Ocena brak

HISTORIA LITERATURY - Oświecenie

Autor /rocky Dodano /17.02.2011

OŚWIECENIE

Miano umieszczone w tytule nowego rozdziału określa epokę nową w najważniejszych przejawach życia umysłowego. Jednakże dla ustroju państwowego, któremu wzoru użyczył potężny władca Francji Ludwik XIV (1638—1715), król już od piątego roku życia, używamy nazwy absolutyzmu. Państwo to ja" — mówił ów szczęśliwy, przez okres przeszło półwiecza panujący, monarcha. Istotą absolutyzmu była władza nieograniczona. Jeszcze przed dojściem Ludwika XIV do pełnoletności usankcjonowano w pokoju westfalskim na zakończenie wojny trzydziestoletniej (1648) zasadę cuius regio, eius religio. Z czasem przestała ona być niepodważalna. Ale władcy absolutni chętnie kasowali klasztory, by przejmować dobra poklasztorne. Panujący wkraczał w szczegółowe sprawy Kościoła. Trwały ślad ingerencji Józefa II (1741— —1790) jako władcy południowych ziem Polski po pierwszym rozciorze przetrwał w Przemyślu: wieża kościelna, która nie stała obok kościoła, bo budowy katedry grekokatolickiej panujący zakazał, polecając, by na katedrę wybrali sobie grekokatolicy jeden z kościołów poklasztornych. Wybrany został kościół pokarmelicki, na którego dachu umieszczono kopułę, ale plafon nie został do kopuły przystosowany. Na żądanie rządu austriackiego jeszcze za panowania Marii Teresy (1717—1780) papież zdecydował się na kasatę zakonu jezuitów (1773), wybierając mniejsze zło: groziło odpadnięcie Austrii od Kościoła. Szczęśliwym trafem jezuici polscy przetrwali na ziemiach Rzeczypospolitej odłączonych po pierwszym zaborze, gdyż Katarzyna II (1729—1796) nie pozwoliła odczytać bulli papieskiej, nie wiedząc, co ona zawiera.

Gdy myślimy o filozofii doby oświecenia, używamy terminów: racjo^ nalizm i empiry/m. Racjonalizm wywodzimy od filozofa jeszcze pierwszej połowy XVII w., od Kartezjusza (Renę Descartes, 1596—1650), autora Rozważań o metodzie (1637), autora słynnego sformułowania: myślę, więc jestem (Cogito, ergo sum). Był to kierunek opierający myślenie na rozumowym poznaniu. Empiryzm, rozwijający się głównie w Anglii (filozofowie najwybitniejsi „trzech pokoleń": John Locke, 1632—1704; George Berkeley, 1685—1753; David Hume, 1711— —1770), uzupełniał panujący powszechnie racjonalizm, wysunąwszy doświadczenie na plan pierwszy.

Epokę Ludwika XIV, epokę Wersalu, nazywa się „wielkim wiekiem" literatury francuskiej. Poetykę klasycyzmu (bo tak najlepiej nazywać kierunek w poezji) skodyfikował Nicolas Boileau-Despreaux (1636—1711), autor Sztuki poetyckiej (1677), trzeciej poetyki tak klasycznej, jak były w starożytności „poetyki" Arystotelesa i Horacego. Był kodyfikatorem kierunku już zastanego i rozwijającego się. Hołdował rozumowi. W słynnym dwuwierszu wyraził się:

Miłujcie rozum: niech zawsze dzieła wasze Z niego wyłącznie czerpią blask i wartość.

Boileau zawarł w wierszowanym traktacie poetyckim prawidła dla poszczególnych rodzajów literackich. W tragedii przyjął teorię trzech jedności, jak u starożytnych prawodawców, określając:

Niech jeden fakt rozgrywa się w jednym miejscu, w jednym dniu, Niech wypełnia dramat do końca.

Tragedia miała się rozgrywać na zamku królewskim lub książęcym; osobami dramatu były osoby wybitne. Największym tragikiem doby był Jean Racine (1639—1699), od którego rozpoczęła się technika przedstawiania psychiki postaci. Szereg wielkich tragedii rozpoczęła Andro-macha (1667), ponadto warto zapamiętać jeszcze Fedrę (1677) i Atalię (1691). Racine napisał szereg tragedii o tematyce antycznej i biblijnej, ale pewne z nich mają tematykę współczesną autorowi. Język jednych i drugich nie różni się, bo postulatu indywidualizowania języka mówiących osób nie znała poetyka klasycystyczna. Wszystkie postacie tragedii wiły tonem uroczystym.

