Ocena brak

Historia jako realizacja i wytwarzanie podmiotowości społecznej

Autor /Gerwazy Dodano /29.07.2011

Powiążmy obecnie obie centralne kategorie teorii. Po pierwsze, praktyka spo-łeczno-historyczna jest aktualizacją podmiotowości społeczeństwa, a podmiotowość jest potencjalną przesłanką praktyki. Ale po drugie, występuje także swoiste sprzężenie zwrotne. Praktyka w danym momencie istotnie kształtuje podmiotowość w późniejszym momencie, a podmiotowość w późniejszym momencie jest w znacznej mierze rezultatem wcześniejszej praktyki.

Te powiązania pokazują, że podmiotowość jest zjawiskiem dynamicznym, nieustannie zmiennym - procesem raczej niż stałą jakością. Historia jawi się jako ciągłe tworzenie i odtwarzanie podmiotowości społeczeństwa przez jej aktualizację w praktyce. Można rozłożyć ten proces na dwie fazy. Pierwsza polega na tym, że tocząca się w społeczeństwie praktyka wywiera wpływ na oba składniki pola jednostkowo-strukturalnego. Reprodukuje więc, ale i modyfikuje, a nawet kreuje nowe struktury: reguły normatywne, formy świadomości społecznej, układy organizacyjne, rozkłady szans życiowych.

A równocześnie utrwala, ale i przekształca, a nawet bogaci osobowościowe wyposażenie jednostek, mówiąc przenośnie - kształtuje zawartość ludzkich głów - a więc ich wiedzę, postawy, motywacje, aspiracje. Nowe, przekształcone pole jednost-kowo-strukturalne zawiera w sobie nowy potencjał podmiotowości. I tu zaczyna się faza druga; podmiotowość realizuje się, wyraża, aktualizuje w zmienionej praktyce. Społeczeństwo jest inne, a więc działa już inaczej, a te nowe działania sprawiają, że staje się jeszcze inne itd., itd. Trzeba podkreślić, że rozróżnienie obu faz cyklu jest wyłącznie analityczne; w rzeczywistości przebiegają one równocześnie, nakładają się na siebie w jednym toczącym się nieustannie procesie historycznym.

To właśnie stara się uchwycić kategoria społecznego stawania się. Oznacza ona ustawiczny proces samoprzekształcania się i samotworzenia społeczeństwa w wyniku stale odtwarzającego się, nieuchronnego napięcia między potencjalną podmiotowością społeczeństwa, a jego aktualną praktyką społeczno-histo-ryczną (zdarzeniami społecznymi). Jest to proces realizujący się w ciągłej, obustronnej interakcji między tym, co potencjalnie możliwe (osiągniętym stopniem podmiotowości), a tym, co aktualnie zrealizowane (rzeczywistą praktyką), w ciągłym współkształtowaniu jednego przez drugie. Tak więc społeczeństwo, owo swoiste pole jednostkowo-strukturalne, nigdy w jakiejś ostatecznej postaci nie istnieje, lecz zawsze tylko się staje. Nigdy nie jest, lecz zawsze się tworzy. Nie stanowi obiektu, stanu, lecz proces. Nie jest czymś danym, lecz każdorazowym własnym osiągnięciem członków społeczeństwa, „przedsięwzięciem w budowie", przy tym w budowie nigdy ostatecznie nie zakończonej.

Podobne prace

Do góry