Ocena brak

ITALIA I JEJ NAJDAWNIEJSZA LUDNOŚĆ - Etruskowie

Autor /Xena Dodano /26.04.2013

Półwysep Apeniński

Półwysep Apeniński, którego stolicą polityczną i kulturalną miał z biegiem czasu stać się Rzym, zajmuje centralną pozycję w basenie Morza Śródziemnego. Oblany od zachodu Morzem Tyrreńskim, a od wschodu Morzem Adriatyckim, na południu oddzielony jest wąską Cieśniną Messeńską od Sycylii, której góry stanowią naturalne przedłużenie Apenin. Alpy opasujące potężnym łukiem północną część półwyspu mimo swej wysokości nie stanowiły przeszkód dla ludności środkowej Europy, która już w czasach odległych niejednokrotnie wlewała się przełęczami alpejskimi na nizinę lombardzką w niezwykle żyzną dolinę Padu. Pasmo Apenin, których łuk opiera się na zachodzie o Alpy Morskie (Alpes Maritimae), a przeginając się w kierunku południowo-wschodnim, styka się mniej więcej koło Ariminum (dzisiejsze Rimini) z wybrzeżem Morza Adriatyckiego, odgranicza wyraźnie tę północną część półwyspu od Italii środkowej i południowej. W odróżnieniu od Italii środkowej i południowej część pomocna półwyspu ma klimat bardziej zbliżony do klimatu środkowoeuropejskiego. Ciekawe jest, że ta najżyźniejsza część półwyspu dopiero później objęta została nazwą Italii, która to nazwa dotyczyła początkowo południowego krańca Kalabrii, zamieszkanego przez ludność zwaną przez Greków Italami. Ponieważ w wieku V w dolinie Padu osiedlili się Gallowie, wypędziwszy stamtąd Etrusków, kraj ten otrzymał w Rzymie nazwę Gallii Przedalpejskiej (Gallia Cisalpina), dzielącej się na Cyspadańską (Gallia Cispadana) i Transpadańską (Gallia Transpadana). Właściwa Italia zaczyna się dopiero po drugiej stronie Apenin. W historii kultury najważniejszą rolę odegrała zachodnia część środkowej Italii, w pewnej mierze dzięki rzeźbie terenu. Rozłożyły się tam trzy równiny: etruska, gdzie dziś leży Florencja, latyńska, której stolicąjest Rzym, i kampańska z Kapuą i Neapolem. Również i wybrzeże ukształtowane jest tu lepiej, a naturalne porty leżą przy ujściu Tybru, gdzie bardzo wcześnie powstała przystań Ostia, oraz w Zatoce Neapolitańskiej, gdzie powstały portowe miasta Neapol i Puteoli. Tutaj wreszcie, w środkowej Italii, płynie Tyber, jedyna poza Padem spławna rzeka na półwyspie. Centralne położenie równiny latyńskiej, rozciągającej się nad Tybrem a otoczonej od północnego wschodu górami sabińskimi, od wschodu albańskimi, a od południa wolskimi, niewątpliwie ułatwiło do pewnego stopnia szczepowi latyńskiemu odegranie doniosłej roli dziejowej w historii półwyspu. Wschodnia część półwyspu, w przeciwieństwie do zachodniej przeważnie górzysta i pozbawiona równin, nie miała osiągnąć większego znaczenia. Leży tu pełna uroczych dolin i ogrodów Umbria z Assisium (Asyżem) i Ankoną, dalej na południe ciągną się dzikie góry sabelskie, ojczyzna Marsów, Pelignów, Marrucynów i Westynów, a w końcu wyżyna samnicka. W przeciwieństwie do zachodniej części nie ma tu przystani ani portów. W południowej Italii jest odwrotnie. Pasmo Apenin przesuwa się znów ku zachodowi, gdzie leży górzysta Lukania i Bruttium zamieszkane przez górskie szczepy spokrewnione z Samnitami. Wschodnia część, obejmująca płaską i pozbawioną wody Apulię oraz Kalabrię, dzięki wielkiej Zatoce Tarenckiej zwabiła dość wcześnie osadników z zamorskiej Grecji i dzięki licznym greckim koloniom: Tarentowi, Region, Krotonowi, Turioj, Metapon-towi, Posejdonii, Elei i innym, przeżyła między wiekiem VIII a V okres świetnego rozwoju, który zyskał jej nazwę Wielkiej Grecji.

