Ocena brak

Iliada i Odyseja Bohaterowie

Autor /Amelia Dodano /11.03.2011

Wśród postaci, licznie zaludniających strony „Iliady”, można wyróżnić dwie grupy: bogów i bohaterów. Każda z nich rządzi się swoimi prawami, zaś zasadnicza różnica dotyczy możliwości działania. Bohaterowie są podporządkowani decyzjom bogów i w każdej chwili muszą brać pod uwagę możliwość ich ingerencji. Ponieważ religia starożytnych Greków miała charakter politeistyczny (wierzono w wielu bogów), wzajemne kontakty między przedstawicielami obu grup postaci były pod każdym względem zróżnicowane. Sympatie bogów nie były wartością stałą. W niektórych sytuacjach interweniowali bogowie nie związani szczególnymi więzami z nowym podopiecznym. Boginie chętnie otaczały opieką herosów – swoich synów. Troska macierzyńska, miłość, nienawiść, współczucie, radość i smutek – to uczucia i stany właściwe obu grupom postaci.

Świat bogów wzorowany był na ludzkim. Ich siedzibą jest Olimp, ale konkretne działania sprowadzają ich często na ziemię. Dzięki ich nagłym interwencjom akcja częstokroć przybiera inny kierunek, wzrasta napięcie i przewidywany bieg wypadków rozwija się najzupełniej nieoczekiwanie, niezgodnie z logiką poprzedzających je faktów.

W ogólnym ujęciu można przedstawić bogów jako postaci o szczególnych możliwościach i zdolnościach. Są oni nieśmiertelni, o wspaniałej postawie, piękni, zawsze młodzi. Mogą nieoczekiwanie się pojawić i zniknąć, zawsze zdążają na czas, kiedy chcą pomóc swojemu ulubieńcowi. Tych zdolności nie posiadają przedstawiciele świata ziemskiego. Obydwie grupy postaci łączy jednak wiele cech wspólnych. Przede wszystkim hierarchia, która na czele bogów stawia Zeusa, zaś narody walczące mają swoich królów, wodzów armii. Podobny jest styl życia, nastroje, uczucia, wzajemne społeczne powiązania.

Dominacja Zeusa jest bezapelacyjna. Inni bogowie mogą w dyskretny sposób – poprzez prośbę czy kokieterię – wpływać na jego decyzje, jednak ostateczne słowo w sprawach najwyższej rangi należy do niego. Zeus z wyższością traktuje „podwładnych”, bywa groźny, bezlitosny i szyderczy, ale bywa też współczujący i wesoły. Świat ludzi traktuje z dobrotliwym uśmiechem, choć nie zapomina, że powinien wzbudzać respekt i szacunek (najczęściej uzyskuje to przy pomocy gromu). Czasem działa podstępnie (sen zesłany na Agamemnona).

Każdy z bogów ma swoją „specjalizację” (np. Atenabogini rozwagi, Posejdonwładca mórz). Przede wszystkim poznajemy ich jednak jako opiekunów wybranych bohaterów. Każdy mieszkaniec Olimpu kieruje się w swoich działaniach sympatią (lub antypatią) do jednego czy kilku herosów. Na bieg wypadków reagują na sposób ludzki; dotyczy to zarówno ziemskiego padołu, jak i Olimpu. Kierują się własnym interesem i uczuciami, stąd nie tylko na liczne sposoby oddziałują na losy bohaterów, ale także kłócą się między sobą, obmyślają podstępy i intrygi.

Wojna trojańska także bogów podzieliła na dwa przeciwstawne ugrupowania. Po stronie walczących w „słusznej” sprawie Achajów stają: Hera, Atena, Tetyda, Hermes, Posejdon, Hefajstos. W tej grupie jest również gromowładny Zeus, chociaż na pewnym etapie wojennych zmagań pozornie sprzyja Trojanom (chodzi o przyrzeczenie dane Tetydzie, matce Achillesa, że ukarze Achajów). Najwyższy w hierarchii bóstw, Zeus, musi stanąć po stronie sprawiedliwości. Sprzeciwiający się wszelkim zasadom moralnym czyn Parysa musi zostać ukarany i Zeus osobiście tego dopilnuje. Parys i obóz Trojan mają jednak zwolenników na Olimpie. Są wśród nich: Afrodyta, Apollo, Artemida.

