Ocena brak

HUGON OD ŚW. WIKTORA SYNTEZA SCHOLASTYKI I MISTYKI

Autor /Mati123 Dodano /31.05.2011

Synteza scholastyki i mistyki podjęta została już w XII w. Terenem, na którym powstała, było opactwo św. Wiktora pod Paryżem, a głównym inicjatorem Hugon od św. Wiktora.

ŻYCIE. Hugon (1096 - 1141), urodzony w Saksonii, pochodził z rodu hr. Blankenburg; od r. 1115 przebywał w klasztorze św. Wiktora, najpierw na studiach, od r. 1120 jako magister, od 1130 jako kierownik szkoły; zmarł młodo. Uczeni ówcześni wielbili niezwykłą uniwersalność jego umysłu, równie mocnego w naukach świeckich jak w teologii, w spekulacji tak samo jak w mistyce. Był jakby predestynowany do uzgodnienia i połączenia wysiłków filozofów i teologów różnego typu. W filozofii pracował na polu logiki i teorii poznania, psychologii i kosmologii; zajmował się też naukami specjalnymi: matematyką, gramatyką i historią. Z świetnością umysłu łączył niezwykłą pokorę i pobożność. Charakter i rozwój swego umysłu naszkicował w Didascalionie.

PISMA. Didascalion, najważniejsze z pism filozoficznych, było misternie ułożoną encyklopedią nauk wyzwolonych, zarówno jak teologicznych; pierwszą jego część opraco­wał ponownie pod nazwą: Epitome in philosophiam. - De sacramentis christianae fidei (1136- 1141), główne pismo teologiczne, było jedną z pierwszych średniowiecznych sum teologicznych. - Pozostawił też liczne pisma mistyczne i przekład Hierarchii niebiańskiej Pseudo-Dionizego; geometrię, gramatykę, kroniki.

POPRZEDNICY. Poprzednikiem Hugona w mistyce był Bernard, w spekulacji - Anzelm; połączył wysiłki obu. W naukach świeckich poprzednikami jego byli encyklo­pedyści wczesnego średniowiecza, jak Kasjodor, Izydor, Hraban Maur i ich póź­niejsi następcy, jak Rudolf Ardens, autor Speculum universale z końca XI wieku. - W sprawach metodologicznych skłaniał się do arystotelłzmu i przygotował jego recepcję; wszakże Arystotelesa znał mało, głównie przez pośrednictwo Boecjusza.

Zgromadzenie kanoników regularnych św. Augustyna, do którego Hugon należał, posiadało opactwo pod wezwaniem św. Wiktora pod murami Paryża. W opac­twie tym istniała szkoła od 1108 r. założona przez Wilhelma z Champeaux. Założyciel był biegły, zamiłowany i postępowy w naukach świeckich, natomiast w rzeczach teologii należał do konserwatywnego augustyńsko-mistycznego kierunku. Ta dwoistość pozostała w szkole i pismach „wiktorianów".

POGLĄDY. 1. wiedza świecka. W przeciwieństwie do ekskluzywnego Bernarda, Hugon był gorącym zwolennikiem nauki racjonalnej. Hasłem jego było: „Ucz się wszyst­kiego, zobaczysz potem, że nic nie jest zbędne".

Naukę dzielił na cztery działy: na teoretyczną, praktyczną, mechaniczną i logiczną. Podział ten przejął w zasadzie z Arystotelesa (przez pośrednictwo Boecjusza), dodawszy wszakże dział logiczny, który Arystoteles pozostawił poza granicami filozofii, i mecha­niczny, który Arystoteles włączał zazwyczaj (pod nazwą „poetycznego") do działu prak­tycznego. Te wielkie działy nauki rozczłonkował dalej. Wiedza teoretyczna, czyli szukająca prawdy, obejmuje trzy poddziały (również zgodnie z klasyfikacją Arystotelesa): teologię, matematykę i fizykę. Wiedza praktyczna, kierująca obyczajami, dzieli się na etykę indywidualną, domową i polityczną, czyli na etykę właściwą, ekonomikę i politykę.

Wiedza mechaniczna, kierująca czynami, obejmuje sztuki „nie wyzwolone", których jest siedem, tyleż co wyzwolonych; są to: tkactwo, produkcja narzędzi (armatura), żeglar­stwo, rolnictwo, łowiectwo, medycyna oraz szczególna sztuka, którą Hugon nazywał „teatryką", a rozumiał jako ścienna ludorum, czyli umiejętność bawienia ludzi, organizo­wania im widowisk, rozrywek, zabaw. Wreszcie wiedza logiczna, która uczy mówić i dyskutować, dzieli się na gramatykę i sztukę dyskutowania, obejmującą teorię dowodu, retorykę i dialektykę. - W tym zestawionym przez Hugona programie nauk świeckich nie brakło nic z tego, czym zajmowała się starożytność w swej klasycznej epoce; brakowało natomiast w średniowieczu uczonych specjalistów, którzy by wypełnili ten program filozofa.