Z wysp leżących w bezpośrednim sąsiedztwie Italii wielką rolę w historii kultury odegrać miała Sycylia. Obok Greków, którzy opanowali wschodnie i południowe wybrzeże wyspy, zjawili się też Fenicjanie zakładając między innymi Panormos (dzisiejsze Palermo) i Lilybaeum (dzisiejsza Marsala). W przeciwieństwie do Sycylii nie odegrała w dziejach kultury poważniejszej roli ani urodzajna, lecz niezdrowa Sardynia, ani dzika i górzysta Korsyka.

Warunki klimatyczne półwyspu italskiego niewiele zmieniły się od czasów starożytnych. Klimat północnej Italii zbliżony jest — jak wspomniano — do środkowoeuropejskiego, klimat południowej i środkowej Italii jest śródziemnomorski. Również i krajobraz uległ niewielkim zmianom od tych odległych czasów, chociaż tak charakterystyczne obecnie dla niego drzewa, jak pomarańcze, cytryny, agawy czy eukaliptusy nie znane były w starożytności w Italii, a palmę daktylową i jabłko granatu wprowadzili dopiero Kartagińczycy. W porównaniu z Grecją posiada Italia bardziej urodzajną glebę, urodzajna jest zwłaszcza dolina nadpadańska, a w środkowej Italii — sławna z wina cekubskiego i falemeńskiego Kampania. Podobnie jednak jak w Grecji, wymagała ta ziemia wielkiego starania ze strony człowieka. Wiele bagnistych terenów trzeba było osuszać, wiele sztucznie nawadniać. Mistrzami pod tym względem byli Etruskowie, których osiągnięcia jeszcze do dziś dnia możemy podziwiać. Natomiast w porównaniu z Grecją uboga była Italia w metale, które od najdawniejszych czasów musiała importować. Jedynie w Etrurii wydobywano miedź i cynę, a na Elbie żelazo. W obróbce tych metali zasłynęli również dość szybko Etruskowie.

Najdawniejsza ludność Italii

Wykopaliska archeologiczne stwierdzają istnienie człowieka w Italii zarówno w epoce paleolitu, kiedy żył w jaskiniach i trudnił się myślistwem, jak i w okresie neolitu i chalkolitu, który w Italii zaczyna się mniej więcej od połowy trzeciego tysiąclecia. Epokę brązu reprezentuje przede wszystkim tzw. kultura terraniare (terra mare — po włosku 'czarna, tłusta ziemia'), związana z pojawieniem się na terenie północnej Italii około r. 1800 nowych przybyszów, którzy budowali swe domy na wodzie na palach lub też przy brzegu. Osady otoczone były rowem i wałem, z pobliską okolicą łączyły je mosty. Jest rzeczą niewykluczoną, choć niezupełnie pewną, że twórcami tej kultury byli posługujący się językiem indoeuropejskim Italikowie, którzy później zróżnicowali się na Latynów, Umbrów i Samnitów. Około roku 1000 zaczyna się w Sardynii epoka żelaza. W tym samym czasie pojawia się na północnych terenach Italii nowa fala przybyszów, przynosząc ze sobą nową kulturę, nazwaną Villanova od miejscowości położonej koło Bolonii, tam bowiem znaleziono najbardziej reprezentatywne jej zabytki. Ponieważ kultura Villanova wykazuje pewne podobieństwa do kultury halsztackiej znad Dunaju, słusznie można przypuszczać, że właśnie stamtąd przyszli nowi przybysze; być może, była to ostatnia fala Italików. Zarówno przedstawiciele kultury Villanova, jak i przedstawiciele wcześniejszej od niej o 800 lat kultury terramare w przeciwieństwie do ludności poprzednich okresów nie grzebali zmarłych, lecz palili zwłoki, a prochy przechowywali w urnach.