Największym komediopisarzem chyba całej literatury francuskiej był Moliere (Jean-Baptiste Poąuelin, 1622—1673), autor blisko czterdziestu komedii, z których przynajmniej kilkanaście uznano powszechnie za arcydzieła. Tytuły (przytacza się według przekładów Tadeusza Żeleńskiego-Boya) wyjaśniają, jakie to wady wyszydzał poeta. Wystarczy zacytować: Pocieszne wykwintnisie (1659), Szkolą mężów (1661), Szkoła żon (1662), Mizantrop (1666 — nienawidzący ludzi), Lekarz mimo woli (1666), Skąpiec (1668), Świętoszek (1669), Mieszczanin szlachcicem (1670), Uczone białogłowy (1672), Chory z urojenia (1673). Wady wyśmiewane są ogólnoludzkie, przedstawiają człowieka wiecznego, a nie człowieka w określonym kraju i w konkretnym czasie. Uklasy-czniły się pewne wyrażenia postaci Moliere'owskich, np. „Sam chciałeś, Grzegorzu Dyndało, sam tego chciałeś" (z komedii Grzegorz Dyndała, 1668, wypowiadane dla podkreślenia, że bohater tytułowy ponosi konsekwencje swego błędu). Najbardziej znany był długo Skąpiec. Świetna jest kreacja Harpagona (Skąpca), ale błędem artystycznym tej sztuki jest jednorolowość. Znakomite są postacie w Świętoszku, w którym bohater tytułowy, Tartuffe, wykorzystuje umiejętnie dla osobistego zysku wartości aprobowane społecznie. W sztuce tej tragedia splata się z komedią.

Jean de La Fontaine (1621—1695) jest najświetniejszym bajkopisarzem francuskim wszystkich czasów. Uklasycznił naturalnie bajki Ezopowe.

Nie jest rzeczą obojętną, że na karty literatury „wielkiego wieku" włącza się autorkę listów, panią de S e vi gnę (1626—1696); rozpoczął się kult listów, trwający długo.

Dobę baroku w Polsce traktuje się często jako pozostającą w izolacji od wielkiej literatury francuskiej doby klasycyzmu. Nie jest to zupełną prawdą. Stanisław Morsztyn (zm. 1725) jeszcze w końcu XVII w. spolszczył Racine'a Andromachę, która w dobie klasycyzmu polskiego\miała u nas kilka przekładów; bajkopisarz Krzysztof Niemirycz zatytułował swój tom Bajki Ezopowe (1699), lecz czerpał z La Fontaine'a. Ale okresem, który stanowi odpowiednik „wielkiego wieku" literatury francuskiej, jest doba stanisławowska.

Właściwe oświecenie, poza okresami prekursorskimi, zasygnalizowanymi pokrótce, najlepiej datować od rewolucji w Anglii (1688) do rewolucji francuskiej (1789). We Francji największymi myślicielami byli: Yoltaire (1694—1778), Montesąuieu (1689—1755), Rousseau (1712—1778). Dwaj pierwsi, odbierający hołdy od współczesnych i bliskich w czasie potomnych jako pisarze (Mickiewicz był „studentem — wolterianinem"), dziś są już tylko klasykami jako myśliciele. Jean--Jacąues Rousseau jako autor idei „powrotu do natury" oddziałał na literaturę wszystkich narodów europejskich. Czytelniczką jego^powieści Nowa Heloiza (1761), również czytelniczką Samuela Richardsona (1689—1761) Pameli (1740) jest „żona modna" w satyrze Krasickiego. D'Alembert (1717—1783) i Diderot (1713—1784) jako twórcy wielkiej encyklopedii (od 1751 r.) utrwalili hasła oświeceniowe w wielkim zbiorowym dziele. Ale najdoskonalsze ujęcie istoty oświecenia dał w jednym ze swych pism Immanuel Kań t (l 724—1804), wielki filozof niemiecki.

W sztuce doby oświecenia panował styl zwany rococo, co do którego historycy sztuki wysuwają pogląd, że jest to ostatnia faza baroku. Budowle rokokowe są najliczniejsze w Niemczech: Zwinger w Dreźnie, pałac Sans-Souci w Poczdamie. Nieco później wystąpił klasycyzm, odznaczający się w architekturze prostotą. Arcydziełem architektonicznym tej epoki są Łazienki. Nazwiska kilku najwybitniejszych muzyków tej doby powinny być zapamiętane, przynajmniej: Johan Sebastian Bach (1685—1750), Franz Joseph Haydn (1732—1809); Wolfgang Amadeus Mozart (1756—1791); z tym ostatnim złączyć trzeba tytuły oper: Wesele Figura, Czarodziejski flet. Na przełomie oświecenia i romantyzmu tworzył Ludwig van Beethoven (1770—1827).

Z literatury francuskiej 3oby klasycyzmu wymienić należy nazwiska dwu komediopisarzy: Marivaux (1688—1763) i Beaumarchais (1732—1799), drugi z kolei jest autorem komedii Wesele Figura (1784). przerobionej przez Mozarta na operę. W dobie klasycyzmu obok epiki, liryki i dramatu jako czwarty rodzaj równouprawniony traktowano poezję opisową. Do Polski dotarły i dostarczyły u nas inspiracji poematy Jacąuesa Delille'a (1738—1813), dziś przebrzmiałe. W towarzystwie Rousseau'a, głoszącego hasła powrotu do natury i prymatu uczucia nad rozumem, wymienić należy Bernardina de Saint-Pierre (1737— —1814), twórcę sentymentalnej powieści Pawel i Wirginia (1787). I tu poznajemy nowy termin: sentymentalizm, kierunek wielbiący uczucie, rozwijał się równolegle z klasycyzmem, dopełniał go, ale nie stanowił .wobec niego opozycji; oba kierunki żyły w zgodnej symbiozie.

