Ocena brak

Hipotermia

Autor /mirela Dodano /02.05.2014

Lecznicze stosowanie zimna jest bardzo skutecznym i tanim sposobem postępowania zarówno w warunkach domowych, jak i w zakładach leczniczych, w tych ostatnich zawsze pod nadzorem kompetentnego terapeuty lub lekarza. Jest to leczenie z wyboru dla większości terapeutów w każdym ostrym uszkodzeniu tkanek; leczenie takie zazwyczaj ogranicza zejściowy stopień patologii, ograniczając ją do szkody pierwotnej, przy czym warunkiem jest tu szybkie i właściwe zastosowanie czynnika zimna.

Każda utrata ciepła przez organizm w wyniku leczniczego zastosowania zimna daje się precyzyjnie obliczyć z odpowiednich równań, wzorów czy formuł, gdy znane są łatwo dostępne ich składowe.

Schładzanie przez przewodzenie było do niedawna najszerzej stosowaną metodą leczenia zimnem (głównie lokalnego) powłok ciała poprzez zastosowanie lodowatej wody lub rozkawałkowanego lodu jako środków schładzających. Lód może być używany w postaci okładów z lodu, termoforów wypełnionych kawałkami lodu lub w postaci zamarzniętych mokrych ręczników. Wszystkie te sposoby stosuje się przez 10-15 minut z 5-minutową przerwą, a cykl ten powtarza się aż do uzyskania maksymalnie korzystnych efektów.

Zanurzenie w lodowatej wodzie stosowane bywa w celu schłodzenia całych powłok, ale zabieg taki tolerowany bywa tylko przez nielicznych pacjentów', i to przez bardzo krótki czas (w kardiochirurgii u chorych w anestezji ogólnej ten sposób bywa wykorzystywany do osiągania sztucznej hipotermii do granic 30°C ciepłoty krwi, a podczas pewnych operacji nawet do 11-13°C).

Pod pojęciem zimnych okładów rozumiemy plastikowe pojemniki (worki) wypełnione specjalnym żelem, który pozostaje plastyczny po zamrożeniu. Są one produkowane także w Polsce i mają dobrą jakość. Zamrożony okład owija się wilgotnym ręcznikiem w celu bardziej wydajnej absorpcji ciepła i umieszcza w kontakcie ze skórą na czas do 1 godziny. Leczenie polegające na użyciu zimnych okładów powinno trwać na ogół ok. 30 minut; w tym czasie osiągane są maksymalne korzyści polegające na zmniejszeniu miejscowego odruchowego wzrostu przepływu krwi (reakcja Lewisa).

Schładzanie przez przenoszenie ciepła z powłok do otoczenia jest obecnie rzadko wykorzystywane medycznie. Być może najlepszym wykorzystaniem tego konwekcyjnego schładzania jest jego stosowanie do obniżenia wysoce podniesionej ciepłoty ciała (wysokiej gorączki) czy hiperpireksji, jak np. w przypadkach udaru cieplnego, hipertermii złośliwej, w przełomie tyreotoksycznym, w pewnych choro-

bach zakaźnych i ośrodkowego układu nerwowego, wikłających się z powodu nadmiernej produkcji ciepła i upośledzonej termoregulacji fizycznej. Głównymi urządzeniami do schładzania konwekcyjnego są silne wiatraki lub dmuchawy nawiewające oziębione powietrze laminarnie na nagie ciało, wzdłuż lub w poprzek.

Schładzanie przez parowanie oparte jest na zasadzie, że odparowanie lotnych płynów z powierzchni skóry wymaga energii termicznej, czego wynikiem jest schłodzenie powierzchni powłok.

Chlorek etylu jest takim płynem służącym do lokalnego schładzania części powłok dotkniętych obrażeniami i temu celowi (obok zastosowań anestezjologicznych) służy od lat. W 1962 roku Traherne polecał do tych samych celów niepalny i nietoksyczny chlorofluorometan, który w Polsce jest w zasadzie nieznany i nie jest produkowany.

Do obliczenia utraty ciepła z miejsca schładzania niezbędna jest standaryzacja procedur służących schładzaniu powłok przez odparowanie wyżej wymienionych cieczy. Nadciśnieniowy pojemnik chlorku etylu zaopatrzony jest w kalibrowaną dyszę, dzięki której można uzyskać uwolnienie bardzo cienkiego strumienia lotnej cieczy. Jego wytrysk powinien zaczynać się przynajmniej w odległości 0,5-1 m od powierzchni skóry i być aplikowany pod kątem ostrym do tej powierzchni. Strumień powinien przepływać w sposób ciągły. Szybkość jego przepływu winna być stała i wynosić 100 mm/s, a aplikacja powinna trwać kilka sekund, po czym po kilkusekundowej przerwie aplikację powtarza się.

Terapeuta powinien pamiętać o możliwości wystąpienia odmrożeń przy zbyt intensywnym schładzaniu, jak i możliwości zapalenia się czy wybuchu par chlorku etylu, co spowoduje oparzenia skóry. Chlorek etylu pali się zielonym płomieniem. Najczęściej stosowany jest w medycynie sportowej.