Późniejsza ludność Italii

W późniejszym okresie dziejów większość ludności Italii stanowią mówiący językiem indoeuropejskim Italicy. Dzielą się oni na szereg plemion, które według pokrewieństw dialektycznych rozpadają się na dwie zasadnicze grupy: latyńsko-falijską i oskoumbryjską. W okresie wczesnodziejowym zamieszkują Latynowie jedynie teren starożytnego Lacjum (tzw. Latiutn antiquum), którego granicę stanowił Tyber, rzeka Anio, Apeniny i góry wolskie oraz Morze Tyrreńskie od ujścia Tybru do przylądka Kirke. Później język tej grupy rozszerzył się w miarę podbojów rzymskich na całą Italię, a w końcu na cały świat antyczny. W grupie tej odrębne stanowisko zajmował w okresie wczesnodziejo-wym dialekt miasta Falerii. Grupie latyńsko-falijskiej przeciwstawia się grupa osko-umbryjska, czyli samnicko-umbryjska. Umbrowie mieszkali w okolicach górnego Tybru, koło Assisium. Samnici podzieleni na szereg plemion mieszkali w Samnium, w Kampanii północnej, Apulii, Lirkanii i Bruttium. Prócz tych zasadniczych dwóch grup istniały jeszcze inne plemiona italskie, jak np. mieszkający na południe od Lacjum Wolskowie, których dialekt spokrewniony jest z dialektem umbryjskim, oraz plemiona sabelskie. Na lewym brzegu Aternus (późn. Pescarus) osiedli Westynowie, a na prawym Marsowie, Pelignowie i Marrucynowie mówiący dialektem zbliżonym do oskijskiego. Wszystkie te plemiona o prymitywnej kulturze żyły w okresie wczesnodziejowym we wspólnocie pierwotnej. Podobne stosunki panowały również wśród wielu innych, nieitalskich, plemion nieznanego pochodzenia, jak np. wśród żyjących w północno-zachodniej części półwyspu Ligurów, którzy stanowili prawdopodobnie pierwotną ludność Italii przed przybyciem Italików. To samo było u Wenetów, ludu prawdopodobnie pochodzenia illyryjskiego, który nadał nazwę Wenecji, oraz u Taurynów, od których wziął nazwę Turyn. Na Sycylii pierwotną ludność reprezentowały plemiona Sykanów i Sykulów, zepchnięte przez kolonizatorów fenickich i greckich ku środkowi wyspy i żyjące również we wspólnocie pierwotnej. Wyższy ustrój, oparty już na niewolnictwie, mieli Etruskowie i Grecy, którzy później zjawili się na terenie Italii, oraz Fenicjanie, którzy kolonizowali zachodnie wybrzeże Sycylii. Nic też dziwnego, że pierwszy wczesnodziejowy okres w północnej i środkowej Italii stoi pod znakiem przewagi etruskiej oraz walk toczonych przez Etrusków (przy boku sprzymierzonych z nimi Kartagińczyków) z Grekami o panowanie nad morzem. W okresie tym, obejmującym wieki VIII-VI, plemiona italskie — nie wyłączając Lacjum i Rzymu — nie odgrywały poważniejszej roli.

