Ocena brak

Humor i dydaktyzm bajek I. Krasickiego

Autor /emilcia Dodano /07.03.2011

Ignacy Krasicki jest na polskiej scenie literackiej postacią szczególną. Początkowo związany ze stronnictwem saskim, potem zdecydowany zwolennik Stanisława Augusta Poniatowskiego, biskup warmiński był przez współczesnych mu określany „księciem poetów”. Będąc osobą duchowną, nie stronił bynajmniej od przyjemności życia ziemskiego, powszechnie znane było jego zamiłowanie do wystawnego życia dworskiego, zasobnej piwnicy oraz słodyczy i konfitur. Jednocześnie posiadał ogromną wiedzę, również literacką, co przyczyniło się do ugruntowania jego czołowej pozycji wśród literatów polskiego oświecenia.

Tworzył satyry, bajki, poematy heroikomiczne, pisał wierszowane listy dydaktyczne, powieści, komedie. Powszechnie uważa się, że czym dla Kochanowskiego były fraszki, tym dla Krasickiego stały się jego bajki. Zawarł w nich całość swoich przemyśleń, obserwacji, wniosków.

Bajka jest krótkim utworem wierszowanym, którego bohaterami są zwierzęta, przyroda, przedmioty występujące jako maski typów ludzkich. Oznacza to, że pod postaciami zwierząt ukazani są ludzie, a raczej jakieś prawdy ogólne, mówiące o ich charakterach, słabościach, głupocie. Bajki mają charakter dydaktyczny, to znaczy, że bawiąc, mają uczyć czytelnika. Pouczenie takie często podane jest wprost albo wynika z pointy (dobitnego zakończenia utworu). Krasicki napisał około 179 bajek krótszych – epigramatycznych i dłuższych – narracyjnych.

W jaki sposób one uczą i bawią?

Zbiór bajek opatrzył Krasicki wstępem. Wstęp do bajek nie jest bajką. To krótki 10-wersowy wierszyk, wymieniający w kolejnych wersach nieprawdopodobne sytuacje:

„Był młody, który życie wstrzemięźliwe pędził;

Był stary, który nigdy nie łajał, nie zrzędził (...);

Był celnik, który nie kradł, szewc, który nie pijał;”

itd. W ośmiu wersach 13-zgłoskowych o rymach parzystych. Monotonię anaforycznych wyliczeń przerwał poeta jednym wersem, nie zaczynającym się od słowa „był” i zmianą tempa. Czemu służą te wyliczenia? Podsumował je poeta:

„A cóż to jest bajka? Wszystko to być może!

Prawda, jednakże ja to między bajki włożę.”

Posłużył się tu Krasicki potocznym rozumieniem słowa bajka – zmyślenie, nieprawda. I co wynika z tej pointy, po przeczytaniu której uśmiechnęliśmy się, bo rozbawiły nas wymienione wcześniej typowe sytuacje? Wniosek jest dość smutny – niemożliwe jest, by ludzie się zmienili, by odeszli od zachowań stereotypowych, niemożliwy jest świat bez wad.

Typową bajką epigramatyczną jest Szczur i kot. W czterech wersach 13-zgłoskowych umieścił poeta śmieszną sytuację – szczur siedząc na ołtarzu twierdził, że kadzidła są dla niego przeznaczone, lecz wpadł kot, który udusił szczura. Morał wynika z tego oczywisty: pycha i próżność mogą prowadzić do zguby.

Ptaszki w klatce to jedna z najbardziej znanych bajek. Zawarta w niej alegoria doczekała się odczytań patriotycznych. Trudno też mówić, że występuje w niej humor. Ma cztery wersy, a w nich dialog ptaszków i opis sytuacji. Pointa i morał mieszczą się w wypowiedzi starszego ptaka, który zaznał wolności i dlatego żadne wygody w niewoli nie złagodzą jej dolegliwości.