Schładzanie radiacyjne (przez promieniowanie). Organizm ludzki może przez promieniowanie tracić znaczne ilości ciepła, maksymalnie do 55%. Na ogół promieniowanie odbywa się powoli, w różnych okresach doby i z różną intensywnością, która zależy m.in. od ubrania.

Przez promieniowanie rozumiemy strumień energii emitowanej przez układ materialny w postaci fal lub cząsteczek, a także sam proces ich emisji. Rozróżniamy promieniowanie elektromagnetyczne, jądrowe i energii fal sprężystych. Jednym z rodzajów promieniowania elektromagnetycznego jest promieniowanie cieplne (termiczne, temperaturowe) emitowane przez każde ciało o temperaturze wyższej od bezwzględnego zera. Promienie te powyżej 500°C stają się widoczne. Promieniowanie cieplne jest tym łatwiejsze, im większa jest przewaga temperatury ciała nad otoczeniem lub odwrotnie.

Wskutek rozszerzenia naczyń krwionośnych rozgrzewa się powierzchnia ciała i dróg oddechowych, przez co zwiększa się promieniowanie (i niekiedy przewodzenie) ciepła. Podobnie dzieje się wówczas, gdy organizm znajdzie się w otoczeniu po-wietrzą schładzanego do krańcowo niskich temperatur lub gdy na większe lub mniejsze pola powierzchni powoli działają pary skroplonych gazów w sposób turbulentny. Najczęściej stosowane bywają pary ciekłego azotu, schłodzone powietrze, a także pary ciekłego podtlenku azotu nawiewane na skórę, którą należy schłodzić czy stymulować w celu uruchomienia mechanizmów termoregulacyjnych.

Utrata ciepła przy ekspozycji 3-minutowej jest zatem mała, równa wartości kalorycznej małego jajka; przy krótszych ekspozycjach chodzi o jeszcze mniejsze straty ciepła. W tych warunkach temperatur i czasu ekspozycji na nie, nie może wystąpić hipotermia, możliwe są jednak drobne szkody termiczne skóry I stopnia, jednak zabieg leczniczy jest wystarczająco silnym bodźcem, aby spowodować stymulację mechanizmów termoregulacji do konserwacji ciepła, jego redystrybucji do okolic schłodzonych powłok i produkcji ciepła. Im niższe stosowane temperatury kriogen-tu i im krócej trwa zabieg miejscowego czy ogólnoustrojowego schładzania, tym jest on bardziej bezpieczny, ponieważ nie wpływa na homeotermię jam ciała. Główne narządy ustroju funkcjonują nadal w optymalnej dla siebie temperaturze.

W świetle powyższych rozważań należałoby się zastanowić czy każde lecznicze zastosowanie zimna można nazwać krioterapią, czy też krioterapia jest w tym zakresie czymś szczególnym? Inaczej, jaka jest istota i definicja krioterapii?

Krioterapia jest nieinwazyjnym zastosowaniem krańcowo niskich temperatur schłodzonego powietrza par skroplonych gazów, lokalnie lub ogólnoustrojowo schładzających radiacyjnie powłoki ciała, przez okres nie przekraczający 3-minuto-wej ich ekspozycji. Gwałtowne oziębienie, niemal „wyssanie” stosunkowo bardzo małych ilości ciepła z tkanek jest wystarczająco silnym lokalnym lub ogólnoustro-jowym bodźcem, który uruchamia miejscowe i ośrodkowe odczyny i ośrodki ter-moregulacyjne w celu konserwacji, redystrybucji ciepła i gdy to konieczne - jego produkcji.

W następstwie zabiegu krioterapeutycznego lokalnego czy ogólnoustrojowego klinicznie występują: subiektywna bezbolesność lokalna, strefowa odległa lub ogólno-ustrojowa (o różnych jej mechanizmach m.in. w dużych ilościach jest wydzielana endorfina), przekrwienie uprzednio schłodzonych miejsc (przy czym ciepła krew odruchowo kierowana jest do naczyń powłok, w których krew jest schłodzona), zwiotczenie zdrowych mięśni i wzrost ich siły, a także zmniejszenie spastyczności mięśni, gdy jest ona obecna (osłabienie przewodnictwa nerwowego i pobudzeń ner-wowo-mięśniowych). Późniejszym efektem zabiegu jest działanie przeciwobrzękowe i pobudzenie układu odpornościowego.

Zespołowi objawów klinicznych, szczególnie po krioterapii ogólnoustrojowej, laboratoryjnie towarzyszą zwiększone osoczowe stężenia ważnych hormonów i modulatorów, co przedstawia sobą swoistą reakcję alarmową, która stanowi także o leczniczym charakterze zabiegów.

Zatem fizyczny mechanizm schładzania tkanek, wykorzystywane krańcowo niskie temperatury do krótkiego schładzania pewnych pól skóry lub całych powłok i dróg oddechowych, a także kliniczne i laboratoryjne następstwa bezpośrednie, opóźnione i odległe, oraz możliwość wielokrotnego powtarzania zabiegu w czasie doby i w wielkich nawet seriach pozwalają na przyjęcie, że krioterapia różni się istotnie od konwencjonalnych sposobów schładzania leczniczego.

 

Podobne prace

Do góry