Etruskowie

Zarówno pochodzenie Etrusków, jak i ich tajemniczy język „niepodobny do żadnego", jak słusznie zauważył już Dionizjos z Halikarnasu, stanowią do dziś dnia nierozwiązaną zagadkę, mimo że istnieje około 9000 zabytków w tym języku, spisanych alfabetem greckim. Nie tutaj miejsce wdawać się w szczegółową dyskusję nad tym bardzo zawiłym problemem. Wystarczy zaznaczyć, że pogląd głoszony głównie przez niektórych uczonych włoskich, jakoby Etruskowie byli w Italii autochtonami, wydaje się pozbawiony poważniejszych podstaw. Nie tylko świadectwo Herodota o lidyjskim pochodzeniu Etrusków, ale również podobieństwa zachodzące w nazwach geograficznych w Etrurii i na terenie Małej Azji zdają się potwierdzać małoazjatyckie pochodzenie Etrusków. Tajemniczy i niezrozumiały napis znaleziony na Lemnos jest zredagowany w języku etruskim lub zbliżonym do niego. Etruskowie przybyli do Italii znad wybrzeży małoazjatyckich Morza Egejskiego. Najprawdopodobniej stało się to około r. 1000 p.n.e., jak świadczy alfabet najstarszego napisu etruskiego w Marsiliana, wywodzący się z najstarszego alfabetu greckiego, a więc powstały przed zróżnicowaniem się tego alfabetu na szereg typów. Świadczą o tym również wykopaliska archeologiczne, na których podstawie można stwierdzić, że Etruskowie przybyli po okresie Villanova, gdyż warstwy wykazujące cechy tej kultury znajdujemy pod zabytkami etruskimi. Przybywszy morzem i podbiwszy tubylczą ludność, prawdopodobnie umbryjską, opanowali Etruskowie najpierw obszar między Morzem Tyrreńskim a dolnym Tybrem z miastami Tarkwinii, Caere i Veii, następnie posuwali się ku północy, zajmując kraj, który od nich otrzymał nazwę Etrurii. Opanowali też morze, które również od nich nosi po dziś dzień nazwę Tyrreńskiego, czyli etruskiego, a w okresie świetności sięgnęli na północy do Alp, na południu do Zatoki Neapolitańskiej.

Etruskowie w porównaniu z poprzedzającą ich kulturą Villanova, a także w porównaniu z plemionami italskimi znajdują się na wysokim stopniu rozwoju. Ich osiedla nie przypominają osad typu rodowego, lecz greckie miasta-państwa. Otoczone zębatymi murami z kamienia i rowem ochronnym, zabudowane były w sposób planowy: dwie ulice, z których jedna biegła z północy na południe (cardo), a druga ze wschodu na zachód (decumanus), przecinając się pod kątem prostym, dzieliły miststo na cztery dzielnice. Ulice miały wybrukowane jezdnie i po dwa brukowane chodniki. Urządzenia kanalizacyjne odkryte w Volaterra świadczą o staraniu, którym otaczano miasto i jego mieszkańców.

Niewątpliwie na czele poszczególnych miast stali początkowo królowie; z czasem podobnie jak w Grecji, wraz z rozpadem ustroju rodowego władza królów plemiennych uległa osłabieniu, a rządy przeszły do arystokracji, tzw. lucumones. Funkcje „króla" przyjął wybierany co rok naczelny urzędnik zwany zilath i drugi, odpowiadający prawdopodobnie edylowi rzymskiemu, marniu. Wszystkie insygnia i symbole ich władzy, a więc pęki rózg z wetkniętymi w nie toporami (fasces), krzesło kurulne, jak również urząd 12 liktorów, którzy kroczyli przed naczelnikiem państwa, znajdujemy później w Rzymie. Według wyraźnego świadectwa Liwiusza, wszystko to zostało przyjęte od Etrusków. Przy sposobności warto dodać, że również z Etrurii zapożyczono emblematy patrycjuszowskie: puszeczkę złotą noszoną na szyi (bulla aurea) oraz togę bramowaną purpurowo (toga praetexta). Stamtąd również przyjęto zwyczaj święcenia triumfu, Etruskowie widzieli w zwycięskim wodzu wcielenie najwyższego swego bóstwa Tinia; jako Tinia w złotym diademie, z berłem hebanowym w dłoni, przybrany w tunikę purpurową haftowaną w palmy (łunica pahnata) wjeżdżał zwycięski wódz do świątyni na złotym rydwanie.