Z literatury angielskiej doby klasycyzmu do zapamiętania są nazwiska: Aleksander Pope (1688—1744), znany szeroko w Polsce, autor tłumaczonego u nas Pukla włosów, poza tym autor Szkicu o krytyce (Boileau angielski); Jonathan Swift (1667—1745) autor Podróży Guli-wera (1726); Daniel Defoe (1660—1731), autor poznanego z pewnością w tych latach Robinsona Crusoe (1720); Henry Fielding (1707— —1754), powieściopisarz, którego największe dzieło, Tom Jones (l 749), było już w XVIII w. przełożone na język polski. Jako twórcę romansu sentymentalnego można zapamiętać Lawrance'a Sterne'a (1713— —1763). Już w dobie oświecenia zaczęła się w całym świecie trwająca w dobie romantyzmu recepcja falsyfikatu Macphersona (1736—1796), tj. cyklu poematów ogłoszonego pt. Pieśni Ossjana (l 760) jako rzekoma epopeja napisana przez barda szkockiego w bardzo dawnych wiekach. Krasicki tłumaczył ten utwór w przekonaniu o jego tak dawnym pochodzeniu. Od Walter Scotta zaczyna się poczet autorów, należących do romantyzmu europejskiego.

Pierwszym w szeregu najznakomitszych poetów niemieckich był Friedrich Gottlieb Klopstock (1724—1803), twórca epopei Mes-sias (1748—1773), napisanej heksametrem, który doskonale przyjął się w poezji niemieckiej i był kontynuowany przez największych: w sporej dawce przez Goethego, w mniejszej przez Schillera. U nas podejmowane w XIX w. próby tłumaczenia heksametrem poematów homeryckich nie powiodły się; Mickiewiczowska Powieść Wajdeloty i Norwida Bema pamięci żałobny rapsod zbliżają się do heksametru, ale nie są nim w pełnym znaczeniu tego wyrazu. Klopstock nie poprzestał na wprowadzeniu w poemacie chrystologicznym heksametru: w Odach (1771) posługiwał się strofami antycznymi. Christoph Martin Wieland (1733—1813) przeszedł do nieśmiertelności jako autor fantastycznego poematu Oberon (1780); na rozwój sielanki w Polsce oddziałał sentymentalny szwajcarski poeta Salomon Gessner (1730—1788).

Gotthold Ephraim Lessing (1729—1781) był pierwszorzędną postacią w dziejach krytyki literackiej w Niemczech („Listy dotyczące najnowszej literatury", od 1759; Laokoon, 1766; Dramaturgia Hamj)ur-ska, 1767—1769). Walczył bezkompromisowo przeciw teatrowi francuskiemu, obalając błędną i sztuczną interpretację reguły o trzech jednoś-ciach. Wskazywał, że idealny dramat stworzono w Grecji, że w dobie nowożytnej Shakespeare, nie znany jeszcze należycie na kontynencie europejskim, dokonał większych rzeczy niż Corneille, Racine, Moliere. Przełom dokonany przez Lessinga był niewątpliwie wielki. Ale bardziej twórczy był wspomniany już —jedynie jako współtwórca wielkiej Encyklopedii Denis Diderot, od którego pochodzi pojęcie dranie (rodzaj pośredni między tragedią i komedią). Wskazał Diderot, że dramat mieszczański istnieje już na gruncie angielskim: stworzył go George Lilio (1693—1739), którego dziełem jest Kupiec londyński (1731).

Lessing wsławił się jako dramaturg, autor komedii Minna von Barn-helm (1760—1763) i tragedii Emilia Galotti (1772). W dramacie rfajbardziej znanym, Natan mędrzec (1779), zgodnie z panującymi tendencjami usankcjonował indyferentyzm religijny, postawiwszy na równi trzy religie monoteistyczne: judaizm, mahometanizm i chrystianizm. Klasyczna jest przypowieść o trzech pierścieniach. Okres „burzy i naporu" w Niemczech znamionują: walka o całkowitą oryginalność; przekreślenie wszelkich reguł i konwencji; zwrot ku średniowieczu jako ku źródłu inspiracji. Wieloma dziełami zasłużył się Johann Gottfried Herder (1744—1803), wskazujący na niespożyte skarby tkwiące w ludowych pieśniach i w balladach wielu narodów. W młodości związani byli z tym kierunkiem Goethe i Schiller.

Z pisarzy rosyjskich wspomnieć należy nazwiska: Michaił Wasil-jewicz Łomonosow (1711—1765), organizator nauki, reformator języka, a jako poeta — twórczy wersyfikator; Denis Iwanowicz Fon-wisin (1745—1792), dramaturg; Aleksandr Nikołajewicz Radisz-czew (1749—1802), autor Podróży z Petersburga do Moskwy (1790), radykalnie piętnujący niedolę chłopów rosyjskich. Pierwszy to okres, w którym literatury rosyjskiej pominąć nie można.

