Ocena brak

Interwencje i milczenie

Autor /BolekII Dodano /30.04.2013

Pius XII troszczył się o pokój dla świata, ale także dla katolików w poszczególnych krajach. Jako sekretarzstanu stwierdził; Łatwo jest rozpocząć wojnę religijną, ale znacznie trudniej ją prowadzić i katolicydanego kraju muszą być przekonani, że najwyższe władze Kościoła uczyniły wszystko, by oszczędzić imwalki.

Jako papież nie szczędził wysiłku, by nie dopuścić do wojny. W maju 1939 roku wysunął propozycjęzwołania konferencji pięciu mocarstw, by rozwiązać spór niemiecko-polski i francusko-włoski. Nile zjego winy odrzucono ją, a Niemcy zawarły z Włochami pakt stalowy. Anglia zaś i Francja na próżno czyniłystarania o podpisanie ze Związkiem Radzieckim paktu obronnego. Gdy ambasador angielski przyWatykanie oświadczył sekretarzowi stanu, że jego rząd wypełni zobowiązania wobec Polski, jeżeli dojdziedo konfrontacji z powodu Gdańska, papież starał się ukazać całą prawdę Mussoliniemu, a przez niegoHitlerowi. Podkreślił przy tym swój, jakże trafny, punkt widzenia, że nawet po zwycięstwie nad Polską konflikt się nie zakończy.

Nie wiedząc, że w pakcie Mołotow-Ribbentrop (23 VIII) była tajna klauzulao wspólnej napaści na Polskę, papież nazajutrz apelował w radio o rozsądek a poniechanie zbrojnychrozstrzygnięć, za co przekazano mu słowa uznania z Warszawy, Paryża, Londynu. Po pewnym wahaniunadesłał je także Berlin, czyniąc to dla kamuflażu propagandowego, gdyż Hitler wydał już tajny rozkaznapaści (1 IX) na Polskę. Pius XII o tym zarządzeniu wojny nie wiedział, planował więc 31 sierpnia udaniesię samolotem do Berlina i Warszawy, by ratować pokój, a gdy musiał z zamiaru zrezygnować, wystosowałbłagalne pisma do Anglii, Francji, Niemiec, Polski i Włoch, by nie podejmowano niczego, cowybuch wojny spowoduje.

Wojna wybuchła i stała się tragedią świata. Przy ograniczonych możliwościach dyplomatycznego działaniaPius XII starał się powstrzymać Włochy od włączenia się do niej, lecz Mussolini zlekceważył jegoostrzeżenia. Krajom Beneluksu i Francji po napaści Niemców przekazał wyrazy współczucia, gdy w tymsamym czasie radziecki minister spraw zagranicznych Mołotow składał Hitlerowi gratulacje z okazji błyskawicznychsukcesów Wehrmachtu na Zachodzie. Po okazaniu współczucia papież otrzymał od rząduwłoskiego ostrzeżenie, że naraża się osobiście. Oświadczył na to, że gdyby nawet umieszczono go wobozie koncentracyjnym, nie przestanie protestować przeciw temu, co się stało z krajami Beneluksu i cosię dzieje w Polsce. Dodał znamienną uwagę, że jego protest nie jest bardziej wyrazisty i stanowczy, bomógłby tym uczynić los owych narodów jeszcze tragiczniejszym. W tej wypowiedzi tkwi motyw, którynim kierował w powściągliwym rzucaniu potępień.

Radio watykańskie już w październiku 1939 roku potępiało okrucieństwa Niemców w okupowanej Polsce,czym ich nie pohamowano, a nawet, jak się przyjmuje, po takich wystąpieniach zwiększali prześladowanie.Miało to jednak dla Polaków duże znaczenie moralne.

Totalny charakter wojny, eksterminacja ludności w niektórych podbitych krajach, a zwłaszcza w obozachkoncentracyjnych zagłada milionów ludzi, w tym przede wszystkim Żydów i Polaków, stanowiłyszczyt okrucieństwa Niemców podczas wojny. Pius XII znał to obliczę wojny w wystarczający sposób,by je potępić. Czynił to publicznie, mówiąc o setkach tysięcy ludzi skazanych na śmierć lub na stopniowewyniszczenie, bez żadnej winy z ich strony, a tylko z powodu ich narodowości lub etnicznego pochodzenia.Te wypowiedzi nie wymieniały Niemiec jako kraju takich zbrodni ani Żydów jako ich ofiar, chybadlatego że powszechnie wiedziano, o kogo chodzi.

Ludzie z wdzięcznością przyjmowali papieskie apele oposzanowanie prawa naturalnego i praw człowieka, podobnie doceniano pomoc Watykanu dla ofiar prześladowańpolitycznych i rasowych, w tym Żydów. Nie oskarżano wówczas papieża o germanofilstwo czysympatie profaszystowskie. Dopiero po zakończeniu wojny, bardziej dla taktyki wojny z Kościołem czy zreligią maż dla poznania prawdy, podjęto w niektórych krajach temat milczenia Piusa XII o zbrodniacheksterminacji i zagładzie Żydów. Sztuka Rolfa Hochhuta Namiestnik wniosła (1963) ten problem na forummiędzynarodowe, wywołując polemiki wokół niego. Udostępnione przez Pawła VI dokumenty watykańskiez okresu wojny pozwoliły obalić wiele pomówień i ustalić motywy postawy Piusa XII.

Znany stał się jego list do biskupa Konrada von Preysinga w Berlinie (z 30.04.1943), zawierający znamiennezdanie: pozostawiamy pasterzom działającym na miejscu troskę o określenie, czy i w jakim stopniu,wbrew racjom, które skłaniałyby do interwencji, należy posłużyć się rezerwą, aby uniknąć większego zła,biorąc pod uwagę, że deklaracje biskupów stanowią ryzyko ściągnięcia represji i nacisków, a także liczącsię z innymi okolicznościami, tkwiącymi w długotrwałości i psychologii wojny. To jeden z motywów, dlaktórych my sami ograniczamy nasze oświadczenia. Pius XII wolał dyplomatyczne działanie, które dlaSłowacji, Chorwacji i Węgier przyniosło pozytywne skutki, a we Włoszech po aresztowaniach Żydów(16.10.1943) przeszkodziło dalszym.

Na ogół za trafne wnioskowanie uznaje się wypowiedź (1964) kardynała Juliusa Döpfnera: Retrospektywnysąd historii całkowicie upoważnia do stwierdzenia, że Pius XII powinien protestować w sposóbbardziej zdecydowany. W żadnym jednak razie nie mamy prawa podawać w wątpliwość całkowitej szczerościmotywów jego postępowania ani prawdziwości jego głębokich racji.

Podobne prace

Do góry