Etruria nie tworzyła nigdy jednolitego państwa, każde miasto stanowiło odrębny organizm państwowy o ustroju arystokratycznym. Łącząc się w ligę, dość luźno jednak były ze sobą związane i często prowadziły samodzielną politykę. W skład ligi wchodziło dwanaście miast: Arretium, Caere, Clusium, Cortona, Peruzja, Rusellae, Tarkwinii, Veii (a po zburzeniu tego ostatniego Populonia), Vetulonia, Volaterra, Vulci i Volsinii. Ich przedstawiciele schodzili się w Tarkwinii w świątyni Woltumny, aby dokonać wyboru władz związkowych. Jednakże brak silnej organizacji i walki wewnętrzne w tych miastach osłabiły z biegiem czasu Etrurię, która nie tylko nie zdołała utrzymać przewodnictwa zdobytego w środkowej i północnej Italii w wieku VII i VI, lecz uległa Rzymowi.

Z powstaniem miast łączy się ściśle rozwój rzemiosła i handlu. Bogate złoża żelaza na sąsiedniej Elbie, a także złoża miedzi, srebra i cyny stały się podstawą produkcji metalurgicznej, a zwłaszcza wyrobu broni, którego centrum było w Arretium. W tej dziedzinie doszli Etruskowie do mistrzostwa. W Volaterra wielkie warsztaty obrabiały miejscowy alabaster, w Perusji obrabiano żółtawy, twardy.wapień, piaskowiec w Clusium, tuf w Volsinii. Z brązu wytwarzano trójnogi, piecyki, statuetki wyobrażające ludzi lub zwierzęta, pięknie zdobione puszki (cista), zwierciadła i lampy. Przedmioty te miały wielką wartość artystyczną.

W ceramice w wieku VII i VI zasługuje na uwagę produkcja rodzimych kruż, które z czasem zaczęto zdobić płaskorzeźbami; były to tzw. vasi di bucchero. Warstwa zamożnych lukumonów posługiwała się również wazami czamofigurowymi i czerwonofigurowymi importowanymi z Grecji, których znaczne ilości znaleziono w grobowcach wielmożów etruskich. Z końcem wieku V także warsztaty etruskie zaczęły produkować w oparciu o wzory greckie wazy tego typu, nie dorównywały one jednak pod względem artystycznym wyrobom greckim.

Handel z krajami zamorskimi, a więc z Małą Azją Grecją (zwłaszcza z Koryntem, później zaś z Atenami), Kartaginą, Sycylią, Korsyką i miastami greckimi w południowej Italii był niezwykle żywy. Przywożono przede wszystkim wyroby luksusowe z kości słoniowej, wonne olejki, ceramikę grecką, a eksportowano głównie broń i wino. Początkowo posługiwano się monetą grecką, a dopiero około r. 500 zaczęto bić własną monetę z głową lwa. Mimo uprawiania rzemiosła i handlu głównym zajęciem ludności pozostawały wciąż rolnictwo, uprawa zboża, lnu, konopi, oliwki i winnej latorośli. W związku z gospodarką rolną pozostają słynne na całą Etrurię młyny z Volsinii, o bazaltowych kamieniach.

Etruskowie byli pod względem artystycznym wybitnie uzdolnieni. Sztuka ich, chociaż można w niej wykazać zarówno pierwiastki małoazjatyckie, jak również — począwszy od wieku V — greckie, ma wyraźnie odrębny charakter.