* **

Z wstąpieniem Stanisława Augusta na tron (1764) wiążą się trzy fakty w dziejach naszej kultury, które zaowocowały w roku następnym: powstanie publicznego teatru w Warszawie; powołanie do życia „Monitora", czasopisma które trwało 20 lat; założenie Szkoły Rycerskiej. Król patronował przez cały czas swych rządów poczynaniom w zakresie sztuki i literatury. Nadwornym malarzem i „dyrektorem jeneralnym" gmachów królewskich był Włoch Marceli Bacciarelli (1731—1818). Malarzem Warszawy był Canaletto (1720—1780). Przy końcu rządów króla wsławił się malarz i grafik sprowadzony z Francji Jean-Pierre Norblin (1745—1830), który z początkiem XIX w. wrócił do swej ojczyzny. Odwrotnie — Polak, Gdańszczanin, Daniel Chodowiecki (1726—1801) wprzągł się w służbę kultury niemieckiej, kierował Akademią Sztuk Pięknych w Berlinie. Spośród malarzy Polaków, tworzących za czasów Stanisława Augusta, wybił się najbardziej Franciszek Smu-glewicz (1745—1807), nie pierwszy malarz w tej rodzinie. Kształcił się za granicą na koszt króla; był portrecistą; jego cykl obrazów oglądamy W kościele oblatów na Świętym Krzyżu. Na malarstwie doby stanisławowskiej wyrósł Aleksander Orłowski (1777—1832), którego talent mógł się rozwinąć dopiero po upadku Polski. Kościuszko w więzieniu i Cesarz Paweł odwiedza Kościuszkę to jego znane powszechnie obrazy. Łazienki wraz ze wszystkimi pałacykami w parku i pawilonami, z dwoma teatrami: na wysepce i w Pomarańczami, są najświetniejszym pomnikiem architektury czasów stanisławowskich.

Wspomniany Bohomolec redagował „Monitora" (niekiedy, całkowicie w 1772 r., wyręczał go w tym Krasicki); prowadził wydawnictwo, w którym wznawiał Kochanowskiego, Sarbiewskiego, historyków dawnych. Dotrzymywał mu kroku w wielu przedsięwzięciach i przewyższył go Adam Naruszewicz(1733—1796), główna postać pierwszego czasopisma literackiego w Polsce, „Zabaw Przyjemnych i Pożytecznych" (1770—1777). Pisywał sielanki, satyry, ody, bajki... W satyrze Chudy literat, najbardziej znanej, obnażył niski stan umysłowy społeczeństwa. W odach, z których pewne zawierały pochwały Stanisława Augusta, zdarzały się adaptacje Horacego. Prozą przełożył w czterech tomach lwią część dzieł Tacyta. Był autorem pierwszej na naszym gruncie nowoczesnej monografii historycznej (o Chodkiewiczu), autorem wielkiego dzieła mającego za przedmiot historię narodu, nie ukończonego, autorem Memoryjalu względem pisania historyji narodowej, wyjaśniającego podstawowe założenia metodologiczne pisania historii. Od niego datują historycy nowoczesną historiografię polską.

Niejednokrotnie wysuwano na szczyt poezji stanisławowskiej — bogato rozwiniętej — Stanisława Trembeckiego (1735—1812); był naprawdę tylko bardzo zręcznym sztukmistrzem. Dorobek twórczy nie jest duży. Świetne są jego bajki, w liczbie kilkunastu, tłurnaczone z La Fontaine'a, udatne pewne listy poetyckie; dużą rolę odegrała u niego poezja opisowa. Najdłuższy poemat Sofiówka, napisany już po rozbiorach Polski, jest świetnym wypracowaniem literackim. Posłużył się poeta trzynastozgłoskowcem, który upodobnił do francuskiego aleksand-rynu przez zastosowanie prawidłowej średniówki i troskę o zamykanie myśli w dwuwierszu.

Naprawdę największym poetą doby, zwanym księciem poetów, był Ignacy Krasicki (1735—1801), autentyczny książę, gdyż ten tytuł przysługiwał mu jako biskupowi warmińskiemu. Tak się złożyło, że w latach 1775—1780 wyszły jego główne dzieła. Rok wcześniej ukazał się w „Zabawach Przyjemnych i Pożytecznych" wiersz Święta miłości kochanej ojczyzny, który śpiewała młodzież w Szkole Rycerskiej Lktóry uzyskał rangę hymnu narodowego. Był Krasicki autorem"czterech poematów heroikomicznych, pisanych oktawą. W pierwszym, Myszeidos pieśni X (1775), zespolił parodię, satyrę, bajkę i poemat epicki i mimo pewnych artystycznych niedociągnięć była to interesująca próba w zakresie estetyki żartu.