Hugon przyjmował, że podstawa nauk jest empiryczna. Wiedzę opieramy na do­świadczeniu i rozwijamy przez abstrakcję, jak to ustalił był Arystoteles. Matematyka nie stanowi wyjątku: jej liczby i linie są wyabstrahowane z doświadczenia.

Natomiast Hugon zaprzeczał, jakoby nauka ograniczała się do zbierania doświadczeń. W rzeczywistości nie ma linii bez płaszczyzn i ciał, o jakich traktuje matematyka, są one wytworem abstrakcji; a są potrzebne, by splątaną i niewyraźną rzeczywistość uczynić jasną i wyraźną. Podobna jest też rola fizyki: dąży ona do tego, by to, co w rzeczywistości jest zmieszane, oddzielić i wyodrębnić; w rzeczywistości istnieją tylko ciała złożone, nauka zaś poszukuje składników prostych.

Doświadczenie wewnętrzne Hugon uważał za pewniejsze od zewnętrznego. Postawa mistyczna skłoniła go do bacznego rozważania własnej duszy i twierdził, jak ongi Augustyn, że samowiedza daje nam niezachwianą pewność co do istnienia, odrębności i substancjalności duszy.

2. wiedza mistyczna. Jakkolwiek ważne dla Hugona były nauki świeckie, to jeszcze ważniejsza była dlań teologia; a od wiedzy racjonalnej ważniejsza - wiedza mistyczna. Wiedza (sapientia) ma dwojakie zadanie: bądź służy życiu ziemskiemu (scientia), bądź prowadzi do upodobnienia z Bogiem (tę zwał intelligentia). Trojakie trzeba mieć oczy, aby byt poznać w całości: oczy ciała, rozumu i kontemplacji; przez pierwsze dusza widzi świat zewnętrzny, przez drugie - siebie, przez trzecie - Boga. Inaczej znów rzecz biorąc, trzy są sposoby oglądania bytu: myślenie, rozmyślanie i kontemplacja; pierwszy ma za przedmiot rzeczy zewnętrzne, jest poznaniem zmysłowym i obrazowym; drugi ma już charakter pojęciowy; trzeci, najwyższy, jest wszechogarniającą intuicją.

Kontemplacja posiada znów szereg szczebli: jest ich przynajmniej sześć. Niższe obej­mują tylko stworzenia, wyższe dosięgają Stwórcy. Niższe zaczynają od tego, co jest zgodne z wyobraźnią, wyższe dochodzą do tego, co jest ponad i poza rozumem. Kontemplacja dokonywa najpierw „rozszerzenia umysłu", później jego „podniesienia", a wreszcie „prze­miany", gdy umysł wychodzi poza samego siebie i łączy się z Bogiem. Tu Hugon szedł drogami św. Bernarda, rozwijał jego zaczątki psychologii stanów mistycznych. Nie przy­pisywał duszy fantastycznych zdolności nadprzyrodzonych, lecz wyszukiwał zdolności przyrodzone, które służą do pogłębienia i do skupienia umysłu: tylko tyle bowiem człowiek uczynić może sam z siebie; a do owego ostatecznego przemienienia umysłu, gdy wychodzi on poza siebie, można tylko przygotować się i czekać, aż spłynie łaska.

3. wiara. O rzeczach boskich nie jest możliwa wiedza zupełna. Wiedza polega bo­wiem na ujmowaniu rzeczy jako obecnych. Do takiego zaś ujmowania rzeczy boskich brak nam warunków; sprawnie działają tylko nasze oczy cielesne, oczy rozumu są zamglone, a tym bardziej oczy kontemplacji. Nie mogąc prawdy oglądać musimy brać ją na wiarę. Hugon, który zostawił wiele cennych spostrzeżeń o wiedzy, dał również głęboką analizę wiary. Wiara to znajomość rzeczy przyszłych, jeszcze nie obecnych. Ma ona mniej pewności niż wiedza, ale więcej niż domysł. Przedmiot ma wspólny z wiedzą, ale naturę odmienną; powstaje nie na drodze umysłowej, lecz przez pobudzenie woli. Wiara jest niezbędna tam, gdzie wiedza nie jest możliwa; wiedzy zaś w wielu wypadkach posiąść nie możemy, i to nie tylko ze wzglądu na słabość naszego rozumu, gdyż niektóre prawdy z natury swej rozumowi nie mogą być dostępne i nie mogą stać się przedmiotem wiedzy. Prawdy są bowiem czworakie: wywodzące się z rozumu, zgodne z rozumem, przekracza­jące rozum i sprzeciwiające się rozumowi. Prawdy wywodzące się z rozumu są przedmiotem wiedzy i wiara wobec nich nie jest potrzebna; nie mogą zaś być przedmiotem wiary prawdy, które sprzeciwiają się rozumowi i które przeto rozum odrzuca. Przedmiotem wiary mogą być natomiast prawdy zgodne z rozumem i te, które są ponad rozumem. W pierwszym wypadku wiara może być z czasem zastąpiona przez wiedzę.