Czterowersowa bajka Filozof nie zawiera alegorii. Bohaterem jest filozof, a utwór przedstawia zabawną zmianę jego przekonań, gdy zachorował. Bajka ilustruje znane przysłowie: jak trwoga to do Boga.

Bajka Groch przy drodze jest przewrotną kpiną z nadmiernie ostrożnego gospodarza. Akcja rozłożona jest na dwa lata. W pierwszym roku gospodarz posiał groch przy drodze i przechodzący zjedli go, więc w drugim roku posiał groch za żytem, miał więc zjedzony groch i stratowane żyto. Zakończył poeta wyraźnym morałem:

„Niech się miary trzymają i starzy, i młodzi:

i ostrożność zbyteczna częstokroć zaszkodzi.”

Wcale nie śmieszną, a wręcz okrutną jest bajka Jagnię i wilcy, choć absurdalny humor zawarty jest w argumentach wilków tłumaczących, dlaczego chcą zjeść jagnię: „Smacznyś, słaby i w lesie!”. Mistrzostwo poety widać w skrótowości czterowersowego wiersza, w którym jest opis sytuacji, dialog i morał (na początku):

„Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie.”

W bajce Dewotka też nie ma alegorii. Humor mieści się w kontrastowym zestawieniu słów modlitwy i zachowania dewotki:

„... i odpuść nam winy,

Jako my odpuszczamy, biła bez litości.”

Morał znajduje się w wykrzyknieniu kończącym wiersz:

„Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności!”.

Jak widzimy, istnieją wyraźne związki między bajkami i satyrami. I jedne, i drugie ukazują ludzkie wady, które często nas śmieszą. Poeta, by uczyć, przybiera postawę moralisty. Skrótowość bajek powoduje, że postawy ludzkie są bardziej uogólnione, a morał przybiera postać refleksji filozoficznej. Humor bajek jest delikatny, wynika z zabawnych, zaskakujących sytuacji, czasem wręcz absurdalnych. Także kontrast między różnymi postawami, zachowaniem a słowami jest źródłem humoru. Często jest to humor gorzki. Bo z zabawnych bajeczek wnioski są dość pesymistyczne. Bajki ukazują zło świata, wady ludzkie, kłamstwo i przewrotność. Nie ma tu dobra zwyciężającego zło, nie ma postaw pozytywnych, wzorcowych. Poeta-racjonalista ukazuje człowiekowi lustro i w ten sposób go poucza, ale chyba nie bardzo wierzy w skuteczność tego moralizowania. Podmiot liryczny bajek to często pesymista, który widzi rozkład i upadek społeczeństwa, przemoc możnych nad słabszymi, upodlenie jednych, pychę i głupotę drugich. Niektóre bajki ukazują mechanizm działania „wilczych praw” (Jagnię i wilcy), a także upokorzenie i demoralizację jego ofiar. Bezlitośnie obiektywna jest bajka Dobroczynność:

„Chwaliła owca wilka, że był dobroczynny,

Lis to słysząc, spytał ją:

 

Moderat! Mógł mnie zjeść, zjadł mi tylko jagnię.>”

Okrutna to bajka, bo wynikająca z obserwacji bezlitosnego świata.

Właściwie mój wywód jest zaprzeczeniem tematu. To nie humor dominuje w bajkach, a pesymizm! Poeta tworzy komedię ludzką z postaciami złymi, okrutnymi, głupimi. Niestety, choroba, która toczy część społeczeństwa jest nieuleczalna. Tylko powierzchownie czytane bajki bawią i śmieszą!

Jedno jest pewne, bajki są perełkami poezji – zwięzłe, lakoniczne, bez jednego zbędnego słowa. Są precyzyjnie skonstruowane, zdania cudownie wpasowują się w wers i rymy, obrazują sytuacje, wprowadzają dialogi. Nie ma metafor, bo cała bajka jest metaforą. Kilka oczywistych epitetów i cudowna, krótka pointa lub morał. Jasne, zrozumiałe, oczywiste, klasycznie piękne – oto arcydzieło poezji.

 

 

Podobne prace

Do góry