Drugi z kolei, Monachomachia, czyli Wojna Mnichów (sześć pieśni, 1778), jest z całą pewnością arcydziełem. Założeniem poetyckim jest komizm. A skoro żadna komedia polska sprzed 1778 r. nie zasługuje na miano arcydzieła, tym większe jest znaczenie Monachomachii. „Śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych" — napisał poeta w V pieśni. Wydawało się dziwne, że katolicki biskup wyszydza ciemnotę zakonów, i to w okresie ich kasaty. A jednak piętnowanie ciemnoty zakonów było działaniem dla pożytku Komisji Edukacji Narodowej, pierwszego w świecie ministerstwa oświaty, które ustanowiła Rzeczpospolita już po pierwszym traktacie podziałowym. Gdy Krasickiego atakowano za Mo-nachomachię, odpowiedział Antymonachomachią (1780), poematem o długości równej Monachomachii (108 oktaw, także w 6 pieśniach), w którym odwołanie jest tylko pozorne.

Jako prozaik był Krasicki przede wszystkim twórcą nowoczesnej powieści polskiej. Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki wydał w trzech księgach (1776), zespoliwszy romans obyczajowy, utopijny i awanturniczy w jednym dziele, świetnie skomponowanym. Społeczeństwo ukazał w zwierciadle satyry, począwszy od wychowania sarmackiego i rzekomo „francuskiego", gdy guwernerem młodego Mikołaja staje się lokaj francuski, udający nauczyciela. „Monitor" piętnował fakty przyjmowania francuskich lokajów jako guwernerów; za hasłami epoki podążał autor powieści. W dalszych rozdziałach dostało się m. in. sądownictwu, znanemu autorowi z własnej praktyki (był ongiś prezydentem trybunału lubelskiego). Część środkowa, ulokowana na nie istniejącej wyspie Ni-pu, przedstawia idealne państwo, część trzecia wprowadza do literatury polskiej wątek przygód. Powieść wywołała szereg naśladownictw; w jednym z nich— najwybitniejszym (Krajewskiego Wojciech Zdarzyński, 1785) —część utopijna osadzona została na księżycu, bo też loty balonowe już się rozpoczęły i marzenia o zdobyciu księżyca przez człowieka kiełkowały. Pierwszy lot balonowy w Warszawie upamiętniony został w poezji (Naruszewicz, Kniaźnin).

Sławę większą u współczesnych miała druga powieść Krasickiego, Pan Podstoli (część I 1778, i dwie części dalsze, ostatnia wydrukowana już po śmierci autora); wywołała więcej głosów pochwalnych, nawiązań i naśladownictw. Dziś oceniamy ją, nie pod każdym względem słusznie, niżej od Mikołaja Doświadczyńskiego przypadków. W przeciwieństwie do powieści pierwszej mamy tu obraz idealnego ziemianina, obraz życia na wsi takiego, jakie być powinno. Akcja nie jest rozwinięta bogato, odczytujemy utwór jako powieść — traktat, w pewnej mierze odpowiednik szesnastowiecznych parenetycznych dzieł Górnickiego i Reja.

Najbardziej znane z poezji Krasickiego są satyry i bajki. Zbiór obejmujący 10 satyr, poprzedzony wstępną, Do króla, a wiec łącznie 11 satyr, wyszedł w 1779 r.; później doszło jeszcze 11 satyr; łącznie napisał ich Krasicki 22. Arcydziełem jest wstępna satyra Do króla, wymierzona przeciw społeczeństwu; poeta omawia zarzuty głupie, przemilczając poważne. Jest to przedmowa do cyklu, którego pierwszym ogniwem jest satyra Świat zepsuty, afabularna, przepojona liryką gniewu, wyrażonego w szeregu pytań retorycznych. Satyry dalsze są fabularne, są niekiedy dialogami, które można potraktować jako dramatyczne scenki, np. Pijaństwo (zresztą satyra i na pijaństwo, i na moralizatorstwo), Żona modna. Ta ostatnia jest najświetniejsza; ujmuje znakomicie zagadnienie sarmatyzmu i francuszczyzny, tak często omawiane w stanisławowskiej literaturze. Obok satyry Do króla jest to arcydzieło w pełnym znaczeniu tego wyrazu. Obrońca warstw uciśnionych przemówił w satyrze Pan nie wart sługi. W całym cyklu piętnował wady społeczeństwa, oszczędzał osoby. Był konsekwentnie dyskretny. Ale w ostatniej satyrze, Palinodia, odwołał swe ostre zarzuty: odwołał tak, jak to uczynił w Antymonacho-machii.

