epoce romańskiej postać Chrystusa-Baranka chętnie umieszczano w tympanonach portalów, w późnym średniowieczu — na zwornikach sklepień, na hostiach, pastorałach biskupich i wyrobach rzemiosła artystycznego.

W obrazie ołtarza gandawskiego Baranek stoi na ołtarzu i stanowi centrum kultu eucharystycznego.

Przedstawienia świętej Agnieszki, dziewicy i męczenniczki, zazwyczaj z barankiem są nie tylko aluzją do jej imienia, lecz także nawiązują do koniemoracyjnej antyfony w oktawie jej święta: „Stojąc po jej stronie jako Baranek nad śnieg bielszy, Chrystus poświęcił ją sobie jako oblubienicę i męczennicę”. Z tym atrybutem Święta miała przez osiem dni po śmierci ukazywać się swoim rodzicom.

Jedyny w swoim rodzaju przykład przedstawia sarkofag rzymskiego prefekta miasta Juniusza Bassusa (zm. w 359 r. jako neofita) znajdujący się podziemiach watykańskich. W pendenty wy łęków zamykających dolny rząd są wkomponowane miniaturowe sceny biblijne, w których wszystkie osoby przybierają postać baranków. Również Chrystus otrzymuje chrzest w Jordanie jako Baranek i w tejże postaci dokonuje za pomocą laski cudu rozmnożenia chleba i wskrzeszenia Łazarza.

Tam, gdzie baranki przedstawia się bez postaci Dobrego Pasterza, zawsze są odniesione do pewnego centrum, do którego się zwracają; jest nim albo jakiś symbol reprezentujący Chrystusa, albo też dwa baranki otaczają postać oranta, tj. duszę, która została przyjęta do grona wybranych (baranków).

Niebieską i ziemską liturgię najlepiej obrazują pasy mozaik, które w kilku rzymskich kościołach są usytuowane pod głównym obrazem. W centralnym punkcie stoi okolony nimbem Chrystus-Baranek, do którego z obu stron zbliża się sześć baranków z symbolicznie ukazanych miast Betlejem i Jerozolimy.

Podobne prace

Do góry