Nie dla wszystkiego można szukać wytłumaczenia i zrozumienia; nie można go szukać przede wszystkim dla woli Bożej. „Wola Boża nie dlatego jest słuszna, że chce rzeczy słusznych, lecz to, co Bóg chce, dlatego właśnie jest słuszne, że On tego chce". Na pytanie, dlaczego to, co słuszne, jest słuszne, należy odpowiedzieć: „Bo jest zgodne z wolą Bożą, która jest słuszna". A gdy dalej postawione będzie pytanie, dlaczego wola Boga jest słuszna, należy odpowiedzieć, że „pierwsza przyczyna, która sama przez się jest tym, czym jest, nie ma przyczyny".

Ostatecznie dwie są drogi poznania Boga: przez rozum i przez wiarę na podstawie objawienia. Rozum znów dwojako poznaje Boga: bądź na podstawie tego, co znajduje w sobie, bądź tego, co ogląda w świecie zewnętrznym. A podobnie i objawienie boskie jest dwojakie: albo przez oświecenie wewnętrzne, albo przez pouczenie z zewnątrz idące, cudami poparte. Tak na różnych drogach odbywa się poznanie Boga: przez rozum i przez stany mistyczne, przez świat wewnętrzny i przez zewnętrzny, przez naturę i przez łaskę.

ZNACZENIE HUGONA. Był najwybitniejszym umysłem filozoficznym w okresie między Anzelmem a rozkwitem filozofii średniowiecznej w XIII wieku. Był twórcą połą­czonego systemu scholastyki i mistyki, jak Anzelm był twórcą scholastyki, a Bernard mistyki średniowiecznej. Przez swą doktrynę, łączącą dwa wielkie prądy filozofii, oddziałał na oba. 1) Wybitnie przyczynił się do tego, że mistyka miała udział w rozwoju scholastyki. Czysta scholastyka, posługująca się dyskursywnym myśleniem, pomijała intuicyjne i introspekcyjne czynniki w poznaniu; i jeśli późniejsze systemy scholastyki uzupełniały dialektyczne traktowanie zjawisk przez intuicję, a spekulację przez doświadczenie i introspekcję - to zawdzięczały to zbliżeniu z mistyką. 2) Przez swą filozofię, opierającą pewność na samowiedzy i głoszącą bezwzględną wolność Boga, należał do szeregu tych myślicieli chrześcijańskich, którzy budowali filozofię na doświadczeniu wewnętrznym, na woli i wolności, i stanowił ważne ogniwo dziejowe między Augustynem a Bonawenturą i Dunsem Szkotem. 3) Poszczególne poglądy Hugona miały również doniosły wpływ. Do tradycji scholastycznej przeszedł jego układ systematyczny teologii, jego określenie wiary i oddzie­lenie jej od wiedzy. Jego klasyfikacja nauk świeckich była jeszcze miarodajna w XIII wieku.

UCZNIOWIE. Uczniem i następcą Hugona był Ryszard od św. Wiktora (zm. w r. 1173), drugi wielki wiktorianin, umysł pokrewny Hugonowi. Był to z jednej strony świetny dialektyk, oceniający wyżej niż inni myśliciele XII wieku potęgę rozumu, pragnący uzasadnić wszelkie dogmaty racjonalnie, zastąpić wiarę przez wiedzę, ceniący doświadczenie jako podstawę wiedzy i próbujący jeszcze przed Tomaszem z Akwinu dowodzić istnienia Boga na podstawie empirycznej; ale z drugiej strony był to gorliwy mistyk, systematyk stanów mistycznych, teoretyk kontemplacji, kładący nacisk na czystość serca jako na wa­runek poznania. (Z pism dogmatycznych główne: De Trinitate, z mistycznych: De preparatione animi ad contemplationem, czyli Benjamin minor, i De gratia contemplationis, czyli Benjamin maior).

W następnej wszakże generacji, w osobie Waltera od św. Wiktora, wiktorianie wrócili do ekskluzywnej mistyki w duchu św. Bernarda. Wyrazem nieufności do nauki był namiętny pamflet Waltera Przeciw czterem labiryntom Francji, w którym zwalczał czterech słynnych myślicieli ówczesnych: Abelarda, Piotra Lombarda, Gilberta de la Porree i Piotra z Poitiers, a dialektykę traktował jako „sztukę szatańską"; napadał na naukę z troski o wiarę.

W XIII w. myślicielem pokrewnym Hugonowi, dążącym do harmonijnego połączenia wiary i nauki, mistyki i scholastyki był św. Bonawenturą. Pisał on: „Augustyn był księciem teologii, Grzegorz etyki, Dionizy mistyki, św. Anzelm poszedł za Augustynem, św. Bernard za Grzegorzem, Ryszard od św. Wiktora za Dionizym, a Hugon łączy ich wszystkich".

Podobne prace

Do góry