Równocześnie z pierwszym cyklem Satyr ukazał się zbiór Bajek i przypowieści (1779), mieszczący 106 bajek; po śmierci \p>ety ujrzał światło dzienne zbiór Bajki nowe. Łącznie liczba bajek nie przekracza dwu setek. Bajki i przypowieści są osiągnięciem wielkim. Ponad setkę krótkich utworów napisał poeta w jednolitym metrum, posłużył się trzynastozgłoskowcem. Doprowadził do perfekcji wypowiadany często postulat krótkości w bajce. Takie bajki, jakie zamknął Krasicki w cyklu z 1779 r., ze względu na ich zwięzłość nazywa się epigramatycznymi w odróżnieniu od bajki narracyjnej, częstszej u poetów doby stanisławowskiej — a bez mała wszyscy pisywali bajki. Wiele bajek Krasickiego z pierwszego cyklu w przekładzie na prozaiczne opowiadanie wymagałoby użycia większej liczby słów, niż użył ich poeta w wierszu. Dążył Krasicki w całej poezji, ale szczególnie w Bajkach i przypowieściach do tego, by z jednego wyrazu wydobywać wiele. Wprowadził świat zwierząt, ale po to jedynie, by pod ich postaciami wyśmiewać wady ludzkie; przeszedłszy do bajek pisanych dla „dzieci", jak to ironicznie wyraził, był w dalszym ciągu satyrykiem. Zwierzęta miały dla niego tylko reprezentatywną wartość; wczuwanie się w psychikę zwierząt jest zdobyczą autorów z drugiej połowy XIX w., u nas — Dygasińskiego. Ten środek artystyczny nie był w dobie klasycyzmu stosowany. W przeciwieństwie do Bajek i przypowieści, Bajki nowe są narracyjne, nie są jednolite wersyfikacyjnie. Są znakomite, ale od cyklu z 1779 r. wyraźnie różne. Dla uprzytomnienia sobie różnicy pomiędzy bajką epigramatyczną i narracyjną, dobrze byłoby porównać np. bajki: Krasickiego Jagnię i wilcy i Trembeckiego Wilk i baranek (podobna tematyka).

Zdobycze księcia poetów doby są widoczne na wielu terenach artyzmu. Zaszczepił na gruncie polskim pewne gatunki literackie, niektóre zastane uklasycznił. Do perfekcji doprowadził estetykę żartu, pierwszy wśród naszych poetów nie użył nigdy nieprzyzwoitego wyrazu. Był w całej twórczości dostojny, ale jednocześnie prosty.

Komedia stanisławowska piętnowała wady społeczeństwa, podobnie jak to czyniła satyra i powieść. Na inaugurację teatru publicznego wystawiona była komedia Józefa Bielawskiego (1739—1809) Natręci (1765). Płodnym komediopisarzem był Franciszek Bohomolec; wystawiał i wydawał od 1766 r. komedie „na teatrum J. K. Mości wypracowane". Komediopisarzem najbardziej zasłużonym był Franciszek Zabłocki (1754—1821), autor ponad pięćdziesięciu komedii, przerabianych głównie z dzieł autorów francuskich, ale dostosowanych do spraw polskich. Najważniejsze komedie, Fircyk w zalotach (1781) i Sarmatyzm (1785), są mimo wykorzystania źródeł francuskich bardzo narodowe, osadzone w naszych stosunkach i w okolicznościach polskiemu społeczeństwu stanisławowskiemu właściwych.

W dziedzinie liryki należy się słówko do niedawna zupełnie zapomnianej Konstancji Benisławskiej (1747—1806), autorce jednego tylko zbioru wyłącznie religijnych poezji Pieśni sobie śpiewane (1776). Nie są jej obce pewne elementy liryki barokowej, ale traktowanie tomiku jako ostatniego ogniwa polskiego baroku nie jest słuszne. Rozwój liryki wiąże się w tej dobie nie z klasycyzmem, lecz z sentymentalizmem uzupełniającym klasycyzm. Mówiąc o najważniejszych poetach lirycznych doby, przenieść się wypadnie ze stolicy na jej „przedmieście", którym były w przenośnym znaczeniu Puławy Czartoryskich, nie tyle rywalizujące z Łazienkami Stanisława Augusta i z „obiadami czwartko-

 

 

 

wymi", wydawanymi tam dla uczonych, dla pisarzy i dla artystów, ile uzupełniające Łazienki. Puławy były siedliskiem sentymentalizmu.

Największym poetą puławskiego kręgu sentymentalnego był Franciszek Dionizy Kniaźnin (1750—1807), zajmujący w tej dobie zdecydowanie drugie miejsce po Krasickim. Pisywał wiele, także po łacinie, poza lirykami także sztuki dramatyczne. Miejsce na Parnasie zapewnia mu kilka, może kilkanaście, perełek lirycznych. Erotyk Do gwiazd odznacza się bajeczną metaforyką: oda Do wąsów (znana w dwu redakcjach, z których ostateczna nie przekreśla artyzmu poprzedniej) krótko, syntetycznie ujmuje tak ważny rys szlacheckiej kultury. Przedmiotem bardzo zrośniętym z wychowaniem dziewcząt były w kulturze dawnej Polski Krosienka (komedię pod tym tytułem napisał Krasicki). Liryk Kniaźnina jest monologiem dziewczyny oczekującej przy krosienkach na swego Filona. Poprzez element oczekiwania wznawia się koncepcja Kołaczy Szymona Szymonowica (Simonidesa). Monolog Matki obywatelki, wygłaszany nad kołyską dziecka w okresie nieszczęść Ojczyzny, w mądrych słowach wyraża niepokój matki o przyszłość dziecka. W jakiejś mierze jest ten utwór antycypacją genialnego wiersza Mickiewicza Do matki Polki.