Znamionuje ją dążenie do realizmu widoczne w malowidłach, które zdobią grobowce możnowładców etruskich. Malowidła te przedstawiają zajęcia gospodarskie w kuchni lub w spiżarni pełnej mięsa. Również w portrecie widoczna jest od najdawniejszych czasów tendencja do odtwarzania rzeczywistości. Tę samą dążność wykazują w wieku VIII metalowe i terakotowe maski zmarłych oraz urny w kształcie ludzkich postaci, a jeszcze więcej — późniejsze statuy nagrobne z terakoty. W przeciwieństwie do twórców patetycznego portretu wczesnohellenistycznego, artysta etruski nie dąży do uchwycenia szczegółów, lecz do podkreślenia najbardziej istotnych i typowych rysów postaci. Jeżeli portret rzymski osiągnął nieznane przedtem wyżyny artystyczne, zawdzięcza to dziedzictwu przejętemu po Etruskach. Również i w dziedzinie architektury wiele zawdzięczają Rzymianie Etruskom np. konstrukcję Panteonu, która jest kontynuacją tradycji kopulastych budowli etruskich. Tak zwana fałszywa kopuła, polegająca na stopniowym wysuwaniu ku wnętrzu poszczególnych rzędów ciosów lub cegieł, istniała już w kulturze minojskiej i mykeńskiej, chociażby w tzw. skarbcu Atreusa. Dla historii architektury jednak ważny jest fakt, że obok tego typu konstrukcji wprowadzili Etruskowie do budowy sklepień ciosy klinowe, przejęte z budownictwa starożytnego Wschodu, stając się w ten sposób twórcami właściwej kopuły.

Wiele oryginalnych pomysłów wnieśli Etruskowie do architektury sakralnej w związku z wymaganiami kultowymi. Mimo że ich świątynie wzorowane były na planach greckich, miały rzadsze rozstawienie kolumn i dach bardziej stromy. Były też przeważnie trzynawowe, co odpowiadało etruskiej koncepcji trójcy bogów. Również kolumna toskańska, choć przypomina starszą formę kolumny doryckiej, ma swoje odrębne, rodzime cechy.

W ścisłym związku z architekturą religijną rozwijała się plastyka dekoracyjna; fryzy i gzymsy pokrywane były płaskorzeźbami, a przyczółki rzeźbą figuralną z terakoty. Wielkich rzeźb w kamieniu stworzono bardzo mało w związku z brakiem bogatszych złóż marmurowych. Jako ornament świątyni służyła nie tylko rzeźba terakotowa, niezależnie od niej istniały pomniki tworzone w glinie lub brązie. Z terakoty wykonywano sławne sarkofagi i urny etruskie, a także posągi (np. posąg Apollina z Veii). Z dzieł wykonanych w brązie zasługuje na uwagę przede wszystkim statua mówcy, tzw. Larringatore, słynny posąg Chimery i być może wilczyca kapitolińska.

Na związek kultury etruskiej ze Wschodem wskazują przede wszystkim monumentalne grobowce arystokracji etruskiej, wznoszone kosztem masowego wyzysku siły roboczej, która odegrała tak dominującą rolę w gigantycznych budowlach starożytnego Wschodu na terenie Egiptu czy Babilonii. Po okresie grobów tolosowych, składających się z komory i korytarza, pokrytych wielkim kurhanem, dla których pierwowzorem były groby tolosowe mykeńskie, zjawia się typ grobu komorowego wielkich rozmiarów, obejmującego szereg komnat, pokrytego przeważnie kurhanem w kształcie stożka oraz otoczonego murem. Stanowi on pierwowzór znajdującego się w Rzymie Mauzoleum Augusta oraz Mauzoleum Hadriana. Wiele tych grobowców, zwłaszcza w Vulci i Tarkwinii, posiada niezwykle dekoracyjne malowidła na ścianach komór, świadczące o wybitnych zdolnościach malarskich Etrusków. W malarstwie tym można, wyróżnić dwa okresy: archaiczny, między VI a IV wiekiem, i tzw. swobodny, pozostający pod wpływem malarstwa greckiego. Malowidła okresu archaicznego przedstawiają przede wszystkim sceny z beztroskiego życia codziennego nielicznej warstwy rządzącej. Są to fragmenty polowań, uczt i igrzysk. Dopiero w wieku IV tematyka zmienia się, malarstwo staje się ponure w treści i pełne grozy. Pojawiają się fantastyczne potwory, sceny eschatologiczne z obrazami mąk i tortur przypominające żywo greckie wyobrażenia o Hadesie, oddane z niebywałą ekspresją. Obok rodzimych motywów etruskich nie brak również motywów greckich. Spotykamy się więc z Achillesem, z Hadesem i Persefoną, Odyseuszem i Cyklopem.