Wojna toczy się dziesięć lat, siły przeciwników są wyrównane, po jednej i po drugiej stronie walczą dzielni, mężni, wspaniali rycerze i obydwa obozy mogą liczyć na poparcie bogów, którzy darzą je sympatią. Życzliwość, chęć pomocy ze strony bogów, ma niewiele wspólnego z etyką. Częstokroć okazana pomoc jest jak miecz obosieczny, który drugim ostrzem zadaje cios komuś innemu. Życzliwy gest wobec człowieka bywa elementem rywalizacji między bogami.

Dziesięcioletnia wojna – to wojna w obronie honoru. Achajowie nie mogli zaakceptować porwania Heleny, nie pozwoliłyby im na to zasady moralne obowiązujące rycerzy. Ziemski świat zaludniali bowiem bohaterowie, których właśnie takim mianem można określić. Starożytni rycerze nie mogli ustępować wobec przemocy, gwałtu. Walka o honor, o swoją własność (tak rozumiano też wojnę o Helenę) była celem nadrzędnym.

Charakterystycznym rysem „Iliady” jest przedstawienie tylko jednej warstwy społecznej. Elita rycerska pokazana w eposie Homera jest szczególnie uprzywilejowaną grupą arystokratyczną. Jej było dane wpływać na losy narodu, zajmować się polityką, uczestniczyć w igrzyskach sportowych. Styl życia rycerzy starożytnych odbiegał od stylu grup niższych w hierarchii społecznej. Hańbiącym dla rycerza zajęciem była zarobkowa praca fizyczna. Nie znaczy to, że w ogóle nie podejmowano wysiłku fizycznego. Był to jednak wysiłek „szlachetny”, służący ćwiczeniu w sporcie i w walce – a więc różne turnieje, treningi, igrzyska. Te zajęcia, poprawiające sprawność ciała i wzmacniające tężyznę fizyczną, były podstawą powodzenia w walce i od nich zależało nie tylko zwycięstwo, ale – co jest równoznaczne – utrzymanie się przy życiu. Tak je traktowano i niczego w tym względzie nie zaniedbywano. Czas pokoju, zawieszenia broni, nie był dla rycerza czasem leniwego odpoczynku, ale intensywnych ćwiczeń, wyczynu sportowego, przygotowywania wojennego ekwipunku.

Rycerzy cechowało wysokie, szlachetne urodzenie, wielka sprawność fizyczna, nadludzka siła, wspaniała postawa, nieprzeciętna uroda, umiejętność posługiwania się różnymi rodzajami broni. W żadnym wypadku nie znieśliby zniewagi czy ośmieszenia. Byli gościnni, szczodrzy (Agamemnon, któremu Achilles zarzucił skąpstwo, wiele stracił w oczach podwładnych). Rycerze posiadali duże gospodarstwa i liczne bogactwa pochodzące z wypraw łupieskich, więc owa szczodrość była „obowiązkowa”. Skłonni do obrażania się, często się pojedynkowali, popisując się zarazem sprawnością, a później chełpiąc się zwycięstwem. Żywili szacunek dla przeciwnika walczącego uczciwie i mężnie. Odwaga była największą rycerską cnotą. Otaczali czcią zmarłych i przestrzegali rozejmu zawartego w celu pogrzebania zwłok poległych. W codziennym życiu, oprócz zajęć związanych z doskonaleniem wojennego rzemiosła, oddawali się niekiedy uciechom ciała, których dostarczały zakrapiane winem uczty i piękne branki wojenne.

Kobiety w „Iliadzie” żyją w cieniu mężczyzn i wiele się o nich nie mówi. Jeżeli są wspominane, to jako nie mające swobody, podległe męskim nakazom i zachciankom. Wydawałoby się, że skoro przyczyną wojny trojańskiej stała się rywalizacja o piękną Helenę, ona sama powinna być centrum zainteresowania. Tymczasem narracja toczy się jakby obok jej osoby. Rzeczą oczywistą jest, że miejsce, gdzie toczą się bitwy, nie jest odpowiednie dla kobiety wysokiego urodzenia, ale zaskakuje fakt, że o Helenie prawie wcale się nie mówi. Kobiety w czasie wojny są rodzajem łupu. Branka wojenna, jak inne zdobyte przedmioty, była traktowana jak własność i służyła nowemu panu do zaspokajania jego zachcianek i wypełniania wszelkich czynności tradycyjnie uważanych za „kobiece”.

W świecie bogów kobiety zyskały sobie większe prawa. Są bardziej samodzielne i aktywne w różnych działaniach. Wtrącają się nawet w typowo męskie sprawy, jak wojna.

 

Podobne prace

Do góry