Bardziej popularny od Kniaźnina był Franciszek Karpiński (1741—1825). Jego Pieśni nabożne, złożone monarsze „przy podnóżku Tronu" w 1792 r., powstawały przez szereg lat. Kilka z nich, m. in. śpiewane do dziś: Kiedy ranne wstają zorze... i Wszystkie nasze dzienne sprawy..., znane były już w 1787 r. Wśród 27 pieśni religijnych z potęgą niezachwianą w ciągu dwustu lat przemawia najgłębsza kolęda polska Bóg się rodzi..., doprowadzająca do perfekcji władztwo kontrastami i paradoksami. Znamienne dla epoki były sielanki sentymentami z Laurą i Pilonem. Jako poeta elegijny upamiętnił się on wierszem Powrót z Warszawy na wieś (1784), dotyczącym spraw osobistych, ale przede wszystkim elegią patriotyczną Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta..., ogłoszoną po raz pierwszy w zbiorowym wydaniu Dziel poety (1806), i nie bezpośrednio po upadku Polski napisaną; są tam aluzje do wypadków późniejszych.

Doba klasycyzmu wiele zdziałała w zakresie poetyki. Podręczniki traktujące o poezji (i o wymowie) egzemplifikację dobierały z literatury łacińskiej i z polskiej. Na czoło wysunęła się Franciszka Ksawe-rego Dmochowskiego (1762—1808) wierszowana Sztuka rymotwór-cza (1788). Dmochowski to polski Boileau, podobnie jak Boileau kodyfikującykierunekpoetyckibędącywpełnymrozwoju.

Odrębnym zjawiskiem w dobie stanisławowskiej jest literatura polityczna Sejmu Czteroletniego (1788—1792). Czołowymi publicystami byliStanisław Staszic(1755—1826)iHugo Kołłątaj (1750—1812), obaj zasłużeni na wielu polach. Parę lat przed rozpoczęciem obrad Sejmu Wielkiego ogłosił Staszic Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego (1785). Wybór tej postaci nie był przypadkowy: w dobie oświecenia nawiązywano do wieku złotego w Polsce i z tego okresu przypominano wzory do naśladowania. Program wyraźnie „sejmowy" zawierają Przestrogi dla Polski (1790). Kołłątaj dziełem Do Stanisława Ma-lachowskiego (...) Anonima listów kilka (1788) już osobą adresata, marszałka sejmu, włączał się w program stronnictwa postępowego, a jeszcze bardziej uczynił to jako autor dużego dzieła Prawo polityczne narodu polskiego (1790). Program naprawy znalazł wyraz w wielu sformułowaniach Konstytucji 3 maja; obaj pisarze piętnowali niesprawiedliwości w Polsce, występowali w obronie warstw uciśnionych.

Hasłom głoszonym przez patriotów — posłów Sejmu Czteroletniego służyło wiele utworów literatury pięknej. Satyra klasyczna, horacjańs-ka, doszła do znakomitych osiągnięć pod piórem Krasickiego, a w latach Sejmu Czteroletniego przekształciła się w paszkwil polityczny o kilku lub kilkunastu wersach. Julian Ursyn Niemcewicz (1757—1841), który Dumą o Żółkiewskim (1786) podniósł na wyżyny gatunek rozwinięty później i przekształcony w dobie romantyzmu w balladę, a obierając postać szlachetnego wodza z minionych wieków uderzał w tony tyrtejskie, był w latach Sejmu Czteroletniego autorem bajek politycznych, a przede wszystkim komedii politycznej Powrót posła (1790), w której poprzedników, nawet włącznie z Zabłockim, prześcignął, ukazał dwa stronnictwa: zachowawcze i postępowe. Hasła realizowane przez patriotów znalazły aprobatę poety. W przedstawieniu pokolenia odchodzącego, zachowawczego, okazał się Niemcewicz znakomitym satyrykiem.

Zapamiętać należy jedno jeszcze nazwisko dramatycznego autora XVIII w.: Wojciecha Bogusławskiego (1757—1829), który był przede wszystkim aktorem i dyrektorem teatru, najświetniejszym w swej epoce. Z licznych dzieł dramatycznych zasługuje na pamięć sztuka Krakowiacy i górale, wystawiona w 1794 r., a więc w przededniu upadku Polski, udatnie wykorzystująca folklor, wykazująca pod maską konfliktu pomiędzy ludem z dwu okolic Polski potrzebę walki przeciw najeźdźcom Ojczyzny.

* **

Paść może i naród wielki, zniszczeć nie może tylko nikczemny" — napisał Staszic. Literatura polska lat porozbiorowych od pierwszych chwil po upadku niepodległości dawała wyraz trosce o utrzymanie narodu. Tony elegijne z czasem zdystansowała poezja legionów z Józefa Wybickiego(l 747— 1822) Mazurkietn Dąbrowskiego na czele, z pieśnią, która od marszu żołnierskiego przebyła drogę do hymnu narodowego. Tekst utworu był modyfikowany od redakcji zaczynającej się słowami Jeszcze Polska nie umarla... do tej, którą znamy powszechnie. Wspomnieć trzeba Cypriana Godebskiego (1765—1809), poetę i prozaika, poległego pod Raszynem żołnierza wojska Księstwa Warszawskiego, i Kantorberego Tymowskiego (1790—1850), poetę żołnierskiego w Księstwie.