O religii etruskiej niewiele wiadomo, mimo że zarówno malowidła nagrobkowe, jak i inne zabytki przynoszą wiele danych dotyczących rozmaitych bóstw i demonów. Czczono trójcę najwyższych bóstw niebiańskich, którą stanowili: Tinia — rzymski Jowisz, Uni — rzymska Juno i Menrwa — rzymska Minerwa, wprowadzona przez Etrusków za czasów panowania Tarkwiniuszów do Rzymu, gdzie poświęcono jej świątynię na Kapitelu. Istniała także trójca bóstw podziemnych: Mantus — rzymski Liber-Bacchus, Mania — rzymska Libera-Prozer-pina oraz trzecia bogini, której nazwy nie znamy, odpowiadająca rzymskiej Cererze. Prócz tego istniało „kolegium przyboczne" najwyższego boga, złożone z dwunastu bóstw (dei consentes albo compliceś), do których należał Sethlans — rzymski Vulcanus, Maris — rzymski Mars, oraz Satre —  rzymski Saturn. Prócz nich istniały jeszcze jakieś tajemnicze bóstwa superiores i imoluti, których radził się Tinia, kiedy po raz trzeci miał rzucić piorun; w przeciwieństwie do dwóch poprzednich piorunów o charakterze ostrzegawczym, trzeci miał być piorunem niszczącym (fulmen peremptorium). Etruria, „matka i rodzicielka zabobonów", wytworzyła również bardzo skomplikowany system wzróżbiarski, który miał umożliwić człowiekowi poznanie woli bogów i uniknięcie nieszczęścia. Przepisy te, później przejęte przez Rzym, określano tam jako disciplina Etrusca ('umiejętność etruska'). Wróżono z wnętrzności zwierząt ofiarnych, przede wszystkim z wątroby, albowiem według wierzeń etruskich przyniesionych ze Wschodu każdej części nieba odpowiadała pewna część wątroby, dlatego też do wróżb potrzebne były modele wątroby podzielone na czterdzieści przegród odpowiadających czterdziestu sferom nieba. Nic dziwnego, że model znaleziony w Piacenza (rys. 136) jest podobny do modeli znalezionych w Bogazkoy oraz w Mezopotamii. Osobne księgi dotyczyły wróżenia z piorunów (librifulgurales). W księgach rytuałów znajdowały się przepisy dotyczące zakładania miast. Ponieważ istniały groźne demony, które czyhały wszędzie na człowieka, należało znać sposób na ich przebłaganie. Prócz złych demonów istniały również dobre bóstwa opiekuńcze, ifunones, pomocne przy porodach. Dobre były również demony rodzinne, które w Rzymie znane są jako Lary i Penaty. Jak widać z malowideł, Etruskowie wierzyli w życie pozagrobowe i w pośmiertną karę za grzechy. Wypada dodać, że od wieku IV widać u Etrusków niewątpliwy wpływ mistyki orficko-pitagorejskiej i nauki o wędrówce dusz; wskazują na to malowidła z grobowca w Corneto, tak zwanego Tomba del Cardinale, przedstawiające walkę dobrego demona ze złym o duszę dziecka, przechodzenie dusz przez wrota wiodące do świata podziemnego i kary nakładane na dusze lub ich oczyszczenie.

 

Fenicjanie i Grecy

Mniej więcej w okresie pojawienia się Etrusków w Italii, pojawiają się na zachodnim wybrzeżu Sycylii Fenicjanie, którzy zakładają trzy placówki handlowe, Motye, Panormos i Soloejs, i obejmują pośrednictwo handlowe między ludami italskimi a Wschodem. W wieku VIII znaleźli Fenicjanie groźnych konkurentów w Grekach, którzy zaludnili szeregiem kolonii południowe i wschodnie wybrzeże Sycylii oraz dużą połać południowej Italii. Najbardziej na północ wysunięte kolonie greckie w Italii to Kyme, Neapol i Puteoli oraz Massalia u ujścia Rodanu. Miasta greckie odegrały wielką rolę w okresie wczesnodziejo-wym w kształtowaniu się kultury etruskiej i italskiej. Grecy przynieśli ze sobą lepsze metody gospodarki rolnej, alfabet i ustrój polityczny miasta-państwa. Wyższe formy życia nie pozostały bez wpływu nie tylko na Etrusków, lecz także na ludy italskie. Alfabet grecki przyjęli nie tylko Etruskowie, lecz za ich pośrednictwem także Umbrowie, Oskowie i Latynowie. Typ greckiego miasta-państwa stał się również pierwowzorem dla ludów italskich w momencie, kiedy nastąpił u nich rozkład pierwotnej wspólnoty plemiennej, a wraz z nim obiektywne warunki do przejęcia wpływów etruskich i greckich. Chętnie też zaczęto przyjmować bóstwa greckie i identyfikować je z dawnymi bóstwami italskimi. Latyński Vejovis uzbrojony w kołczan ze strzałami wydał się podobny do Apollina, w latyńskiej Wenus ujrzano podobieństwo do Afrodyty. Dość wcześnie zapewne zaczęły rozszerzać się mity greckie, a zwłaszcza opowieść o Eneaszu i Trojanach, którzy mieli założyć Lawinium, o Katilusie, założycielu Tiburu, oraz wiele innych.

Podboje etruskie i rywalizacja grecko-etruska

Mniej więcej od połowy wieku VII zaczyna się ekspansja etruska w kierunku południowym. W wieku VI panują Etruskowie w Lacjum i w Kampanii, sięgając do rzeki Sylarus, granicy greckiej kolonii Posejdonii. Jest rzeczą oczywistą, choć historiografia rzymska to przemilcza, że w tym czasie pod panowaniem Etrusków znajdował się również Rzym, co znalazło echo w opowieści o panowaniu w Rzymie etruskich królów Tarkwiniuszów. Okres największych podbojów etruskich, przypadających na wiek VI, jest również okresem walki Etrusków z konkurentem greckim. Żeby pokonać i wyprzeć Greków z Morza Tyrreńskiego, sprzymierzyli się Etruskowie z fenicką Kartaginą, która mniej więcej na przełomie wieku VII i VI zjednoczyła w państwo związkowe liczne luźno dotychczas ze sobą związane kolonie fenickie. Połączonym siłom etrusko-kartagińskim udało się wprawdzie w bitwie morskiej stoczonej w r. 535 koło miasta Alalia na Korsyce pokonać Greków i zmusić ich do opuszczenia Alalii i udania się do Elei, jednakże podjęte w jedenaście lat po tej bitwie próby opanowania przez Etrusków Kyme zakończyły się zupełnym niepowodzeniem. Na koniec wieku VI przypada wycofanie się Etrusków z Kampanii i Lacjum. Aristodemos, demokratyczny władca Kyme, który obronił miasto przed atakiem Etrusków, zadał im podobno na terenie Lacjum pod Arycją w r. 504 decydującą klęskę. Jeśli zważyć, że historycy rzymscy ustalali wypędzenie króla Tarkwiniusza Pysznego z Rzymu na rok 509, zbieżność tych dat wyda się nieprzypadkowa. Koniec wieku VI to koniec supremacji etruskiej w Italii środkowej i wystąpienie Rzymu jako nowego czynnika politycznego.

Podobne prace

Do góry