W dziejach poetyki upadek państwa nie spowodował cezury. Zaszły tylko ważne fakty, dobre i złe, w dziejach kultury. Przestało istnieć ważne środowisko działające pod patronatem króla, rozwijało się nadal środowisko puławskie: na początku XIX w. powstało w Puławach pierwsze muzeum na ziemi polskiej, Świątynia Sybilli, opiewana przez Jana Pawła Woronicza (1757—1829) w poemacie osobnym. W pruskiej Warszawie dokładnie z początkiem wieku nowego rozpoczęło działalność Towarzystwo Przyjaciół Nauk; na mocy ukazu Aleksandra I z 1803 r. pod berłem cara mogło się swobodnie rozwijać szkolnictwo polskie ze świetnym Uniwersytetem Wileńskim jako ze szkołą g^wną okręgu naukowego i ze znakomitym Liceum Krzemienieckim.

W planach Towarzystwa Przyjaciół Nauk obok dzieł naukowych znalazło się miejsce i dla poetyckiego obrazu dziejów narodowych. Stworzył go Niemcewicz, piszący nadal, długo jeszcze, zawsze oddający pióro na użytek idei: wydał w 1816 r. Śpiewy historyczne, na których wykształcił patriotyzm wielu pokoleń młodzieży polskiej. Ostatni śpiew, Pogrzeb księcia Józefa, napisany strofą saficką, doskonale oddającą tempo marszu pogrzebowego, jest kartą z współczesnych dziejów (1814), poprzednie upamiętniają królów i wodzów dawnej Polski do Jana III włącznie. Jednocześnie z Niemcewiczowymi Śpiewami historycznymi napisał Alojzy Feliński (1771—1820) hymn Boże coś Polskę (1816) dla upamiętnienia pierwszej rocznicy Królestwa Polskiego. Tekst tego utworu, wielokrotnie modyfikowany, stał się polskim hymnem kościelnym, drugim obok wspomnianego hymnu narodowego.

Klasycyzm jako kierunek poetycki nadal był kanonem. W Warszawie rozwijał działalność „obóz klasyków", ale obok tego nie skrępowane możliwości rozwoju miał także sentymentalizm, przekształcający się w preromantyzm. Ten z kolei przekształcił się w romantyzm, i wcześniej jeszcze zanim doszło do okresu romantyzmu datowanego od pierwszego tomu Poezyj Mickiewicza (1822), najwybitniejszy krytyk literacki i historyk literatury polskiej, powołany w parę lat później na katedrę tego przedmiotu w Uniwersytecie Warszawskim, Kazimierz Brodziński (1791—1835) ogłosił ważną rozprawę O klasyczności i romantyczności (1818), uznając prawo do „życia" dla drugiego kierunku wymienionego w tytule. Postulaty teoretyczne realizował w twórczości z poematem sielankowym Wiesław (1820) na czele.

Zgodnie z tym, co się rzekło o czterech rodzajach literackich równo uprawnionych w dobie klasycyzmu, tj. epiki, liryki, dramatu i poezji opisowej, należy wskazać na zakończenie, że w dziedzinie epiki okres klasycystyczny porozbiorowy nie przekazał potomności dzieł nieśmiertelnych. Najważniejszą tragedią i najwybitniejszym utworem polskim, na którego strukturze i językowej szacie poznać można dokładnie prawidła klasycystycznego dramatu, jest Felińskiego Barbara Radziwiłłówna (powst. 1811, druk. 1820). Najwybitniejszym utworem w zakresie poezji opisowej jest Kajetana Koźmiana (1771—1856) Ziemiaństwo polskie (pisane w 1. 1802—1830, druk. całości 1839). Autor polskich „georgik" ze szkodą dla siebie za długo przetrzymał poemat w rękopisie; ogłaszając utwór w 5 lat po Panu Tadeuszu, nie mógł spotkać się z należnym mu aplauzem. W dziedzinie liryki najświetniejszym utworem klasycystycz-nym jest Mickiewicza Oda do młodości, napisana, przypomnijmy, przed ukazaniem się pierwszego tomu Poezyj, a więc i chronologicznie należąca do okresu klasycyzmu, a prawidłami poetyki, których trzymał się poeta, uzasadniająca wymienienie utworu na zakończenie rozdziału o klasycyzmie polskim. Zrozumienie jednego z najbardziej znanych wierszy Mickiewicza będzie głębsze, gdy przypomni się prawidła w zakresie ody obowiązujące klasyków, gdy dla zestawienia przeczyta się także Ludwika Osińskiego (1775—1838), klasyka z kręgu warszawskiego, później profesora literatury porównawczej w „Królewskim" Uniwersytecie, Odę na cześć Kopernika (1808).

Przełom w poezji polskiej pomiędzy klasycyzmem i romantyzmem był przełomem wielkim; porównać go możemy tylko z tym, który doko

Podobne prace

Do góry